Jakub Małecki

Święto ognia, czyli balet, wózek i tęsknota

Ach ten Małecki. Jak trafia on za każdym razem prosto w serce? Jak wciąga w literaturę, która leży tak daleko…

5 lat ago

Saturnin, czyli pewna alternatywna historia

Książki Jakuba Małeckiego należą do moich ulubionych. Uwielbiam to jego specyficzne połączenie ogromnej wrażliwości i prostego języka. Czy Saturnin też…

6 lat ago

Nikt nie idzie, czyli skąpani w samotności miejskiej dżungli

Kolejny raz przyszło mi sięgnąć po książkę Jakuba Małeckiego. Na Nikt nie idzie czekałam już od jakiegoś czasu. I przed…

8 lat ago

Dżozef, czyli opowieść o lęku przed tym, co w naszej głowie

Gdzieś w zeszłym roku postanowiłam przeczytać książki Jakuba Małeckiego. Zaczęłam od Dygotu, potem sięgnęłam po świeżą jeszcze Rdzę, a teraz…

8 lat ago

Kulturalne podsumowanie roku 2017

Nie mogę dłużej odwlekać kulturalnego podsumowania roku 2017, bo w końcu nie zrobię go wcale. (więcej…)

9 lat ago

Podsumowanie października, czyli spotkania z Morganem Freemanem

Tegoroczny październik okazał się dla mojego samopoczucia jeszcze bardziej nieprzyjemny niż wrzesień. Myślałam, że nic nie zdołuje mnie bardziej, ale…

9 lat ago