Biorę ostatnio udział w wielu konkursach w sieci. Najczęściej na różnego rodzaju blogach, ale ostatnio postanowiłam rozszerzyć te horyzonty i biorę również udział w konkursach na różnych stronach internetowych, które nie są blogami. Na jednej z takich stron wygrałam podwójną wejściówkę do kina na konferencję (a właściwie jej retransmisję) TED. Marzenie.

O tych konferencjach i ich niezależnych odpowiednikach (TEDx) dowiedziałam się nieco wcześniej z YouTube, gdzie można znaleźć ich fragmenty. Konkretniejszych informacji można zaczerpnąć tutaj. Albo na oficjalnej stronie TED. W skrócie są to półtoragodzinne wydarzenia, podczas których wypowiadają się różne osoby w formie kilkunastominutowych wykładów lub występów. Problemy poruszane podczas tych konferencji są i banalne i poważne, zależy z jakiej perspektywy się na nie popatrzy.

Konferencja ta trwa kilka dni, a ja miałam okazję zobaczyć pierwszą sesję, której hasło brzmiało Our tomorrow, czyli Nasze jutro. Wystąpiło 7 osób z różnych dziedzin nauki i sztuki.

Ishita Katyal
Na samym początku na scenę wyszła dziesięciolatka. Młodziutka pisarka mówiła głównie o tym, aby pozwolić dzieciom się rozwijać i przede wszystkim umożliwiać im rozwój dostarczając podstawowych produktów, jak pożywienie. Wbrew pozorom, jest naprawdę dużo obszarów na świecie, gdzie jedzenia i wody brakuje, a trudno oczekiwać od głodnej osoby, by skupiła myśli na czymś innym, niż głód.

Astro Teller
Kolejny na scenie pojawił się Astro Teller. Przedsiębiorca, wynalazca i pisarz. Mówił o jednym z jego przedsięwzięć, Moonshots. Wraz z dużą grupą osób wykształconych technicznie, nietechnicznie, artystycznie próbuje znaleźć rozwiązania największych problemów współczesnego świata. W trakcie wykładu skupił się w dużym stopniu na pokazaniu podejścia do rozwiązania tak ogromnego problemu. Jego zdaniem najlepiej jest na każdym etapie badać największe „pięty Achillesowe” projektu i przekonywać się o niemożliwości takiego rozwiązania.

Riccardo Sabatini
Riccardo Sabatini poruszył temat genomu ludzkiego. Piętnaście lat temu nauka pozwoliła na odczytanie sekwencji genomu ludzkiego, co w dużym stopniu zmieniło genetykę i kryminalistykę. W zeszłym roku udało się po raz pierwszy na podstawie krwi człowieka w przybliżeniu określić wygląd jego twarzy. Nie tylko kolor oczu, włosów czy skóry, ale w dużym stopniu również rysy twarzy. Wiadomo, że na wygląd człowieka ma wpływ też to, jak się odżywia, w jakich warunkach żyje i czy na coś choruje, ale podobieństwo w przytoczonych przykładach było całkiem spore. Wszystkie te badania mają na celu nie tylko określenie wyglądu, ale głównie możliwość zastosowania czegoś takiego jak indywidualna medycyna – traktowanie każdego pacjenta jako jednostki z inną historią genetyczną i zdrowotną.

AR Raman
Pierwszym artystą, który przedstawił swoją twórczość na scenie, był AR Raman, którego niektórzy mogą skojarzyć z filmu Slumdog: Milioner z ulicy, do którego stworzył muzykę. Przedstawił kilka najnowszych utworów. Bardzo podobał mi się śpiew kobiet. Chyba tylko kobiety z orientalnych krajów potrafią w taki sposób kontrolować swoje głosy!

Dan Pallotta
Kolejnym człowiekiem na scenie był Dan Pallotta, który mówił o marzeniach, które miał i które ma. Wspominał również o tym, jaki świat byłby wspaniały, gdybyśmy byli bardziej serdeczni wobec siebie. Całe przemówienie przypominało nieco mowę motywacyjną.

Shonda Rhimes
Shonda Rhimes to producentka filmowa, scenarzystka i reżyser. Najbardziej znane produkcje tej pani to seriale Chirurdzy i Prywatna Praktyka, a z filmów to Pamiętnik księżniczki 2: Królewskie zaręczyny i niesławny Crossroads – Dogonić marzenia z Britney Spears w roli głównej. Jej przemówienie miało na celu uświadomienie, że nie samą pracą człowiek żyje. Nawet pracoholik. I trzeba od czasu się pobawić. Albo z dzieckiem, albo z małżonkiem, albo ze znajomymi.

