Recenzje

Cipher, czyli rozszyfruj mnie lub zgiń

Miałam dość długi zastój jeśli chodzi o czytanie kryminałów i thrillerów, a przynajmniej tych mrocznych i krwawych... Przez ponad rok…

3 lata ago

The Power of the Doctor, czyli koniec ery z rozmachem

Dawno mnie tu nie było. Ale teraz jestem i to się dla mnie liczy. Jak powrócić na blog? Pisząc o…

4 lata ago

Bezimienne miasto, czyli decyzje, groza i pustynne piaski

Każdy czasem potrzebuje urozmaicenia. Kiedy więc trafiła się okazja, by urozmaicić sobie czytanie, chętnie sięgnęłam po grę paragrafową Bezimienne miasto…

4 lata ago

Rzeka, czyli Rzeszów, zaginięcie i nurt Wisłoka

Szukałam książki, która pozwoli na nowo wdrożyć mi się w przyjemność czytania. Ostatnimi czasy skupiłam się bowiem na innych aspektach…

5 lat ago

Almond. Ten który nie czuł, czyli w głowie bez emocji

Zazwyczaj nie czytam książek, które przemawiają do mnie tylko swoją wrażliwością. Wolę, kiedy coś się dzieje a fabuła biegnie do…

5 lat ago

Święto ognia, czyli balet, wózek i tęsknota

Ach ten Małecki. Jak trafia on za każdym razem prosto w serce? Jak wciąga w literaturę, która leży tak daleko…

5 lat ago

Sprawdź, gdzie kończy się las, czyli morderstwa w Kotlinie Kłodzkiej

Pamiętam, jak bardzo podekscytowałam się zapowiedzią książki Sprawdź, czy ktoś za tobą nie stoi, inicjującej Mroczną serię z Kotliny Kłodzkiej.…

5 lat ago

Diuna, czyli ile ziaren piasku pomieści planeta

Diuna. Jeden z najbardziej oczekiwanych filmów tego roku (albo zeszłego?). Co mam o nim do powiedzenia? (więcej…)

5 lat ago

Tajemnica wzgórza trzech dębów, czyli morderstwo, tajemnice i stara legenda

Szukałam kryminału, który mnie rozerwie. I właśnie na taki trafiłam. (więcej…)

5 lat ago

Nocna msza, czyli do czego prowadzi fanatyzm religijny

Mike Flanagan ponownie zdołał mnie wzruszyć i wystraszyć jednocześnie. Mając w pamięci świetny Nawiedzony dom na wzgórzu włączyłam pierwszy odcinek…

5 lat ago