Lubię sobie posiedzieć wieczorem przy przygaszonym świetle i błysku zapalonej świeczki. Szczególnie w długie jesienne i zimowe wieczory. Czasem oglądam jakiś film, albo serial, innym razem zdarzy mi się przeczytać dobrą książkę (przy zapalonym świetle).
Bardzo przyjemnie siedzi się przy świeczkach zapachowych. Zawsze kupowałam sobie w Biedronce pomarańczowe podgrzewacze. Mają dość delikatny, ledwie wyczuwalny zapach. Bardzo przyjemny.
Ostatnio zauważyłam, że mają jakieś nowe w ofercie. To znaczy nie wiem, czy nie mieli ich wcześniej, po prostu dopiero je odkryłam. Podgrzewacze o zapachu czekolady i wiśni. Kupiłam je sobie. Nie byłam pewna, czy w ogóle będą jakkolwiek pachnieć. Spotkała mnie jednak przemiła niespodzianka – świeczki pachną znakomicie. Mają średnio intensywny zapach. Jest on wyczuwalny bez wychodzenia z pomieszczenia.
Mam wrażenie, że pływam sobie w gorącej czekoladzie.
Polecam na chłodne i długie wieczory.
zielonamalpa
Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…
Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…
Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…
Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…
Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…
Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…
View Comments
Muzyka. To wszytko jest w muzyce. Zapach, kolor, kształt, uczucie, pomysł, wizja i wiele innych. Zależnie od chwili i nastroju, zależnie od godziny i pory roku, ale zawsze muzyka. Cicho lub głośno, ale zawsze musi być. Dodatek do wieczoru lub "twórca" wieczoru. Świeczki mnie duszą, narzucają się. Nie mój klimat. Muzyka.