Categories: Randka z Bondem

Randka z Bondem – Pozdrowienia z Rosji (1963)

Udało mi się obejrzeć drugi z kolei film o ulubionym agencie. Co tym razem przygotował dla nas Bond? Przed Wami: Pozdrowienia z Rosji.

Pozdrowienia z Rosji

James Bond – Sean Connery

Dziewczyna Bonda – Daniela Bianchi (jako Tatiana Romanowa)

Miejsce akcji: Wenecja, Istambuł, Orient Express

Reżyser: Terence Young

Rok produkcji: 1963

Broń: Walther PPK

Samochód: Bentley Mark IV

Gadżety: walizka multifunkcyjna (zapas amunicji, ukryte monety, podręczny nóż, gaz pieprzowy)

Stałe elementy

Sekwencja początkowa – pojawia się w standardowym wydaniu, James Bond ukazuje się z punktu widzenia gwintowanej lufy pistoletu, strzela do przeciwnika, ekran zalewa się krwią.

Sekwencja przedtytułowa – pojawia się w filmie o Bondzie po raz pierwszy. Widzimy agenta 007 nocą w ogrodzie, za nim podąża przeciwnik. Atakuje Bonda za pomocą garoty (ukrytej w zegarku). Dusi go. Okazuje się, że są to ćwiczenia, a Bond to tak naprawdę jakiś mężczyzna w gumowej masce.

Czołówka – muzyka grana przez orkiestrę symfoniczną. Cała czołówka składa się z kobiecych ciał wykonujących taniec brzucha. Czarne tło, żadnych dodatków poza ozdobami na ubraniach kobiet. Napisy przedstawiające obsadę oraz twórców wyświetlane są na ciałach za pomocą rzutnika, co daje dość ciekawy efekt.


 Zwroty:

Nazywam się Bond. James Bond. – Szczerze mówiąc, nie zwróciłam uwagi na to, czy pojawił się ten zwrot. Mam wrażenie, że nie.

Martini z wódką. Wstrząśnięte, nie mieszane. – Ten zwrot nie pojawia się w Pozdrowieniach z Rosji.

Przedstawienie gadżetów – po raz pierwszy na ekranie pojawił się Q (grany przez Desmonda Llewelyn, który jest chyba najbardziej kojarzonym odtwórcą tej roli). Gadżetem jest walizeczka, pozornie zwyczajna, czarna i standardowych rozmiarów. Q demonstruje wszystkie sekrety nią skrywane. I tak: mamy sprytnie ukryty zapas amunicji, schowany nóż, który wydostaje się z walizki po naciśnięciu odpowiedniego guzika, zabezpieczenie w postaci wybuchającego gazu pieprzowego podczas nieprawidłowego otwarcia walizki). W walizce znajdowała się składana strzelba z wizjerem na podczerwień.

James Bond powróci w… – podczas napisów końcowych pojawiła się informacja, że kolejnym planowanym filmem jest Goldfinger.Na początku muszę przyznać, że choć Pozdrowienia z Rosji już zawsze były jednym z moich ulubionym filmie o agencie 007, to tym razem trudno było mi skupić uwagę. Powodem może być to, że dwa miesiące wcześniej widziałam ten film w telewizji, a minimalny odstęp między ponownym oglądaniem w moim przypadku to rok. Chciałam jednak mieć wszystko na świeżo, stąd zdecydowałam się na ponowne włączenie filmu.

Recenzja

Film zaczyna się partią szachów pomiędzy zawodnikiem Czech – Kronsteenem (granym przez polskiego aktora Władyława Sheybal) i Kanady. Spodobał mi się sposób przekazania informacji Kronsteenowi – na serwetce pod szklanką.

Głównym antagonistą jest organizacja WIDMO, która była już wspomniana w Doktorze No. Na jej czele stoi tajemniczy Numer 1 (Ernst Blofeld), którego twarzy nie poznajemy. Widzimy tylko tył jego głowy i ramiona głaszczące białego kota siedzącego na jego kolanach. Organizacja próbuje ukraść Sowietom Lektora, czyli maszynę dekodującą każdy szyfr. Numerowi 1 pomaga Numer 3 – androgeniczna, okrutna kobieta o niemieckim pochodzeniu – Rosa Klebb. Numer 3 „zatrudnia” Tatianę Romanową – piękną Rosjankę, aby przekazywała brytyjskiemu szpiegowi – Bondowi fałszywe informacje.

