Zostały mi maksymalnie trzy dni we Wrocławiu, potem jadę do domu i odpoczywam. We wtorek mam ostatni egzamin i reeelaks!
W zasadzie to cieszę się nie dlatego, że mogę zrobić sobie porządną przerwę w nauce, ale dlatego, że naprawię nerwy zszargane współlokatorką i innymi nowymi współlokatorami. Jako, że nowi współlokatorzy są chłopakami, to w mieszkaniu wiele się zmieniło. Między innymi zastałam dziś bardzo zbrudzoną toaletę. A w weekend był syf, kiła i mogiła. Nie było mnie, ale inna współlokatorka powiedziała, że chłopaki zostawili po sobie taki bałagan, że szkoda gadać. No ale mniejsza o nich.
Jest jedna cecha charakteru, która bez wyjątku działa mi na nerwy. A jest to hipokryzja. Moja współlokatorka, Sandra, o której już zdążyłam napisać kiedyś kilka słów, nie lubi bałaganu. Ja natomiast często zostawiam na łóżku jakieś ubrania, które sprzątam dopiero przed pójściem do łóżka. A na parapecie mam zawsze pełno długopisów, karteczek i innych potrzebnych rzeczy. Sandra natomiast jest pedantką jeśli chodzi o pokój. A właściwie o wszystkie jej rzeczy. Ale nie widziałam, żeby używała odkurzacza, albo ścierała kurze. Zawsze robię to ja, bo ona chyba nie widzi tego kurzu zalegającego na półkach i jej włosów leżących na dywanie.
W zeszłym tygodniu miała posprzątać mieszkanie, bo przyszła jej kolej. Minął ponad tydzień, a mieszkanie nadal nie posprzątane. I to tak centralnie. Teoretycznie jest teraz kolej naszej trzeciej współlokatorki, ale po uzgodnieniu z właścicielką, nikt nie będzie sprzątał mieszkania, aż Sandra nie zrobi swojej części. Wczoraj cały dzień siedziała w mieszkaniu. Miała więc calutki dzień na posprzątanie, ale nie ruszyła swojego dupska.
Idzie mi to na nerwy i dlatego zbieram się teraz w sobie, aby porządnie ją opierniczyć. Będzie ciężko, bo nie jestem typem, który mówi prosto w twarz i mówi każdemu, co ma zrobić. Życzcie mi odwagi:)
zielonamalpa
Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…
Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…
Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…
Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…
Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…
Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…
View Comments
Oby egzaminy poszły Ci jak najlepiej i powodzenia w starciu ze współlokatorką :). Ja lubie porządek, ale nie tylko taki który robi ktoś za mnie. Denerwują mnie tacy ludzie i podziwiam za cierpliwość, ja już dawno bym nie wytrzymała. Pozdrawiam ;)
Jakbym czytała o mym mężu... Pedant, ale rączką to nie ruszy, bo się nie daj pan pobrudzi...
Współczuję!
Jakieś granice przyzwoitości są .. Ona nie ma wstydu czy jak .. ? Powodzenia na egzaminie i w starciu z współlokatorką!
Oj widzę, że macie ciężki orzech do zgryzenia. Niedojże delikatnie ale dosadnie zwrócić jednej uwagę to jeszcze użerać się z chłopakami. Sama nie wiem co gorsze z dwojga złego ;-) Trzymam kciuki. Grunt że relaks już na widoku!
Nie dziwię Ci się, że tak się denerwujesz współlokatorką. Ja też prędzej czy później dostałabym szału. Pora chyba z nią pogadać. Powodzenia na egzaminach!
O matko, nie znoszę takiego zachowania... Mam nadzieję, że jednak ją opierniczyłaś, bo chyba trochę przesadza :/
Życzę odwagi. Czasami takie rozmowy oczyszczają sytuację i bardzo pomagają. Wszystko zależy od tego, jak zareaguje współlokatorka.
No jakbym widziała nasze mieszkanie. Mam najbardziej metroseksualnego współlokatora na świecie, myje się kilka razy dziennie, kosmetyków i ciuchów ma dwa razy tyle co ja, ale sprzątnąć jakoś nie potrafi. Ani pozmywać. Tylko wszystko zabrudzić i zostawić. Jak zostaje sam na weekend to ja od zmysłów odchodzę..
Nienawidzę ludzi. Ja na studiach zginę marnie. Co jak co ale względny porządek musi być. Skoro macie ustaloną kolejność, to ona zachowuje się jak dziecko -.- Powodzenia ;)
Współczuje... moja lokatorka jest identyczna... wiec rozumiem co czujesz.