Po filmie, o którym słyszałam tylko porównania do Bonda, spodziewałam się więcej. Przede wszystkim nie było tu typowego flirtowania z dziewczynami, ale to w końcu nie ta bajka. Tutaj detektyw Krauz ma żonę (żyjącą) i córeczkę. Nie nazwałabym go facetem idealnym pod względem rodzinnym, ale z pewnością jest do niej przywiązany. Detektyw Krauz jest bowiem przede wszystkim człowiekiem dążącym do celu, który ponoć uświęca środki. Aby rozwikłać zagadkę szkieletu znalezionego na cmentarzu, zrobi naprawdę sporo.
Tropy, dotyczące odkrytego ciała, prowadzą do tajemnic związanych z Kościołem i komunistyczną policją. Obie strony nie chcą wyjaśnić zagadki śmierci znalezionego człowieka. Okazuje się, że mogą zapłacić za to słoną cenę. Tajemnice, obdrapane ściany, resztki komunizmu wyłażące zza rogu, brud ulic i żółtawy kolor filmu doskonale tworzą klimat. Klimat, który niszczony jest przez dziwne efekty rodem z filmów akcji Hollywood.
Film zasługuje na obejrzenie, gdyż mimo wad, ogląda się go przyjemnie. Jeśli przymknie się ucho na dubbing, oczywiście. I nie ma co porównywać Czerwonego Kapitana do któregokolwiek filmu o Bondzie. Z kina wyszłam na wpół rozbawiona, na wpół zachwycona – a takie emocje lubię.
Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…
Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…
Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…
Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…
Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…
Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…
View Comments
Dubbing jest ok, ale tylko w bajkach. Wtedy jest to mistrzostwo i genialne rozwiązanie (żałuję, że Sasuage Party dubbingu nie ma). W innych filmach to powinno być po prostu zakazane.
Bardzo lubię Stuhra, chociaż kinoman ze mnie żaden i w sumie to rzadko oglądam coś innego niż horrory i produkcje Marvela.
Chyba zrobię wyjątek dla tego filmu. Tym bardziej, że do Bonda nie będę go porównywać, bo...nie widziałam żadnego filmu o agencie 007 :)
Widząc zwiastuny zastanawiałam się czy iść, żeby nie przeżyć kolejnego rozczarowania. Dubbingu nie lubię, ale mówisz, że warto, to może jednak się skuszę, kino mam blisko...
Nie moja tematyka mówiąc szczerze. Poza tym nie pałam zbytnią sympatią do Stuhra. Nie, to nie jest film dla mnie :)
Książka jest super więc na film też pójdę :)
Mam problem z dubbingiem, bo dla mnie brzmi nieautentycznie (no, może, poza Harrym Potterem :)). I kurtyzan jako wyrazu emocji też jakoś nie trawię... Chyba jednak wolę prawdziwego Bonda :)
I am currently writing a paper that is very related to your content. I read your article and I have some questions. I would like to ask you. Can you answer me? I'll keep an eye out for your reply. 20bet
Thanks for sharing. I read many of your blog posts, cool, your blog is very good.