Z okazji końca świata włączyłam sobie moje ulubione radio internetowe z muzyką lat 80. i 90. Słucham sobie kolejnych utworów i rozmyślam. Nie umiem spać, bo jestem lekko nabuzowana emocjami ostatnich dni. Za dużo, by opowiadać.
Inaczej sobie wyobrażałam ostatnie dni przed rzekomą apokalipsą. Spodziewałam się zamieszek na ulicach i ogólnej paniki. Motyw końca świata w dniu obecnym został jednak przedyskutowany i po ostatnich kilku „końcach” ludzie chyba trochę inaczej podchodzą do przepowiedni.
Nie pamiętam paniki z końca grudnia 1999 roku. Byłam jeszcze małym wypierdkiem. Poza tym pochodzę ze wsi a tam ludzie zajmują się głównie przyziemnymi sprawami i nikt raczej nie przejmował się szumem medialnym.
Przed chwilą za oknem słyszałam krzyki i piski. Ktoś hucznie obchodzi apokalipsę.
Na zakończenie krótki utwór:
Apokalipsa
Właśnie kilka minut temu
Zaczęła się apokalipsa.
Kalendarz na pasku Start
Pokazał datę końca świata.
Za oknem egipskie ciemności,
Myślę, że to noc nastała, jak co dzień.
Żadnych krzyków, czy meteorytów.
Po prostu ja sama i marzenie
O dużej filiżance pobudzającej substancji.
Chcę rano wstać i kontynuować swój żywot.
Przy dźwiękach zmyślonych syren
I błyskach wyimaginowanych lamp pożarowych
Będę, bez żadnej różnicy,
Czerpała z życia.
Gdzie te niszczycielskie spodki?
Gdzie Nibiru, do diabła!
Marna jakaś ta apokalipsa.
21.12.2012
Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego końca świata!:)
zielonamalpa
Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…
Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…
Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…
Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…
Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…
Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…