W czwartek po południu poczułam się źle. Zaczęło się od niewielkiego bólu gardła i głowy. Wzięłam coś na przeziębienie i następnego dnia… było jeszcze gorzej. Cały dzień funkcjonowałam tylko częściowo. Dlatego też nie było wczoraj żadnej notki. To i tak cud, że zdążyłam na pociąg i wysiadłam na dobrej stacji. Kiedy wróciłam do domu, rozpakowałam się szybko i poszłam do łóżka.
Nie lubię być chora. To strasznie ogranicza wydajność mózgu i odczuwanie pozytywnych bodźców, takich, jak smak i zapach pysznej herbaty.
Dziś jest już lepiej, mam nadzieję, że szybko się wykuruję i nie będę musiała martwić się o kolokwia w tym tygodniu.
Tymczasem życzę wszystkim miłego tygodnia (nie wiem, czy będę miała ochotę i czas udzielać się na blogu).
zielonamalpa (lekko dziś blada)
Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…
Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…
Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…
Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…
Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…
Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…
View Comments
Niestety też jestem chora i tak naprawdę Internet, a w szczególności odwiedziny Twojego bloga sprawiają, że mam jakąkolwiek chęć do życia. Zatem żywię ogromną nadzieję, że nie zawiesisz działalności w tym tygodniu. Serdecznie pozdrawiam i życzę dużo zdrowia i powodzenia na kolokwiach! :)
Cieszę się, że poprawiam nastrój. Postaram się pisać notki, jak tylko znajdę chwilę. Myślę, że na 3-4 w tym tygodniu spokojnie można liczyć:)