Jaką misję będzie miał do wykonania nasz ulubiony agent tym razem? Jak sprawdzi się w tej roli George Lazenby? Czy Bond w końcu się zakocha? Tyle pytań, a odpowiedzi poniżej. Tym razem pod lupę wzięłam W tajnej służbie Jej Królewskiej Mości.
W tym filmie po raz pierwszy i ostatni odtwórcą głównej roli został George Lazenby. Dodatkowo wyreżyserowaniem zajął się Peter Hunt, który już wcześniej pracował nad filmami o agencie. Jakie miało to konsekwencje?
Po pierwsze, postać Bonda w tym filmie była nieco mniej zabawna. George Lazenby był wtedy modelem australijskim bez aktorskiego doświadczenia, przez co nie do końca sprawdził się w roli Bonda. W wielu scenach (szczególnie emocjonalnych) przypominał nieco drewnianego modela z przyklejonym uśmiechem, co odjęło mu realności. Jednak jak na modela, poradził sobie całkiem dobrze.
Po drugie, nie została zachowana ciągłość fabuły w stosunku do poprzednich filmów. W Żyje się tylko dwa razy Bond spotkał Blofelda i z całą pewnością oboje wiedzą, jak wygląda przeciwnik. W tym filmie Blofeld jest na początku nieświadomy, że gość w jego ośrodku nie jest tym, za kogo się podaje.
Film nie jest taki zły, jak się spodziewałam. Inna postać agenta 007 sprawia, że nie do końca wierzy się w jego tożsamość. Przede wszystkim James Bond się zakochuje i choć podrywa inne kobiety, to tym razem robi to w celu pozyskania informacji, a nie przez własne ciągoty. W tajnej służbie Jej Królewskiej Mości to film o innej atmosferze niż poprzednie. Niemniej, uważam, że warto dać mu szansę.
Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…
Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…
Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…
Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…
Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…
Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…
View Comments
O, tego nie widziałam! zaskoczyłaś mnie, nawet nie wiem czy taka wersja Bonda (aktor)będzie do zaakceptowania....
Oglądałam, oglądałam trochę naiwne i zabawne, ale jednak co Bond to Bond :)
Ostatnio oglądałam chyba na TVP, fajny klimat, lubię :)
Lubię "Bondy"... Ale dla mnie to prawie najsłabszy z nich (oprócz Quantum of Solace, przy którym zawsze zasypiam). Lazenby w ogóle mnie nie przekonuje w roli Bonda...
Myślę, że to indywidualna kwestia :)
W tym filmie miałam wrażenie, że ktoś podmienił mojego ulubionego agenta :)
Z tego co wiem, to aktualnie leci Bond w telewizji, więc można nadrobić zaległości :)
Trzech najnowszych filmów jeszcze nie widziałam, więc trudno mi ocenić. Lazenby średnio sprawdził się w roli Bonda, to prawda, ale to chyba po części wina reżysera, który chciał pokazać inną stronę agenta?
O matko, przyznać się czy nie?
No dobra, nie lubię Bonda...można nie dowierzać :)
pozdrawiam serdecznie
Dla mnie Bond to Bond. Ma cechy, których nie zaakceptowałabym u realnego faceta, ale u Bonda są ok. Nie lubię jak go ktoś zmienia.