Los sprawił mi wczoraj niesamowitą niespodziankę! Spotkałam kogoś, o kim przypomniałam sobie kilka dni temu.
Wybrałam się do mojego dawnego gimnazjum, które zorganizowało wczoraj jarmark adwentowy. Pamiętam to jeszcze z moich czasów – przygotowywaliśmy różne stroiki i ozdoby świąteczne a potem sprzedawaliśmy je. W tym samym czasie odbywały się różne występy artystyczne i loteria. Gdzieś na uboczu sprzedawano grzaniec rodzicom, a na szkolnym korytarzu można było kupić domowej roboty ciasta – pycha.
Pod tym względem nic się nie zmieniło.
Zauważyłam tylko, że gimnazjalistki starają się wyglądać bardziej dorośle (co w niektórych przypadkach wygląda komicznie). Nauczycielki też zdążyły się już postarzeć o te 4 lata – wydaje mi się, że minęło o wiele więcej czasu.
Przeznaczenie zazwyczaj czeka tuż za rogiem. Jakby było kieszonkowcem, dziką albo sprzedawcą losów na loterię: to jego najczęstsze wcielenia. Do drzwi naszego domu nigdy nie zapuka. Trzeba za nim ruszyć.
Carlos Ruiz Zafón
Wracając do celu tej notki, spotkałam mojego dawnego znajomego. Nigdy w życiu nie spodziewałabym się go tam spotkać, bo on chodził przecież do innych szkół niż ja. Ale jak się okazało, jego brat uczęszcza do mojego dawnego gimnazjum.
W pierwszej chwili go nie rozpoznałam. W następnej sekundzie w mojej głowie pojawiła się myśl, że na 90% to jest Juju. Kiedy zauważyłam, że mnie rozpoznał, zaczęłam się śmiać – wtedy już na pewno wiedział, że to ja.
Poznałam go chyba 5 lat temu na wycieczce do Karpacza, na którą namówiła mnie moja ówczesna przyjaciółka. Na początku jakoś nie zwróciłam na niego uwagi.
Wtedy jednak nadeszła ostatnia noc tej wycieczki. Noc, o której mogę powiedzieć, że zmieniła moje życie.
Wraz z koleżankami poszłyśmy wieczorem do pokoju chłopaków, aby przyjemnie spędzić czas (bez skojarzeń – byłyśmy gimnazjalistkami i jakoś nas nie ciągnęło jeszcze). Jeden z nich był kilka lat starszy i miał ze sobą alkohol, o ile dobrze pamiętam, wino. Upił wszystkich poza mną, bo ostro odmawiałam, a moja przyjaciółka poszła sobie od razu na początku.
Wtedy jakoś tak zaczęłam rozmawiać z Jujem. Był ciut pijany i bredził coś o świetle i jego prędkości. Prowadziliśmy taką dość niezrozumiałą konwersację i wygłupialiśmy się.
Kiedy Juju zaczął znowu normalnie myśleć, zmienił moje życie. Bo to dzięki niemu jestem dziś na studiach. Właściwie, to poszłabym tak, czy inaczej, ale dzięki niemu odkryłam swoją miłość, która zaprowadziła mnie okrężną ścieżką na studia inżynierskie. Bez niego wybrałabym pewnie germanistykę.
Pewnie zastanawiasz się, co takiego się stało. Zaraził mnie miłością do fizyki. Bez obaw, już niejeden nazwał mnie wariatką.
Pokochałam fizykę. Sposób, w jaki Juju tłumaczył mi właściwości światła, sprawił, że sama chciałam mówić o tym z taką pasją. Wtedy zaczęłam się tak na prawdę uczyć fizyki. Nie tylko w granicach szkolnych, ale także na własną rękę. Zainteresowałam się zjawiskami paranormalnymi – które właściwie są jakąś formą zaprzeczenia fizyki.
Domyślam się, że gdybym miała ciut lepszą nauczycielkę fizyki w liceum, byłabym dziś na studiach typowo fizycznych. W polskim szkolnictwie zdecydowanie brakuje dobrych nauczycieli ścisłych przedmiotów – chemii, fizyki i matematyki. Dlatego chciałam kiedyś zostać nauczycielką. Niestety brakuje mi cierpliwości do większej ilości osób (za to mam anielską cierpliwość do jednostek), więc zrezygnowałam.
W taki oto sposób jestem dzisiaj we Wrocławiu, dzięki pasji jednego chłopaka, którego miałam okazję poznać kilka lat temu. Znajomość ta była jedynie króciutkim epizodem na tle całego mojego życia, ale dała mi chyba najwięcej z wszystkich.
Dziękuję Ci, Juju!
A czy w waszym życiu zdarzyło się coś, co odmieniło wasze życie?
Pozdrawiam,
zielonamalpa
Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…
Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…
Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…
Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…
Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…
Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…
View Comments
Właśnie ludzie, których spotykamy na swojej drodze zmieniają nasze życie i mają na nie istotny wpływ. Dzięki Nim się kształtujemy : ) Też mam 2 takie osoby, które zmieniły moje życie. Zapraszam na mojego bloga, a się dowiesz o Kim mowa :D [Co za rym] Pozdrawiam.
Dziękuję za komentarz ;d
Nie jest tak, że jest jakoś super źle czy coś bo mam też innych przyjaciół i ogl nie jest źle ale muszę się wykrzyczeć a jak to sobie napiszę na moim blogu to jakos lepiej mi :D
Bardzo ciekawa notka heh ;d
Fajnie by było gdyby ktoś zaszczepił we mnie miłość do fizyki :D( bo jej nie znoszę ;p )
Pozdro ;D
Zawsze możesz popatrzeć na świat jako na mieszankę różnych dziedzin nauki. Dzięki biologii jesteś w stanie zobaczyć świat i go dotknąć, poczuć. Cała materia, którą jesteś w stanie zaobserwować i gazy, których nie widać, to chemia - wspaniała mieszanka jąder atomowych i elektronów. Fizyka opisuje wszystkie oddziaływania między materią. Fizyka kwantowa robi to samo, ale w skali mikro. Matematyka natomiast służy do wyrażania świata w liczbach - również świata fizycznego i chemicznego. Mała zmiana patrzenia na świat i odrobina entuzjazmu powinna pomóc.
Pozdrawiam i zapraszam ponownie