Zainspirowana tym, że dużo osób dodaje na swoich blogach wpisy o ulubionych filmach, piosenkach, czy książkach na święta, sama postanowiłam przedstawić Wam moją świąteczną playlistę!
Kilkanaście lat temu wpisałabym na tę listę filmy takie jak: Kevin sam w domu, Kevin sam w Nowym Yorku, W krzywym zwierciadle: Witaj, Święty Mikołaju i Edward Nożycoręki. I choć dwa ostatnie filmy chętnie obejrzałabym ponownie, ponieważ od lat po nie nie sięgałam, to na Kevina raczej nie mam ochoty mimo równie długiej przerwy.
Rodzina Whitfieldów spotyka się na święta w pełnym składzie po raz pierwszy od czterech lat. W tym czasie wiele się zmieniło. Co wyniknie z tego spotkania?
Ten film po raz pierwszy zobaczyłam w telewizji, kiedy odwiedzaliśmy rodzinnie rodzinę brata mojego taty na święta. Urzekła mnie familijna atmosfera i wzajemne stosunki poszczególnych bohaterów. Serdecznie polecam osobom, które chciałyby poczuć atmosferę świąt w afroamerykańskiej katolickiej rodzinie.
Główny wątek bardzo podobny do poprzedniego filmu, ale tym razem w rodzinie latynoskiej. Trochę inne problemy, inne ich rozwiązanie i zakończenie. Polecam ze względu na rodzinną atmosferę.
Ten film zna chyba każdy. Ktosiowo przygotowuje się do Bożego Narodzenia. Prezenty, ozdoby, miłe słowa. Zielony samotnik, Grinch, który zamieszkuje jaskinię w pobliskiej górze, próbuje zniszczyć święta mieszkańcom.
Film ten lubię ze względu na przesłanie, jakie ze sobą niesie, czyli, że każdy ma w sobie zalążek dobra. Nieważne jak zły i oschły się wydaje. Trzeba go tylko wydobyć.
W tym dziale mogłabym napisać pełno piosenek, które wprawiają mnie w nastrój świąteczny. Wybiorę kilka z nich.
Kojarzy mi się z powrotem na święta do domu i spotkaniem z całą rodziną. Teraz ma szczególne znaczenie, gdyż studiuję i w domu jestem naprawdę rzadko. Plus ten przepiękny głos – rozmarzyć się można…
Ten utworek lubię w wielu wykonaniach, jednak moim ulubionym jest właśnie to powyższe. Preferuję nieco starszą muzykę na święta, nowe piosenki rzadko mają w sobie „to coś”.
Aż chciałoby się, aby spadł biały śnieg i pokrył wszystkie brudy na ulicach. Wtedy pewnie świąteczna atmosfera dopadłaby każdego bez wyjątku! Przepiękny utworek.
Rzadko czytam książki w okresie świątecznym, ponieważ najzwyczajniej nie mam na to czasu. Trzeba w końcu pomóc mamie w przygotowaniach, potem odwiedzić całą, bardzo liczną rodzinę i już jest po świętach. W tym roku wyjątkowo muszę przysiąść przy podręcznikach akademickich, aby w styczniu obronić się na piątkę, więc to głównie takie książki będą mi towarzyszyć.
Piękna baśń, którą lubię od dzieciństwa. Trochę mi tylko smutno, że nie powstał żaden dobry film, który pokrywałby się z tą historią. Kraina lodu to przyjemny film, inspirowany Królową Śniegu, ale każdy oceni, że ta inspiracja jest bardzo luźna.
Myślę, że znajdę czas na przeczytanie jednej baśni w te święta.
Opowiadanie, które większość przerabiała pewnie na języku polskim w szkole. Ma jednak ten potencjał, by przeczytać ją również samodzielnie i z własnej woli. Ciekawe są również adaptacje filmowe w różnych wersjach, niekoniecznie bożonarodzeniowe. Ale oryginalne opowiadanie zawsze będzie najlepsze.
Tym razem powieść. Rodzina przyjeżdża na święta do domu rodzinnego, a senior rodu zostaje zamordowany. Hercules Poirot, który również został zaproszony, prowadzi śledztwo i odkrywa mordercę. Polecam!
Z okazji zbliżających się świąt Bożego Narodzenia chciałabym wszystkim razem i każdemu z osobna życzyć przyjemnych, rodzinnych świąt w dobrej atmosferze. Życzę również wielu prezentów pod choinką i uśmiechu na twarzach bliskich, kiedy dostaną Wasze prezenty. Nie przejedzcie się, ale najedzcie i oby wszystkie smakołyki na stole nie spowodowały nagłego przybrania na wadze. Wesołych Świąt!
Pozdrawiam,
Zielona Małpa
Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…
Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…
Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…
Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…
Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…
Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…
View Comments
Świetny wybór, ja żeby nastroić się na święta wybrałam się z mężem do kina na Listy do M 2 oraz Kochajmy się od święta, polecam. W tym drugim jest zima jak z marzeń, tony śniegu i cudna scenografia.
Widziałam pierwszy film Listy do M i był całkiem przyjemny. Średnio przepadam za głupkowatymi komediami o tematyce świątecznej. Po prostu nie trafiają w mój gust. Stąd raczej ciut poważniejsze (przynajmniej z założenia) filmy są na tej liście i na tej prywatnej.
Żadnego filmu, o którym wspomniałaś nie widziałam :)
Trudno nie lubić "Let It Snow" :)
Aż zaczęłam sobie nucić :)
Poza Grinchem, są to chyba mało znane filmy, więc rozumiem :)
Fajny zestaw :)
Radosnych Świąt :)
No to mam co nadrabiać, jeśli chodzi o filmy. :) Może się uda w tym roku jeszcze obejrzeć ;)
Dziękuję i wzajemnie :)
Jest dużo filmów, których ja też nie widziałam, więc mam zamiar część nadrobić, ale dopiero po mojej obronie w styczniu :)