Czuję zmęczenie w każdej kosteczce i w każdym najmniejszym mięśniu mojego ciała. Mój umysł pracuje na dość zwiększonych obrotach, więc nie ma się co dziwić.
Wczoraj jednak, z niewiadomego powodu poczułam się tak lekko i cudownie, że robiąc sobie kolację tańczyłam sobie po kuchni i śpiewałam razem z radiem. Na tę krótką chwilę poczułam się tak, jak wtedy, gdy połowa mojego świata nie runęła jeszcze w gruzach. Wspaniale było bezwzględnie cieszyć się z życia choć na chwilę. Mam nadzieję, że będzie się to powtarzało, bo dobrze się wtedy czułam.
Pozdrawiam.
Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…
Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…
Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…
Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…
Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…
Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…
View Comments
Tak trzymaj :)
No, no. :) Życzę więcej takich humorów. :)
A ja w ramach poprawy nastroju, kleklałam językiem w samochodzie świetny utwór, prawie całą szybę zaplułam
:)
Pozdrawiam pozytyywnie
Życzę więcej takich chwil euforii. :)
Bo w życiu piękne są tylko chwile, oby jak najwięcej ich było. ;) Pozdrawiam :)
Trzeba nauczyć się wyławiać z bezdennego bagna te małe perełki i cieszyć się nimi! Powodzenia!
I don't think the title of your article matches the content lol. Just kidding, mainly because I had some doubts after reading the article.