Po Topieliska sięgnęłam tak szybko, jak tylko się dało. Moją uwagę zwróciłam szeroko zakrojona akcja marketingowa. W pewnym momencie bałam się, że Topieliska wyskoczą mi z lodówki! Ale ponadto książka zachęciła mnie też klimatyczną okładką i opisem fabuły (którego nie doczytałam do końca, bo chyba za dużo zdradzał).
Polę budzi telefon z przychodni. Jej mąż z synkiem nie pojawili się na umówionej wizycie u lekarza. Wkrótce okazuje się, że w drodze do lekarza mieli wypadek samochodowy. Ciało męża Poli znaleziono po kilku dniach, ale synek przepadł bez śladu. W kobiecie budzą się wspomnienia i smutek zmieszany z niepewnością o losy synka. Pojawiają się pytania. Czy wypadek na pewno był wypadkiem? Czy ktoś trzeci maczał w tym palce? Dlaczego spotkało to właśnie rodzinę Poli? I co ukrywał mąż?
Topieliska to thriller psychologiczny. Historia została opowiedziana w pierwszej osobie, z perspektywy Poli. Choć wolę narrację trzecioosobową, w thrillerach pierwszoosobowa spełnia się lepiej. Choćby ze względu na możliwość przekazania czytelnikowi emocji bohaterów. Tutaj autorka bardzo sprawnie manewrowała myślami Poli, pozwalając stopniowo wątpić w szczerość zmarłego męża. Naprawdę się wczułam!
Powieść jest spójna i dobrze napisana. Przy okazji trzyma w napięciu, serwując kawałki układanki co kilkanaście stron. Jednak ostatni, najważniejszy, plot twist nie zaskoczył mnie. Pewnie dlatego, że czytałam niedawno książkę z podobnym motywem, więc byłam wyczulona na takie wskazówki. Niemniej jednak jest to zakończenie mocne i robi wrażenie, szczególnie kiedy nie jest się na nie przygotowanym.
Topieliska dotykają bardzo wielu wrażliwych i drażliwych tematów, szczególnie związanych z dziećmi i macierzyństwem. To zdecydowanie książka, która poruszy empatycznych czytelników. Więc nadaje się zarówno dla wrażliwców, jak i dla osób, które po prostu lubują się w łagodnych thrillerach.
Co do marketingu, to zadziałał jak należy, bo sięgnęłam po książkę. Ale moje oczekiwania wobec tej książki były tak duże, że kilka dni wstrzymywałam się z rozpoczęciem lektury po premierze. W końcu nikt nie lubi zawodu. I jeśli mam być szczera, to książka spełniła moje oczekiwania tak już na granicy. Ale to niestety magia marketingu… Zaostrza nasz apetyt, ale też zwiększa oczekiwania.
Polecam nie czytać całego opisu z tyłu okładki. Zdradza tyle z fabuły, że połowę książki czyta się jakby drugi raz. Cieszę się, że zakończyłam lekturę opisu mniej więcej w połowie i zostawiłam sobie przyjemność poznawania nieznanego.
Czytałeś Topieliska? Zamierzasz?
Jaka książka twoim zdaniem dostała zbyt dużą dawkę marketingu?
Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…
Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…
Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…
Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…
Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…
Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…
View Comments
Obrigado, muito legal, seu artigo abriu uma porta para mim. Foi uma grande ajuda para me ajudar a escrever minha tese sobre criptomoedas. Obrigado.
I don't think the title of your article matches the content lol. Just kidding, mainly because I had some doubts after reading the article. https://accounts.binance.com/en-IN/register?ref=UM6SMJM3
Thank you for your sharing. I am worried that I lack creative ideas. It is your article that makes me full of hope. Thank you. But, I have a question, can you help me? https://www.binance.info/ro/join?ref=V2H9AFPY
Thank you for your sharing. I am worried that I lack creative ideas. It is your article that makes me full of hope. Thank you. But, I have a question, can you help me?