Ostatnimi czasy, głównie przez czerwcową sesję, jedno z moich przyzwyczajeń stało się moim nałogiem. Poranna kawa. Nie umiem bez niej normalnie funkcjonować. Dlatego kilka dni temu spontanicznie zrezygnowałam z kawy. Na dwa tygodnie. A żeby nie było mi za łatwo, to do listy rzeczy, z których rezygnuję dopisałam sobie czarną herbatę, która bywała moim substytutem kawy. Zyskają na tym moje biedne ząbki, których za Chiny Ludowe nie potrafię wybielić, bo wiadomo, że czarna herbata i kawa na kolor zębów wpływają nieciekawie. Dodatkowo zyska mój żołądek, który ostatnio wykrzykiwał, żebym piła więcej wody. Zobaczymy, czy mi się uda. Na pocieszenie kupiłam sobie dzisiaj herbatkę owocową – mandarynka i brzoskwinia, która pachnie nieziemsko.
Między innymi ze względu na tę pozornie niewielką zmianę, zniknęło mi trochę chęci do pisania notek, więc ile razy coś zaczynałam skrobać, po krótkiej chwili przestawałam i zajmowałam się innymi rzeczami.
Wszystkich moich znajomych cieszą najbliższe upały. Ja nie podzielam tej radości z pewnego prostego powodu – jeżeli w moich okolicach nadal będzie tak ciepło i sucho, może być krucho z plonami, a wtedy nie będę miała za co mieszkać we Wrocławiu. Taka prawda. Jedni cieszą się z upałów, a ja z rodzicami modlę się o porządny deszcz. Nawet buraki zaczynają więdnąć.
Nie lubię się powtarzać, ale jeśli możecie, to kliknijcie w ten link: http://przyszlosczwsb.pl/cichywks
Chodzi o stypendium dla znajomego. To tylko jedno kliknięcie. Liczy się jedno wejście na dzień.
Życzę wszystkim miłego dnia,
zielonamalpa
Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…
Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…
Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…
Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…
Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…
Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…
View Comments
Znam to. Podczas sesji również naużywałam kawy. Teraz przez te 3 miesiące wakacji zrobiłam przerwę, ponieważ co za dużo to nie zdrowo. I zgadzam sie w 100%, że nie sprzyja to wybielaniu zębów : ) Pozdrawiam
Też polubiłam kawę podczas sesji i również z niej zrezygnowałam : )
Aktualnie poję się wodą mineralną niegazowaną.
Z kawą nie ma co się zaprzyjaźniać...
Zaczynałam właśnie przy nauce, dzisiaj przez to moje niskie ciśnienie z 4 nie schodzę, a żołądek płacze:((
nie jestem zwolenniczką upałów modlę się o deszcz, bo nie ma czym już oddychać ... chłonę słońce całym ciałem na działce, ale ile można, no ile???
Pozdrawiam
http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
kadrowane.bloog.pl
Zawsze wybiorę herbatę, I to jest mój nałóg, mam takie gatunki bez których nie potrafię egzystować. Zamiast kawy piję codziennie herbatę z miodem to stawia mnie na nogi na cały dzień.
Trzymam kciuki za deszcz, takie upały toleruję tylko na wakacjach na południu Europy. U Ciebie to troska o plony i byt, a w dużym mieście to katusze przemieszczania się z miejsca na miejsce. Koszmar
Odrobinę chłodu i specjalnie dla tych, którzy żyją z ziemi deszczu!
Ja czasami skuszę się na kawę, ale nie piję jej nałogowo, chociaż w roku szkolnym jest faktycznie przydatna. Wolę zieloną herbatę, którą uwielbiam i która przy okazji pobudza:)
Też jestem uzależniona od kawy i niestety nie potrafię tak jak Ty powiedzieć sobie, że od dziś nie piję kawy. No nie potrafię, to jest silniejsze ode mnie. Dlatego szczerzę Cię podziwiam! ;)
Ja też się nie cieszę z tych upałów, ale ze względu raczej na to, że nie potrafię wtedy funkcjonować. Oj przydałby się porządny deszcz.
Kawa! To jest jedna z tych rzeczy bez których nie da się żyć! Szczególnie jak mała budzi się o 5 rano i chce się bawić! Kawa jak zbawienie po prostu :)
Ja nie znoszę upałów! Nienawidzę lata! Kocham wczesną wiosnę, jesień, ale lato mogłoby nie istnieć. Upały działają na mnie destrukcyjnie. Ledwo myślę, leje się ze mnie jak ze świni. Już nie mówię o tym, że ja drobna jestem bardzo to i mdleje co chwila. Więc siedzę w domu jak w wiezieniu i czekam na takie dni jak zeszły czwartek lub piątek. Idzie się utopić. Wczoraj w cieniu było 35 stopni! W mieszkaniu wiatrak nawet nie pomaga.....
Kawa tylko od święta, jestem natomiast uzależniona od herbaty.
Z biegiem czasu wszystkim zamarzy się deszcz :)
Kawa - tak trudno bez niej żyć </3 Przez cały rok szkolny wypijam codziennie minimum jedną filiżankę kawy, inaczej chybabym zasnęła. Faktycznie nie jest to zbyt zdrowe, ale jak przyjemne :D W każdym razie życzę, abyś wytrwała w postanowieniach. Pozdrawiam!
U nas dzisiaj burza i deszcz. Fajnie, bo nie muszę podlewać, a roślinki od razu odżyły. :)