Nie ma to jak pechowy piątek trzynastego. Serio. Obudziłam się ze świetnym humorem, pełna sił, mimo zarwanej nocy, poszłam na konsultacje na uczelnię, spakowałam się i tu zaczęły się schody. Chcąc dojechać do domu poszłam na przystanek tramwajowy, ale tramwaj nie przyjeżdżał. Zauważyłam kilka karetek pogotowia, więc pewnie jakiś wypadek zatamował ruch. Kiedy mój tramwaj w końcu się pojawił, wsiadłam do środka. Moja ulga nie trwała długo, gdyż już trzy przystanki dalej tramwaj zatrzymał się i nie ruszał. Okazało się, że jakiś inny tramwaj miał awarię i stał na szynach przed moim. I ani rusz! Wysiadłam więc i popędziłam z torbą na najbliższy przystanek z nadzieją, że dostanę się z niego na dworzec.
Byłam już na tyle spóźniona, że nie stałam w kolejce po bilet, bo najzwyczajniej nie zdążyłabym go kupić. Od razu wsiadłam do pociągu, szukając konduktora, aby u niego kupić bilet. Jak już go zauważyłam i podeszłam, to jakiś idiota wrył się przede mnie i zaczął zadawać serię bezsensownych pytań. Nie dał mi dość do słowa, więc zrezygnowana usiadłam na jakimś wolnym miejscu. Dużą torbę zostawiłam, bo i tak miałam ją na widoku, i podeszłam do kolejki osób, które stały w kolejce po bilety do konduktora. Pociąg wyjechał z dziesięciominutowym opóźnieniem, a po chwili zatrzymał się i stał kolejne dziesięć minut. Byłam na skraju wyczerpania nerwowego. Tyle stresu, jakbym już go nie miała dość na uczelni. Nie dość, że był to jeden z gorszych powrotów do domu, to jeszcze przepłaciłam, bo zużyłam dwa bilety w tramwajach zamiast jednego i zapłaciłam za bilet 19 złotych zamiast 11 w pociągu.
A, że jest piątek trzynastego, dowiedziałam się od mamy, kiedy wysiadłam z pociągu.
Żeby było śmieszniej, to kilka dni temu widziałam czterech kominiarzy, że to niby na szczęście, czy cuś. Złapałam się za wszystkie guziki, a trochę ich miałam. Ale nawet to nie uratowało mnie przed piątkiem.
Pozdrawiam,
zielonamalpa
Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…
Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…
Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…
Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…
Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…
Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…
View Comments
A ja dzisiaj mogę powiedzieć, że nawet miałam szczęście. Ja nie wierzę w żadne przesądy. Fajny blog :)
I don't think the title of your article matches the content lol. Just kidding, mainly because I had some doubts after reading the article. https://accounts.binance.com/bg/register-person?ref=P9L9FQKY
Your point of view caught my eye and was very interesting. Thanks. I have a question for you.
Thanks for sharing. I read many of your blog posts, cool, your blog is very good.
Your point of view caught my eye and was very interesting. Thanks. I have a question for you.