Kiedy skończyłam oglądać film Do wszystkich chłopców, których kochałam, nie chciałam sięgać po książkę. Uznałam, że słodki i uroczy film całkowicie mi wystarczy. I pewnie tak by zostało. Ale weszłam w posiadanie całej trylogii książek, więc postanowiłam zacząć rok od lektur lekkich, słodkich i młodzieżowych.
Lara Jean Covey to nieśmiała nastolatka, która nigdy dotąd nie miała chłopaka. Bywała zakochana, ale emocje przelewała na miłosne listy, które następnie wkładała do koperty, adresowała i wrzucała do pudełka na kapelusz. Pewnego dnia dziewczyna zdaje sobie sprawę, że jej listy znalazły się u adresatów, co wywołuje u niej stan niemal paniczny. Co gorsza, jeden z listów trafia do jej sąsiada, który był do niedawna chłopakiem Margot, siostry Lary Jean.
Do wszystkich chłopców, których kochałam to w zasadzie typowy romans młodzieżowy, w którym główna bohaterka w kimś się zakochuje, wplątuje się w mniejsze lub większe kłopoty i dojrzewa do tego, by przyznać się do własnych uczuć. A jednak książka ta została napisana w taki sposób, że kompletnie nie przeszkadzały mi banały i zagrania fabularne. Coś w tej książce okazało się być magicznym elementem.
Główna bohaterka, Lara Jean, to postać nieco naiwna i z pewnością niektórym bardziej wymagającym czytelnikom może to przeszkadzać. Jednak moim zdaniem jej naiwność połączona z niewinnością sprawiły, że Lara Jean okazała się po prostu niezwykle uroczą postacią. A przynajmniej w pierwszym tomie.
Sama fabuła, jak już wspomniałam, nie jest wybitnie oryginalna, ciekawa, czy też porywająca. Książka napisana jest bardzo prostym językiem i w czasie teraźniejszym, co zazwyczaj bardzo mi przeszkadza. Tym razem jednak nawet mi pasowała taka a nie inna narracja.
Książka ta z pewnością zadowoli osoby szukające w literaturze nawiązań do różnych kultur. Główna bohaterka jest w połowie Koreanką i jej ojciec próbuje w różny sposób zachować w życiu córek przywiązanie do ich koreańskiego pochodzenia. Nie jest to łatwe w silnie zamerykanizowanym społeczeństwie, ale za pomocą koreańskich potraw czy też świąt i zwyczajów nawet czytelnik może dzięki temu poszerzyć horyzonty. Myślę też, że w książce pojawiła się odpowiednia ilość nawiązań do koreańskiej kultury – więcej mogłoby sprawiać wrażenie „wciśnięcia” w fabułę.
Książka ogólnie jest warta polecenia, jeśli szukasz lekkiej rozrywki na wieczór z ciepłą herbatą. Myślę, że niejedną osobę Do wszystkich chłopców, których kochałam rozgrzeje przyjemnie od środka. Jest to po prostu niezwykle przyjemna książka.
Czytałeś książkę Do wszystkich chłopców, których kochałam?
Sięgasz czasem po lekką literaturę młodzieżową? A może masz inny rodzaj książek, po które sięgasz, by się odprężyć…
Podziel się w komentarzu.
Książkę przeczytałam dzięki portalowi CzytamPierwszy.pl
Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…
Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…
Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…
Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…
Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…
Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…
View Comments
I don't think the title of your article matches the content lol. Just kidding, mainly because I had some doubts after reading the article.
Can you be more specific about the content of your article? After reading it, I still have some doubts. Hope you can help me.
Your point of view caught my eye and was very interesting. Thanks. I have a question for you. atvērt binance kontu
Thank you for your sharing. I am worried that I lack creative ideas. It is your article that makes me full of hope. Thank you. But, I have a question, can you help me?