Categories: Książki

Rdza, czyli zaniemówiłam

Kiedy niedawno sięgałam po książkę Jakuba Małeckiego Dygot, nie spodziewałam się tak wspaniałej lektury i złapania bakcyla. A jednak! Dlatego, kiedy tylko pojawiła się taka możliwość, sięgnęłam po najnowszą powieść tego pisarza i pozwoliłam mu się porwać kolejny raz. Jak spodobała mi się Rdza?

RDZA

FABUŁA

Rdza, podobnie jak i Dygot, opowiada o losach pewnej rodziny na przestrzeni wielu lat. Tym razem, zamiast śledzić historię od początku do końca, obserwujemy, jak przeszłość przeplata się z teraźniejszością. W 2002 roku Szymek bawi się z przyjacielem Budzikiem na torach kolejowych, na których obaj kładą metalowe przedmioty w nadziei na to, że nadjeżdżający pociąg zmiażdży je i stworzy z nich coś ciekawszego. Jeszcze nie wie, że za chwilę coś wielkiego zmieni się w jego życiu. Sześćdziesiąt trzy lata wcześniej babcia Szymka, Tośka, zostaje zaskoczona przez wojnę i musi wyruszyć w podróż, która niewątpliwie zmieni jej życie.

BUDOWA

Pisząc o Rdzy nie wiem, od czego zacząć. Jakub Małecki pozostawia mnie w milczeniu po skończeniu każdej z jego książek. Być może jest to spowodowane niezwykłą wręcz dbałością o szczegóły. Na tych szczegółach buduje on całe sceny, które dzięki innym szczegółom doskonale łączą się w jedną logiczną całość. Wybiera on bardzo zwyczajne, ale jednocześnie nieszablonowe elementy życia, tworzy wokół nich odpowiednią otoczkę i wplata w życie swoich bohaterów, tworząc ich życie na tyle zwyczajnym, że łatwo można się z nimi utożsamić, a jednocześnie na tyle niezwykłym, że wzbudza w czytelniku głęboko sięgające emocje.

Być może powodem mojej niemocy słownej po lekturze Rdzy okazało się niezwykłe zakończenie. Dokładnie takie jakie uwielbiam, czyli szczęśliwe, ale na tyle życiowe, że jest w nim coś smutnego. Akurat zakończenie w Rdzy wbiło mnie w fotel, ponieważ generalnie było ono niezwykle smutne i dołujące, a ku szczęściu przebijał się tylko jeden mały promyczek. I tego promyczka próbowałam się trzymać. Nie lubię „i żyli długo i szczęśliwie”. Niejednokrotnie takie zakończenie definitywnie odrywa mnie od losów bohaterów. Tu natomiast na końcu nie dostajemy zamkniętej historii, ale wręcz możliwość dopowiedzenia sobie, co działo się dalej. W kontekście całej książki pozwala to stwierdzić, że życie zatacza kręgi, a losy naszych przodków wpływają na nasze.

EMOCJE

Być może mówić nie pozwolił mi smutek mieszający się z nadzieją, które pozostawiła we mnie Rdza. Jest to bowiem lektura naprawdę przygnębiająca w jednym miejscu, a powodująca szczery uśmiech na twarzy w kolejnym. Mało która książka potrafi wzbudzić we mnie emocje aż w takim stopniu.

Być może zaniemówiłam, bo przypomniałam sobie życie na wsi. I nawet trochę za nim zatęskniłam. Na wsi historie poszczególnych osób przeplatają się z innymi, tworząc niezwykłą sieć powiązań i ciągów przyczynowo-skutkowych.

Być może zabrakło mi słów, bo zdałam sobie sprawę, że nikt nie jest dziwny, wycofany, schorowany, odrzucony bez przyczyny. Za każdym człowiekiem stoi jakaś historia, a to, że nie zawsze ją znamy, wynika przede wszystkim z naszej obojętności. Ale nie każdy też chce się podzielić swoją historią i przyczyną swojej odmienności.

Przede wszystkim jednak powodem mojego milczenia po lekturze Rdzy było ogólne wrażenie. Naprawdę żałuję, że nie przeczytałam jeszcze wcześniejszych książek Jakuba Małeckiego (poza Dygotem oczywiście). Ale nic straconego, prawda?

 

Powiązane recenzje

 

 

Zapraszam także do mojej recenzji Dygotu Jakuba Małeckiego.

 

 

Zielona Małpa

View Comments

  • Brzmi bardzo ciekawie, a opis wrażeń skłania mnie do dodania sobie tego tytułu do listy "do przeczytania". :)

  • Jakub Małecki przeżywa teraz swój świetlny czas, nie mam co do tego wątpliwości. Pojawia się na czołowych blogach, a w dodatku część z recenzentów wróży jego najnowszej książce same laury i splendor :)

  • Dużo się mówi ostatnio zarówno o tej książce, jak i o samym Małeckim. Przyznam szczerze, że nie zapoznałam się jeszcze z jego twórczością i zaczyna mi być z tym głupio, więc chyba czas nadrobić :P

  • Książka wzbudza skrajne emocje, w dodatku pozostawiła Cię w osłupieniu.
    Twierdzisz, że autor dba o szczegóły i tworzy spójną i logiczną
    opowieść. Jeszcze nie znam pióra Małeckiego, ale może Rdza będzie tą
    książką, po którą sięgnę.

  • Dużo się nasłuchałam o Małeckim i mam Rdzę w planach. Liczę że mnie też tak mocno zachwyci.

Recent Posts

Krew elfów – Andrzej Sapkowski

Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…

11 miesięcy ago

Bad Influence: The Perils of Kidfluencing

Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…

1 rok ago

Zrzutka Haywardów – Janice Hallet

Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…

1 rok ago

Kopia doskonała – Małgorzata Rogala

Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…

2 lata ago

Śmierć i inne szczegóły, czyli piękna wydmuszka

Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…

2 lata ago

Empire of Death

Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…

2 lata ago