Dzisiejszy dzień zaczął się fatalnie. Wstałam z nieziemskim bólem głowy, a po chwili okazało się, że w całym bloku nie ma prądu. Ja należę do grupy osób, które bez problemu wyjdą bez idealnego makijażu, ale mam problem z grzywką, bez której się nie ruszam. Moje włosy szybko się przetłuszczają, szczególnie te na czole, więc bez porannego umycia i wysuszenia grzywki nie ma szans na wyjście.
Przed lusterkiem spędziłam ponad pół godziny na majstrowaniu przy grzywce, ponieważ na wf musiałam pójść i innej opcji nie było. Gdy już doprowadziłam ją do stanu ogarnięcia i wyszłam na zewnątrz, przeszył mnie zimny dreszcz – wiał mroźny i mocny wiatr, a do tego padał nieprzyjemny drobny deszcz. Jakoś doszłam na przystanek i dowlokłam się na zajęcia sportowe.
Kiedy wróciłam, myślałam, że zamarznę w mieszkaniu, ponieważ grzejniki nie działały (bo nie było prądu). Zrobiłam sobie gorącą herbatę i zabrałam za czytanie Tolkiena. Na szczęście mieliśmy gaz i zapałki, bo bez tego mogłoby być ciężko.
Postanowiłam zrobić coś z tym nieciekawym dniem i zapaliłam w łazience dwa podgrzewacze. W tej romantycznej atmosferze umyłam sobie zęby i ręce. Zdmuchnęłam świeczki i wróciłam do czytania książki.
Od tego momentu dzień wyglądał już tylko coraz lepiej – przyszedł mój chłopak, ludzie z elektrowni naprawili awarię, a atmosfera ogólnie się rozluźniła.
Dlatego pamiętajcie, że nieważne jak źle nie zaczynałby się dzień, zawsze warto dać mu szansę, bo może nas bardzo pozytywnie zaskoczyć.
Miłego wieczoru,
zielonamalpa
Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…
Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…
Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…
Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…
Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…
Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…
View Comments
Nie ma nic gorszego niż ferowanie wyroków tych ostatecznych. To jest zły dzień, to jest niemiły facet, to jest fałszywa koleżanka, a to jest fatalny nauczyciel. Każdy musi mieć tę jeszcze jedną szansę tak, jak Twój dzień, kiedy... przyszedł chłopak i wszystko się odmieniło. A kiedy nawet wydaje Ci się, że dzień, facet, koleżanka, mimo dania im szansy są tylko do skreślenia, tak do końca - nie rób tego. Nie wierzysz. Ja do szpinaku podchodziłem kilkanaście razy w życiu mówiąc: - Chłopie nigdy się nie zaprzyjaźnimy. A jednak się pomyliłem. Dzisiaj jesteśmy przyjaciółmi. Co więcej sam go pichcę i nauczyłem wielu moich znajomych go jeść.
Bardzo, bardzo życzę Ci, żebyś zawsze tak optymistycznie podchodziła do życia. Podoba mi się Twój blog, bo jest podobny do mojego, tak mi się przynajmniej wydaje. I Ty, i ja piszemy o tym co widzieliśmy czy przeżyliśmy, chociaż innym może wydawać się, że to nie jest ważne!
Co do szpinaku, to mój chłopak próbuje mnie namówić. Myślę, że dam mu się w końcu przekonać. Może rzeczywiście mi zasmakuje.