Bill T. Jones
Ostatni na scenie wystąpił Bill T. Jones, który w tańcu próbował coś przekazać. Nie za bardzo jednak zrozumiałam znaczenie tego performance. Taniec kojarzy mi się z dobrą zabawą, raczej trudno samemu tańcowi przypisać znaczenie. Przyznam się, że trochę śmiałam się pod nosem pół wystąpienia.

Najbardziej przypadły mi do gustu trzy pierwsze wystąpienia. Były najbardziej konkretne, a tego spodziewałam się po TEDzie. W drugiej połowie słuchałam jedynie Shondy Rhimes, ponieważ mówiła dość energicznie i modulowała głosem. Trudno było jej nie słuchać.

Nie żałuję, że wygrałam te wejściówki. Mogłam spędzić wieczór konkretnie i jeszcze coś z tego wynieść. Myślę, że inne sesje mogłyby bardziej przypaść mi do gustu, bo sporo ciekawych osób zobaczyłam w programie, m.in. Adama Savage z Mythbusters i Linusa Torvaldsa, jednego z twórców systemu Linux.

Jeżeli nadarzy się okazja, to z pewnością znowu wezmę udział w konferencji TED, nawet tylko w retransmisji.

Spotkaliście się już kiedyś z TEDem? Jeśli nie, to czy myślicie, że to coś dla was? Dajcie znać w komentarzach!

Możecie również wziąć udział w ankiecie, która znajduje się na prawej kolumnie bloga. Bardzo mi pomożecie!

Zapraszam również do polubienia mojego fanpejdża na facebooku, bo widzę dużo nowych twarzy i nicków!

Pozdrawiam,
Zielona Małpa

Zielona Małpa

View Comments

  • Nie mam przekonania do takich programów, kojarzą mi się z wykładami motywacyjnymi i banalnymi radami pseudopsychologów typu "jak polubić siebie". Szkoda mi na to czasu.

  • Lubię te wykłady i od czasu do czasu słucham ich sobie na youtube ;) Ale trochę Ci zazdroszczę tej wejściówki... Bo w sumie co innego na youtube na laptopie a co innego w kinie ;)

  • Zaledwie dwa wystąpienia były tego typu, różnorodność była naprawdę spora!

  • Trafiłam na nie kilka razy w ostatnim czasie, dlatego ucieszyłam się, że dostałam tę wejściówkę. Całkiem inne doświadczenie.

  • Nigdy wcześniej nie spotkałam się z czymś takim, ale nie wiem czy to dla mnie. Chociaż patrząc po różnorodności można zauważyć, że każdy znalazłby coś dla siebie. Może spróbuję :)

  • Uwielbiam TED, korzystam z tych wykładów swojej pracy - mam kilku faworytów, chyba najbardziej lubię Adorę Svitak, to bardzo młoda osóbka i warto jej posłuchać. TED ma jedną ciekawą cechę - jest jak bagno - wciąga:). Byłam na TED w Warszawie i na nie do końca formalnym w Krakowie, naprawdę warto.
    Pozdrowienia

  • Pomysł wykorzystania TEDów podjęły szkoły działające w programach Centrum Edukacji Obywatelskiej. W szkołach wystąpienia tego typu nazwano UFONami(uczniowskie forum naukowe). Widziałam w Warszawie kilka z nich i dzieciaki nawet 9-letnie świetnie radzą sobie opowiadając na żywo bez kartki np. o mrówkach, o lęku przed ciemnością, o swoich pasjach. Próbowałam tego z uczniami i jest to naprawdę trudna sztuka...

  • Pierwszy raz o czymś takim słyszę. Z tego co piszesz musi być to bardzo ciekawe :)

  • Pierwsze skojarzenie ze słowem TED? Film o misiu, moja ulubiona komedia :) A co do treści, idea świetna, muszę się z nią głębiej zapoznać, bo podoba mi się :)

  • Nie słyszałam o tym wcześniej, ale myślę, że to ciekawe doświadczenie. Na pewno dające do myślenia.
    Gratuluję wygranej i życzę ich jeszcze więcej :)

Share
Published by
Zielona Małpa

Recent Posts

Krew elfów – Andrzej Sapkowski

Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…

11 miesięcy ago

Bad Influence: The Perils of Kidfluencing

Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…

1 rok ago

Zrzutka Haywardów – Janice Hallet

Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…

1 rok ago

Kopia doskonała – Małgorzata Rogala

Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…

2 lata ago

Śmierć i inne szczegóły, czyli piękna wydmuszka

Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…

2 lata ago

Empire of Death

Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…

2 lata ago