Właśnie byłam świadkiem czegoś przerażającego, przynajmniej dla mnie. Za oknem zobaczyłam trzech młodych nastolatków, na oko 12-13 lat. Nie zwróciliby mojej uwagi gdyby nie to, że ciągnęła się za nimi chmura dymu. Jeden z nich miał w ustach e-papierosa. Tu nasuwa się pytanie: skąd go miał?
Jeśli chodzi o zwykłe papierosy, to pewnie da się podkraść jednego rodzicom raz na jakiś czas – sama nie wiem, bo nigdy nie miałam nawet papierosa w ustach. Nie licząc popularnych swego czasu gum do żucia w konkretnym kształcie. Ale tego chyba jako papierosa liczyć nie będę. Chodzi mi o to, że dziecko musiało dostać przyzwolenie (i urządzenie zarazem) od rodziców. Czyli rodzice sponsorują przyszły lub nawet obecny nałóg dziecka. Osobiście uważam to za kompletny idiotyzm. Ktoś może powiedzieć: ale zabronienie dziecku czegoś może poskutkować nawet gorszym nałogiem, zadziała jak zakazany owoc. Może i tak, ale dawanie przyzwolenia tak młodej osobie może mieć katastrofalne skutki. No bo przecież taki e-papieros zawiera w sobie tę uzależniającą część tradycyjnego papierosa – nikotynę. A przynajmniej większość liquidów, z tego, co zdążyłam się zorientować. A nawet jeśli jest beznikotynowy, to z pewnością ma jakieś negatywne działanie.
Wiecie jak to było ze zwykłymi papierosami? Po wprowadzeniu ich na rynek uznawane były za coś świetnego, nieszkodliwego, odstresującego i tak dalej. Dopiero po kilkudziesięciu latach powiązano wzrost zachorowań na raka płuc i parę innych schorzeń z paleniem papierosów. Natychmiast zaczęła się kampania antypapierosowa. Niestety koncerny papierosowe nie dały sobie w kaszę dmuchać i utrzymują się do dziś, choć mają obowiązek informować o szkodliwości produktu.
Niektóre szkodliwe działania można zauważyć dopiero po kilkunastu latach. Ja nie chciałabym, żeby moje dziecko w wieku dwudziestu kilku lat cierpiało z tego powodu, że pozwoliłam mu „dmuchać” e-papieroski.
Co do różnych zapachów liquidów, to też mam swoje zdanie na ich temat. Otóż związki zapachowe znajdujące się w parze z pewnością są szkodliwe nie tylko dla samego palacza, ale także dla osób z otoczenia. Nie wierzę, że producenci bawiliby się w ekstrahowanie naturalnych olejków, a zdecydowana większość tych wytworzonych sztucznie jest rakotwórcza. Na laboratorium z podstaw chemii organicznej kiedyś robiliśmy octan izoamylu – ester pachnący bananami. Domyślam się że wszystkie lody, batoniki, cukierki, które smakują jak banany naszpikowane są właśnie octanem izoamylu.
A co Wy myślicie o e-papierosach?
Zielona Małpa
Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…
Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…
Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…
Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…
Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…
Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…
View Comments
Jestem przeciw papierosom, również tym "e". ;)
Moi koledzy z klasy (jestem w 2 gimnazjum) mają i palą e-papierosy, bo to jest "cool" i "jest szpan". Może nie będę pisać co sobie o nich myślę, bo nie obyłoby się bez przekleństw, ale nie o to mi teraz chodzi. Wszyscy pochodzą z takich rodzin, że ich rodzice z pewnością nie wyraziliby zgody na palenie, więc nie otrzymali tych e-papierosów od nich.
zapraszam do mnie: http://wyznania-czytelniczki.blog.pl/
No cóż, dzieciaki chcą sobie na siłę chyba dorosłości dodać, poczuć się lepsze... Zabrzmi banalnie, ale gimnazjum dużej części dzieciaków robi wodę z mózgu. Moja siostra kończy właśnie pierwszą klasę, przez ten jeden rok zmieniła się nie do poznania, klnie, pyskuje do mamy, słucha ogłupiającej muzyki... A wszystko to 'bo znajomi..." Na szczęście póki co chociaż obeszło się bez fajek, nawet tych "e"...
Młodość coraz częściej kojarzy mi się z głupotą. Kiedyś było inaczej. Dzieci od najmłodszych lat pomagały rodzicom w gospodarstwie nie mając czasu na głupoty. Współcześnie rzadko które dziecko ma jakieś obowiązki w domu i stąd wynikają takie i inne patologiczne zachowania. (http://e-galimatias.blog.pl/)
kiedyś było inaczej? http://24.media.tumblr.com/tumblr_lvi132u3F81qg909wo1_500.jpg albo w ogóle blog: http://oldetymephotographsofchildrensmo.blogspot.com/
Mam 17 lat. Nigdy nie miałam w ustach "analogowego" papierosa. Nie zamierzam śmierdzieć. E zdarzyło mi się pare razy dmuchnąć. Jednak miałam już 5 lat więcej niż twoje nastolatki z wpisu. Myślę, że to przesada. Chyba, że był to beznikotynowy liquid, to można im nieco wybaczyć tę małą przyjemność.
