W niedzielę wybrałam się z rodzicami do Czech, a konkretnie do Teplic nad Metują. Miejsce to znam już dość dobrze, bo byłam tam już chyba pięć razy. Tamtejszą atrakcją jest Skalne Miasto, czyli stosunkowo duży obszar pokryty lasem i bogaty w różnego kształtu skałki, skały i wzniesienia.
My zazwyczaj zaczynamy naszą wycieczkę w Teplicach. Teplickie Skały są bowiem bardziej wymagającym terenem od Adrszpaskich. Nie do końca wiem, w którym miejscu przebiega granica pomiędzy nimi, ale myślę, że tam, gdzie teren zaczyna być trochę bardziej płaski. W każdym razie, szliśmy tym razem najmniej uczęszczaną trasą. Po drodze nieźle się nagimnastykowaliśmy na drewnianych kładkach, po których widać już było upływ czasu. Dla mnie najpiękniejszym miejscem jest bagno, przez które przechodzi się centralnie. Można sobie wyobrazić wielki podłużny garnek, w którym ściany są skałami a dno bagnem. Tak to mniej więcej wygląda.
Niektóre odcinki są bardzo wymagające, ponieważ miejscami zdarzają się skalne stopnie, które zostały wykute z myślą o wielkoludach. Dla mnie jest to tym większym wyzwaniem, bo mój metr pięćdziesiąt dziewięć zalicza mnie raczej do karzełków. Na szczęście mam swoją determinację.
Niezaprzeczalnie atrakcją tego miejsca jest jeziorko. Za kilka koron można popłynąć z przewodnikiem łodzią. Z tego, co przewodnik opowiada, raczej nie dowiadujemy się niczego z historii Skalnego Miasta, ani nawet żadnych geologicznych ciekawostek. Na brzegu miejscami możemy dostrzec jakieś postaci i figurki, o których się dowiadujemy podczas tych kilkunastu minut. Zdradzę tylko, że jest przy tym niemało śmiechu!
http://www.youtube.com/watch?v=qd9UDowOVwA&feature=youtu.be
Wchodząc w Adrszpaskie Skały możemy zobaczyć tabliczki z nazwami poszczególnych skałek. Jeżeli ktoś był na Szczelińcu Wielkim to będzie wiedział, o co chodzi. Tamten teren jest raczej płaski i taki… spacerowy. Tam też znajduje się przepiękne jezioro, które powstało w dawnej piaskowni. Na poniższym zdjęciu widać jego kolor. Dodam tylko, że woda w nim jest niesamowicie czysta.
Szkoda tylko, że na jeziorku można pływać wypożyczonym sprzętem. Przez te łódki całość traci część swojego uroku.
Tradycyjnie wyszliśmy ze Skalnego miasta w Adrszpach, gdzie zjedliśmy obiad. Stamtąd pociągiem pojechaliśmy do Teplic. To, co lubię w Czechach, to sprawne pociągi. Otóż godzinę jedzie taki, którym można się dostać do swojego samochodu w sąsiednim miasteczku. Dodatkowo bilety są śmiesznie tanie w porównaniu do Polski. A składy są nowe i błyszczące. Kosmos.
Jeśli ktoś lubi takie wycieczki, to myślę, że warto zobaczyć to miejsce. Dla każdego coś miłego. Byłam tam już kilka razy i za każdym razem udało mi się iść trochę inną trasą.
Pozdrawiam,
zielonamalpa
Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…
Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…
Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…
Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…
Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…
Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…
View Comments
A wspinaczka po skałkach zaliczona???
Piękne miejsce, uwielbiam góry, ale ostatnio nie mogę tam się wybrać w Polsce polecam Radków Góry Stołowe równie pięknie z tego co pamiętam - haha, to się nazywa pamięć starcza
http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
http://kadrowane.bloog.pl/
Niestety nie wspinałam się;) Ale i tak było cudownie. A w naszych polskich Górach Stołowym byłam nieraz. Szczeliniec Wielki i Błędne Skały znam prawie na pamięć:)
No to widzę, że mogę się schować ze wstydu ...
Góry stołowe to wspomnienie z lat L.O
eksperyment-przemijania.blog.onet.pl
http://kadrowane.bloog.pl/
Piękne krajobrazy, bardzo chciałabym takie zobaczyć. ;) Współczuję, jeśli chodzi o wzrost i wysokie skałki. Ja należę do wysokich osób i często zazdroszczę niższym ludziom. Wygodniejsze życie. Uwierz mi. ;)
Też kiedyś tam byłam i podobało mi się bardzo. :)
Musze przyznać, że nigdy tam nie byłam, ale chętnie bym się wybrała. Lubie takie spacerki, gdzie trzeba się troszkę nagimnastykować. Zazdroszczę :). Pozdrawiam, 3maj się -> Beatrycze.
Świetna wycieczka. :) Twoją batalię z wysokimi stopniami w stu procentach rozumiem, sama mam metr pięćdziesiąt osiem. :P
Ale takie wycieczki raczej nie dla mnie, jestem raczej kanapowcem. Piękne zdjęcie, dodam jeszcze na koniec. :)
Pozdrawiam.
Uwielbiam to miejsce, byłam tam nie raz, jeziorkiem też płynęłam. Szkoda, że w tym roku nie mogę się nigdzie wybrać. Chociaż, jeszcze mam wrzesień wolny, może zrobię sobie tydzień wolnego w pracy i się wybiorę. Narobiłam mi ochoty :P
Pozdrawiam :)
Ojeju, śliczności. :) Pojechałabym, powspinałabym, kawałek skały ułamałabym. :D
Kocham Skalne! Byłam tam dwa razy i będę jeżdzić cały czas :) Mogłabym tam zamieszkać :)
Wow ! Byłam tam zupełnie niedawno, jakiś tydzień, półtora tygodnia temu ! :D Mi też się tam bardzo podobało... Ścieżki pokryte piaskiem dają wrażenie jakby się było nad morzem ;)
Pozdrawiam, Basia
Byłem,mam podobne zdjęcie piękne seledynowe jeziorko, a płynęłaś tratwą:) Kotlina kłodzka również na moim blogu http://ciekawe-miejsca-polska-wakacje.blog.pl/