klasyka literatury

Wielkie nadzieje, czyli długa historia małego Pipa

Ten rok zaczęłam od podwójnej klasyki. Najpierw przeczytałam Wojnę światów H. G. Wellsa, a potem dokończyłam Wielkie nadzieje Charlesa Dickensa.…

8 lat ago

Żarcik i inne (bardzo różne) opowiadania, czyli rosyjska klasyka w miniaturach

Klasyka literatury ma to do siebie, że trzeba chcieć ją poznać, żeby sprawiała przyjemność. Dlatego też często z własnej woli…

8 lat ago

Pies Baskerville’ów, czyli brak Sherlocka w Sherlocku

Opowiadania z Sherlockiem Holmesem w podstawówce otworzyły mi drogę do kryminałów. Nie wiedziałam wtedy, jak bardzo wciągnie mnie świat zbrodni.…

9 lat ago

Lśnienie księżyca, czyli nie tylko biedni i bogaci

Przed moją czytelniczą przerwą przeczytałam całą masę książek. Znalazły się wśród nich romanse, kryminały, obyczajówki, odrobina fantastyki i powieści przygodowych.…

9 lat ago