Zrobiłam wczoraj zupę pomidorową. Niby nic wielkiego, ale mam zamiar doprowadzić ten przepis do perfekcji. Takie małe postanowienie. Ogólnie to zostało mi trochę koncentratu pomidorowego, więc następne kilka dni mam już narzucone, jeśli chodzi o obiady. Student nie marnuje niczego.
Jestem zmęczona. Ostatnie trzy tygodnie to prawie cały czas nauka. Tylko w poniedziałek dałam sobie spokój i powygłupiałam się z maską konia. Zachęcam do obejrzenia i skomentowania filmiku w poprzednim wpisie.
Kolokwia, na które tak się uczyłam, mam już za sobą. Dwa z nich poszły mi dobrze, jedno trochę mniej, ale i tak nie najgorzej. Myślę, że jakoś dam sobie rady. Nie mam za bardzo czasu na redagowanie długich i ciekawych notek, ale i na to przyjdzie pora.
Pozdrawiam,
zielonamalpa
Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…
Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…
Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…
Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…
Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…
Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…
View Comments
Dobrze, że kolokwia poszły... dobrze. Jakbyś chciała przepis na tanią, smaczną i nie z przecieru pomidorową to daj znać