Dzisiaj Halloween. Tak naprawdę nigdy nie obchodziłam tego dnia w jakiś szczególny sposób. Kiedy byłam w podstawówce chciałyśmy z koleżankami poprzebierać się i iść zbierać słodycze. Rodzice nam zabronili, bo nie chcieli się ośmieszyć na oczach całej wsi (a wiadomo, jak to na wsi bywa). Dzisiaj wiem, że była to dość dobra decyzja.
Jedyną oznaką tego „święta” były straszne twarze wycinane w dyniach. Od kilkunastu lat hodujemy dynie na własny użytek, więc nie był to żaden wydatek. A całe przygotowanie strasznych latarni to ogromna przyjemność i świetna, twórcza zabawa. Takie dynie zawsze zdobiły nasz dom jesienią.
Jako dziecko uwielbiałam Halloween głównie z powodu specjalnych, strasznych odcinków ulubionych kreskówek i seriali. Był to jeden z tych dni w roku, kiedy nie dało się mnie odciągnąć od telewizora. A ja od zawsze lubiłam rzeczy lekko straszne, z elementem suspensu i powodujące dreszczyk. Do dziś mi to zostało. Od zawsze oglądałam niemieckie kanały, bo takie miałam w domu i mam do dzisiaj. Może włączę wieczorem telewizor i zobaczę, czy coś się tam zmieniło.
Poszczególne odcinki były przedzielone krótkimi wstawkami, w których królowały dynie, wampiry, duchy i różnorakie potwory. Wtedy oglądałam nawet te kreskówki, których zazwyczaj unikałam, bo miały ten halloweenowy klimat.
Kilka lat temu inne dzieciaki wpadły na pomysł, żeby iść przez wieś i krzyczeć: „Cukierek albo psikus!” przy każdych drzwiach. Udało im się nawet przekonać rodziców, żeby na to pozwolili. Ludzie jednak nie byli na to przygotowani i dzieciaki zebrały mało słodyczy, a mieszkańcy byli zaskoczeni „psikusami” w postaci papieru toaletowego rozrzuconego po ogródku.
Rok później, gdzieś w połowie października, ksiądz na mszy wygłosił kazanie o tym, że Halloween to ogromny grzech, a dokładnie grzech ciężki przeciw pierwszemu przykazaniu. Ja się z tym nie zgadzam, szczególnie, że najczęściej jest traktowane jako zabawa, pretekst do spotkania się ze znajomymi, przebrania się za czarownicę, czy seksownego ziemniaka (hit tegorocznego Halloween podobno). Dla wielu jest to ostatnia okazja do dobrej zabawy przed ponurym listopadem, adwentowym grudniem i, wreszcie, kolorowym karnawałem. Nie widzę w tym grzechu, dopóki ktoś nie próbuje rzeczywiście przywoływać duchów, czy oddawać satanistycznej ofiary bóstwom podziemi.
Od tamtego dnia chyba na żadnej posesji nie pojawiły się już dynie. U nas też. Każdy każdego zna i chce w oczach wioski pozostać normalną osobą. Nikt nie chce być na językach reszty. Ot, takie realia małych społeczności.
Od kilku lat nie obchodziłam Halloween w żaden sposób. Myślę, że w tym roku też się to nie zmieni. Może skuszę się na wieczorny seans Miasteczka Halloween, bo ten film od dawna za mną chodzi, a nigdy go nie oglądałam. Wieczorem czeka mnie też obejrzenie nowego odcinka mojego ulubionego serialu Doctor Who, więc mam się na co cieszyć cały dzień.
Gdyby ten dzień nie graniczył bezpośrednio z Dniem Wszystkich Świętych, być może skusiłabym się na jakąś tematyczną imprezę, co jest takim moim trochę ukrywanym marzeniem. No ale wolę na trzeźwo odwiedzać bliskich zmarłych i uczcić ten dzień należycie.
Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…
Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…
Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…
Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…
Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…
Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…
View Comments
Ja jakoś nigdy nie obchodziłam Halloween w żaden sposób i w sumie wątpię, by dziś to się zmieniło.
Myślę, że po części wynika to z tego, że w Polsce ogólnie raczej się tego nie obchodzi. A to jest wpływ "tradycji Kościoła".
Witam
A ja tam robię kiedy tylko się da to na co mam ochotę......W zeszłym roku zrobiliśmy świetną imprę w domu z przebieraniem i naprawdę świetnie sie bawiliśmy w tym roku daliśmy szansę innym się wykazać ale się nie doczekaliśmy, bo ludziska są leniwe.....
Dla mnie każda okoliczność sprzyjająca wspólnej zabawie , śmianiu sie itp jest dobra i mam gdzieś co sobie inni myślą i nie ma tu dla mnie znaczenia czy mieszkam w mieście czy na wsi dlatego też jestem osobą nielubianą ale to też mam w dupie, bo ci co mnie lubią są moimi przyjaciółmi i mają na mnie poprawkę.....Jestem z tych, którzy zrobią na przekór......
Thank you for your sharing. I am worried that I lack creative ideas. It is your article that makes me full of hope. Thank you. But, I have a question, can you help me? https://www.binance.com/uk-UA/register?ref=V2H9AFPY
Thank you for your sharing. I am worried that I lack creative ideas. It is your article that makes me full of hope. Thank you. But, I have a question, can you help me?
Your point of view caught my eye and was very interesting. Thanks. I have a question for you.
Your article helped me a lot, is there any more related content? Thanks!