Przez ostatnie kilka dni nie miałam ochoty pisać. W ogóle. Zaczęłam czytać cztery książki i każdą sukcesywnie odkrywam. Chyba po kilku miesiącach dopadła mnie blokada twórcza.
Zdaję sobie sprawę, że pisanie recenzji przeczytanych książek i obejrzanych seriali nie wymaga jakichś ogromnych pokładów kreatywności. Raczej jest to przelanie opinii o danym dziele na klawiaturę. Mimo wszystko, kiedy zabraknie choć odrobiny kreatywności, a umysł kieruje się na całkiem inne ścieżki, zostaje się z blokadą twórczą.
Czy to jednak jest aż takie straszne, jak wydaje się w pierwszym momencie? Nie do końca. Jeśli taką blokadę dobrze wykorzystamy, może się okazać, że zyskamy więcej niż w stanie twórczego szczytu.
Być może zabrzmi to jak najbanalniejszy banał, ale w każdej dziedzinie warto od czasu do czasu odpocząć. Od tego w pracy mamy urlopy a w szkole wakacje. Regeneracja jest istotna i bez oderwania się od codzienności raz na jakiś czas możemy skończyć jako kompletnie wypaleni życiowo i twórczo ludzie. Dlaczego więc od czasu do czasu nie wziąć urlopu od blogowania? Dlaczego nie pozwolić sobie na tydzień lub dwa przerwy od myślenia, co by tu napisać w tym tygodniu? Czemu nie odpocząć od planowania strategii marketingowych na kilka dni?
Często słyszę, jak ktoś narzeka na brak wolnego czasu. Często słyszę samą siebie narzekającą na brak wolnego czasu. A po pracy zamiast usiąść na pół godziny i napić się spokojnie kawy z drugą połówką siadam do laptopa, aby ogarnąć bloga. I nie zrozum mnie źle, uwielbiam blogowanie, ale zabiera ono tak duży kawał mojego czasu i absorbuje ciągle jakiś kawałek moich myśli, że nie zawsze pozwala mi w pełni się zrelaksować. Nicnierobienie jest złe tylko wtedy, kiedy jest jedyną formą spędzania wolnego czasu. Kiedy jednak uzupełnia nasz dzień i pozwala się wyciszyć, jest naprawdę w porządku, co odkryłam podczas wyjścia do sauny. Ale nie trzeba się rozbierać i pocić, aby wyciszyć umysł. Wystarczy, że usiądziesz w fotelu i na piętnaście minut po prostu się zrelaksujesz.
Po drugiej stronie nicnierobienia jest robienie czegoś. Mam czasem ochotę spróbować czegoś nowego, pójść w nowe miejsce i zdobyć nowe doświadczenia. Ale… „Ale” to słowo, którego bardzo nie lubię, a jednak często używam. Przeważnie oznacza wymówkę, a wymówką jest najczęściej brak czasu. Więc czas, który normalnie poświeciłabym na pisanie bloga, wykorzystuję na nadrobienie filmu, który chodził mi po głowie od dłuższego czasu, zrobienie dania z tego przepisu, którego do tej pory nie wykorzystałam, albo wyjście ze znajomymi. Nie muszę ciągle być na pełnych blogowych obrotach, a mam wrażenie, że czasem jestem.
Oderwanie się od normalnego codziennego trybu pozwala odkryć w sobie nowe pokłady energii. Jesteśmy przyzwyczajeni do wykorzystywania sił w jeden konkretny sposób – pisząc, biegając, tańcząc lub czytając. Ale każde źródło kiedyś się wyczerpuje i wcale nie oznacza to, że pozostaje się z niczym. Można przecież chwilowo przerzucić się na inną formę życiowej energii. I wcale nie musimy lecieć na drugi koniec świata ani próbować morderczego sportu. Czasem wystarczy niewielka zmiana w codziennych czynnościach i po kilku dniach możemy wrócić bogatsi o nowe doświadczenia do procesów twórczych.
Blokada twórcza nie jest zła, kiedy znajdujemy na nią sposób. Ja unikam zerkania w statystyki, zmuszania się do pisania i po prostu spędzam więcej czasu z sobą i bliskimi. Po kilku dniach blokada ustępuje, a ja wracam do regularnego pisania. Często nikt nawet tego nie zauważa, ale ćśśś… nie musi to wyjść poza ten blog.
Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…
Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…
Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…
Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…
Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…
Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…
View Comments
Thank you for your sharing. I am worried that I lack creative ideas. It is your article that makes me full of hope. Thank you. But, I have a question, can you help me? https://accounts.binance.com/ro/register?ref=P9L9FQKY
Your article gave me a lot of inspiration, I hope you can explain your point of view in more detail, because I have some doubts, thank you. 20bet
I don't think the title of your article matches the content lol. Just kidding, mainly because I had some doubts after reading the article.
Your point of view caught my eye and was very interesting. Thanks. I have a question for you.
Can you be more specific about the content of your article? After reading it, I still have some doubts. Hope you can help me. https://accounts.binance.info/en-IN/register-person?ref=UM6SMJM3