Po raz kolejny przepraszam, że nie wyrobiłam się z dodawaniem wpisów. Moje priorytety wzięły jednak górę i uczyłam się na egzaminy. Na dodatek dostałam bardzo dużego kopa od życia, o czym może opowiem, jak już uda mi się z tym pogodzić. No cóż, czas powrócić na bloga.
Jak już ostatnio pisałam, miałam teraz bardzo trudne kilka tygodni, w kółko nauka i nauka, nawet nie miałam czasu, żeby zjeść porządny obiad. Chyba schudłam przez ten stres, no ale jestem już w domu i mogę nadrobić stracone kalorie. Niestety, wadą pobytu w domu jest to, że ze względu na moją babcię, raczej nie dopcham się zbytnio do kuchni, aby upichcić sobie coś dobrego.
Zdecydowaną zaletą jest rower. Kocham jeździć rowerem polnymi drogami i podziwiać widoki. Najbardziej lubię wieczory, kiedy słońce pomału zachodzi i nie piecze w policzki. Wtedy pomarańczowe światło sprawia, że świat wygląda przepięknie, tak inaczej, jakby ktoś namalował go innymi farbkami. Kocham to uczucie wolności, które wypełnia moje dłonie, ręce, nogi i przechodzi do żołądka. Kiedy dodatkowo słucham dobrej muzyki, przykładowo jakiejś rockowej ballady, czuję się naprawdę zrelaksowana.
Co do zaliczeń i egzaminów, zauważyłam, że niektórzy studenci mają bardzo złe podejście. Chodzi mi konkretnie o to, że uczą się z testów z lat poprzednich, które zostały „zdobyte” przez starszych studentów. A przecież nie o to chodzi, aby nauczyć się na pamięć odpowiedzi i zaliczyć na 5, ale o to, żeby wiedzieć, co działo się na wykładzie przez ostatnie 4 miesiące. Zastanawia mnie też oburzenie niektórych osób, że nie udało im się zaliczyć, „a przecież nauczyli się klucza na pamięć”. To bez sensu. Niestety tacy mają zazwyczaj więcej szczęścia niż rozumu.
Ja tymczasem biegnę na rower, bo naprawdę sobie na to zasłużyłam. Pozdrawiam wszystkich i udanego lata życzę!
zielonamalpa
Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…
Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…
Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…
Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…
Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…
Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…
View Comments
Gratuluję zaliczenia sesji i tego, że nie zdajesz egzaminów by je zdać, tylko robisz coś dla siebie uczysz się myśląc o swojej przyszłości.
Zazdroszczę Ci wakacji ja pewnie jak co roku kiedy jestem na swoim, o wakacjach mogę tylko pomyśleć!
Wydaje mi się, że każdy student powinien mieć takie podejście, w końcu pójście na studia jest naszą własną decyzją. Nikt nie jest zmuszony do studiowania. Poza tym, jeśli okaże się, że dany kierunek komuś nie odpowiada, to może zrezygnować, albo w kolejnym roku akademickim złożyć dokumenty na inny, bardziej dostosowany do danej osoby. No ale przecież studia to "tylko papierek".
HE Chyba ,nieznasz mojej mamy:)
Bardzo ciekawe podejście do życia, ale jestem bardziej zakręcony:)Zapraszam ponownie na mój blog
Can you be more specific about the content of your article? After reading it, I still have some doubts. Hope you can help me.
Your article helped me a lot, is there any more related content? Thanks!
Your point of view caught my eye and was very interesting. Thanks. I have a question for you.