James Bond udaje się do Istambułu, gdzie Tatiana ma przekazać mu Lektora pod pewnymi warunkami.

W filmie wspomniany jest Doktor No i pojawia się Sylvia Trench, która jest kochanką agenta jeszcze z poprzedniego filmu.

Ogromną zaletą Pozdrowień z Rosji są elementy tureckiej kultury – czarna kawa podawana w maleńkich filiżankach, wszechobecny kolorowy przepych i taniec brzucha. Film nagrywany był w Istambule, więc wszystkie widoki, scenki w tle, zachowania ludzi i budynki są autentyczne.

Głównymi minusami były sceny w samochodzie nagrywane w studiu, ale to stały element ówczesnej filmografii, oraz nieco pastelowy odcień krwi.

W Pozdrowieniach z Rosji było o wiele więcej Jamesa Bonda, niż w Doktorze No, mimo że nie pojawiła się kwestia „Martini z wódką. Wstrząśnięte, nie mieszane”. Jego flirt z panną Moneypenny, rzucenie kapelusza na wieszak, flirt z każdą kobietą, którą nasz agent spotyka  i sprawdzanie pokoju hotelowego w poszukiwaniu ukrytych pluskiew.

Z ciekawostek, to kobieta grająca dziewczynę Bonda – Tatianę Romanową, jest Włoszką. Producenci szukali do tej roli kobiety o wyjątkowo delikatnej słowiańskiej urodzie. Wybrali Danielę Bianchi, która była modelką, stąd pewnie moja niechęć wobec jej aktorstwa. Ponoć jej głos był dubbingowany w oryginalnej wersji, ponieważ jej włoski akcent był zbyt oczywisty.

W tym filmie pojawia się najbardziej znana walka Bonda z blond przeciwnikiem w pociągu Orient Express.Myślę, że Pozdrowienia z Rosji są jednym z lepszych filmów o agencie 007. Tak naprawdę od tego momentu Bond zaczyna być Bondem, którego znam i uwielbiam. Zdecydowanie widać było rozwój fabuły i bohatera w porównaniu do pierwszej produkcji.

Dlatego, że jest to Bond, i to jeden z tych lepszych, to serdecznie polecam go obejrzeć po raz pierwszy, albo odświeżyć w najbliższym czasie.

Zapraszam też do przeczytania wrażeń z pozostałych Randek z Bondem.

Zielona Małpa

View Comments

  • Bond to filmy mojego dzieciństwa :)! Uwielbiałam te wieczory przed telewizorem ze starszym bratem i agentem 007 :)

  • Kiedyś Bondy oglądałem z wypiekami na twarzy, teraz kolejny raz już bym nie potrafił oglądać. Trochę szkoda...

  • Podziwiam, że chce Ci się tak szczegółowo analizować ten film. Zastanawiam się czy warto pójść na "Spectre", może zachęci mnie jakaś ciekawa recenzja.

  • Nowe Bondy źle mi się ogląda. Stare są świetne, choć zdarzały się też gorsze.

  • Nie widziałam jeszcze! To będzie taka wisienka na torcie, bo planuję wstawiać recenzje co dwa tygodnie, co w efekcie daje Spectre chyba w grudniu :)

  • Na SPECTRE warto iść, nie nudziłam się ani chwili!
    A Sean Connery - mój ulubiony aktor :-)

  • Świetnie to wszystko rozpisałaś, jestem pod wrażeniem :)
    Ja osobiście wolę jednak inne filmy ;)
    Pozdrawiam.

Share
Published by
Zielona Małpa

Recent Posts

Krew elfów – Andrzej Sapkowski

Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…

11 miesięcy ago

Bad Influence: The Perils of Kidfluencing

Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…

1 rok ago

Zrzutka Haywardów – Janice Hallet

Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…

1 rok ago

Kopia doskonała – Małgorzata Rogala

Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…

2 lata ago

Śmierć i inne szczegóły, czyli piękna wydmuszka

Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…

2 lata ago

Empire of Death

Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…

2 lata ago