Jestem sprzedawcą i użytkownikiem elektronicznego papierosa. My nie sprzedajemy nieletnim jak i większość szanujących się sklepów. Niestety mam klientów którzy przychodzą z babcią lub tatą i oni im kupują sprzęt i liquidy. W liquidach jedyną "złą" substancją jest nikotyna. Młodzi niestety nie rozumieją że dla nas, starszych użytkowników EP jest alternatywą zwykłych analogowych papierosów i dzięki nim uwolniliśmy się od śmierdzieli. Wiele osób schodzi z dawka nikotyny w dół i przestaje w końcu "palić" nawet EP.
W liquidach nie ma nic rakotwórczego i na to są już badania. Niestety to jest tak młody produkt że nie wiemy jaki będzie miał wpływ na organizm po kilku latach jego stosowania.
Dlatego jeśli ktos nie jest nałogowcem to niech trzyma się od EP z daleka a nałogowcom szczerze polecam :)
Dwanaście lat? Serio?
Rodzice nie musieli dać przyzwolenia. To trochę jak standardowy papieros - mógł podkraść starszej siostrze czy bratu. Może kupił starszy kuzyn dla szpanu?
Swoją drogą młodzież późno dziś zaczyna palić. Moi rodzice opowiadali (tak, obydwoje choć pochodzą z różnych miast), że u nich dla szpanu paliło się gdzieś na początku podstawówki (lata 50-te). Czyli zaczynali mając 6-8 lat. Potem przerwa bo rodzice przyłapali a potem na początku szkoły średniej czyli jakieś 16 lat mając.
Serio, młodzież dzisiaj późno zaczyna.
E-papierosy. ;)
Mam 14 lat, kończę pierwszą klasę gimnazjum i widzę ile osób je posiada. Zastraszające ilości!! (Nie tylko gimnazjum... Widuje się także 4-klasistów...) Początkowo paliły tylko jednostki, potem zrobiło się to modne. Osobiście nigdy nie paliłam, ani normalnego papierosa, ani tego "e", chociaż nieraz byłam zachęcana. ;) Koleżanki z klasy kupiły je same, bez żadnych problemów, a liquidy kupują na bieżąco. Jedna pali te z "jakąś tam" ilością nikotyny, i powoli zaczyna popadać w nałóg. Dnia nie może wytrzymać! Masakra!
;)
Ja uważam, że to jest zwyczajny brak świadomości rodziców. Dowiedzieli się trzy po trzy, że to nie jest tak szkodliwe i przymykają oko. Dzieci są tym zafacynowane, bo co jak co, ale częściej widzę nastolatów z ,e' niż starszych ludzi. Taka moda. Wątpię, że dziecko w tym wieku byłoby uzależnione od nikotyny i sięgnęło po trochę 'zdrowszą' wersję papierosa.
Nie mogę tego zrozumieć. Mam 24 lata. Raz w życiu spróbowałam papierosa, zwykłego, jak miałam... ze 16 lat? Świństwo, śmierdziało, zakrztusiłam się. Papieros wydał mi się obrzydliwy i od tamtej pory nie zapaliłam ani jednego fajka, nigdy więcej. Co chcę powiedzieć to to, że dzisiejsza młodzież robi się coraz gorsza. Nie twierdzę, że moje pokolenie, rocznik 90., jest super i że nie robiliśmy głupot będąc w ich wieku. Bardziej przeraża mnie fakt ile zagrożeń stoi przed młodymi. Jak wiele głupich rzeczy popełniają. Papierosy w wieku 12 lat? Seks w wieku 15 lat? Ciąża w wieku 17 lat? Upijanie się? Zabawy w seks z kolegami, nagrywanie filmików i nie wie co jeszcze.
Przeraża mnie to. Jestem porażona wizją tego w jakim kierunku rozwija się świat i jak trudno będzie rodzicom przysżłym, czyli mnie i moim koleżankom i kolegom ochronić swoje własne dzieci przed tym co jest wokół nich. To o czym piszesz zastanawia mnie i skłania do refleksji czy odważę się w przyszłości mieć dzieci i czy podołam ich wychowaniu..
No właśnie. Z jednej strony niby ok, bo to tylko para wodna i można palić w miejscach publicznym, ale z drugiej strony to mnie to denerwuje. Coraz młodsi sięgają po e-papierosy, bo myślą, że są w porządku, bo nie śmierdzą. Możesz się śmiać - ale u nas w kiblu 14 letnie dziewczyny palą sb właśnie takie papierosy... Poza tym moja siostra tez pali, tylko zamiast zmniejszać nałóg ona jeszcze bardziej się uzależnia. Na dodatek zawsze dmucha we mnie, co jest straaasznie denerwujące...
Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)