Kategoria: Bez kategorii

Urodziny, vol. 22

Urodziny, vol. 22

Jutro kończę 22 lata.

 

Czasem czuję się jak nastolatka – przeżywam wzloty i upadki, płaczę przy romansach, słucham tej samej muzyki, której słuchałam w gimnazjum.

Czasem czuję się jak trzydziestoletnia kobieta – jestem tak bardzo przytłoczona problemami i muszę, po prostu muszę być za siebie odpowiedzialna.

Wciąż biją się we mnie te dwie osoby. Chciałabym już dojrzeć, ale z drugiej strony wcale tego nie chcę.

Wszystkiego najlepszego, Małpo.

 

 

Let’s Be Cops (2014)

Let’s Be Cops (2014)

Nowe filmowe komedie często źle odbijają się na mojej psychice. Z ciekawości obejrzałam ostatnio Straszny film 5 i byłam nim potwornie zniesmaczona. Poprzednie części były przesadzone, owszem, ale przy okazji były też śmieszne. W tej części nie śmiałam się w ogóle, a po wyłączeniu filmu mój komentarz brzmiał: WHAT THE F**K?

Razem z chłopakiem chcieliśmy obejrzeć coś luźnego i zabawnego, więc wybraliśmy nową komedię: Let’s Be Cops z 2014 roku.

Dwóch przyjaciół i współlokatorów wybiera się na zjazd absolwentów, na który przebierają się za policjantów. Jeden z nich zajmuje się projektowaniem gier komputerowych, drugi utrzymuje się z reklamy, w której brał udział kilka lat temu. Ich życie zdecydowanie nie spełniło ich oczekiwań sprzed kilku lat. Przebranie się za policjantów otwiera przed nimi nowe możliwości i dzięki temu zaczyna się wspaniała komedia.

Bardzo polecam ten film, ponieważ łączy on w sobie świetny humor i, poniekąd, policyjne realia. Film jest lekki i nie przesadzony.

Pozdrawiam,

Zielona Małpa

Kto gorszy? Ten, kto ściąga, czy ten, kto to zgłosił?

Kto gorszy? Ten, kto ściąga, czy ten, kto to zgłosił?

Świat jak zwykle udowadnia mi, że najwyraźniej jest z nim coś nie tak. Internet (i nie tylko) obiegła ostatnio informacja, że w Szkole Głównej Handlowej (SGH) jedna ze studentek ściągała podczas egzaminu z języka niemieckiego i została zgłoszona przez kolegę.

Jak powinna wyglądać ta sytuacja?

Dziewczyna powinna zostać ukarana. W Stanach Zjednoczonych ściąganie jest traktowane jak przestępstwo. Fakt, że oszukiwała na egzaminie państwowym (a wszystkie egzaminy są traktowane jako państwowe rangą) powinno było mieć znacznie większy wymiar niż miało w rzeczywistości. Moim zdaniem, wobec dziewczyny powinno zostać wszczęte postępowanie dyscyplinarne. Od czegoś jest przecież komisja dyscyplinarna.

Chłopak nie powinien ponosić żadnych konsekwencji, ani ze strony ani ze strony kolegów i koleżanek – przecież postąpił właściwie.

Uczelnia powinna zwrócić uwagę na problem ściągania.

Jak wyglądała sytuacja?

Dziewczyna dostała ocenę niedostateczną z egzaminu. Nie słyszałam o innych konsekwencjach.

Chłopak został zlinczowany przez kolegów, koleżanki, nieznajomych i Internecie. Jest wyzywany od Gestapo, kapusiów, konfidentów, frajerów.

Uczelnia postanowiła zrobić akcję “Nie ściągaj. Bo to wstyd!”, która jest reakcją na ściąganie, natomiast nie wnosi nic od strony uczelni poza zorganizowaniem wydarzenia na facebooku.

 

Mnie ta sytuacja bardzo rusza, bo ile razy słyszę, że ktoś chwali się, że wszystko zerżnął na egzaminie, podnosi mi się ciśnienie. Każdy ze studentów sam zdecydował się na studia, więc niech przebrnie przez nie uczciwie. Już kiedyś o tym pisałam i nie chcę się powtarzać. Jednak chciałabym dodać, że nie tylko studenci powinni zmienić podejście, ale głównie uczelnie. Wykładowcy niejednokrotnie mają bardzo liberalne podejście do ściągania – zauważą, że ktoś to robi, ale nie reagują. Albo do pilnowania grupy 100 studentów przychodzi jedna osoba. Nie ma szans, żeby jedna osoba wszystkich dopilnowała.

Jeśli chodzi o postawę chłopaka, to w sumie mam mieszane uczucia. Z jednej strony postąpił w porządku, bo zgłosił oszusta, z drugiej strony okazał się nielojalny wobec koleżanki. Może i trochę rozumiem nagonkę na niego. Uważam jednak, że jest ona niesłuszna.

Wszystko jest względne.

 

Pozdrawiam,

Zielona Małpa

 

Odpłynąłeś w siną dal

Odpłynąłeś w siną dal

Są takie rzeczy, momenty i osoby, za którymi tęsknimy. Za którymi zdarza nam się płakać w nocy.
Osoby, które były naszym wsparciem, sympatią i częścią duszy, a teraz żyją z dala od nas.
Momenty, które były tymi najszczęśliwszymi i nigdy już nie wrócą.
Rzeczy, które posiadaliśmy, które były naszym kocykiem bezpieczeństwa, pluszak z dzieciństwa porcelanowa figurka…
Trudno odzyskać dawnych przyjaciół. Szczególnie, kiedy odwrócili się nagle, zostawiając po sobie tysiące pytań.  Kiedy odeszli bez pożegnania. Boli nas to, że są szczęśliwi bez nas. Jednocześnie cieszy.
Czasem zadaję sobie jedno pytanie: czy gdybym jeden jedyny raz postąpiła inaczej, moje życie byłoby lepsze? I nie potrafię znaleźć odpowiedzi.

Naturalna pielęgnacja

Naturalna pielęgnacja

Jeżeli chodzi o dbanie o moją cerę i włosy, to do niedawna byłam z tym na bakier. Nie zależało mi na wyglądzie, jednak z czasem zauważyłam, że jest on moją wizytówką i należałoby o tę wizytówkę zadbać. Jako że jestem studentką i pieniążków wiecznie brak, to poszukałam sobie kilka naturalnych i stosunkowo tanich metod pielęgnacyjnych.

 

RZĘSY

Na rzęsy stosuję olejek rycynowy. Kilka razy w tygodniu na czyste rzęsy nakładam szczoteczką z tuszu do rzęs (wyczyszczoną) olejek rycynowy od nasady włosków aż po same końce. Zmywam go rano. Od czasu do czasu przeczesuję nim brwi, przez co mogę częściej je regulować, jeżeli jest to potrzebne.

Wady:

– czasem, kiedy nałożę go zbyt dużo, to mam mgłę przed oczami, ponieważ gęsty olejek rozprowadza się po powierzchni mojego oka.

Zalety:

– rzęsy stały się ciemniejsze same w sobie i grubsze, odkąd zaczęłam stosować na nie olejek,

– rzęsy rosną szybciej.

Częstotliwość: kilka razy w tygodniu.

 

TWARZ

Na twarz stosuję maseczkę z aspiryny. Jeżeli któraś z was chciałaby tego spróbować polecam najpierw wykonać próbę np. za uchem, bo niektóre osoby może ona podrażnić.

Do miseczki wrzucam 3-4 tabletki aspiryny (częściej polopiryny S, bo taniej wychodzi, a to to samo tylko innej firmy), wlewam pół łyżeczki wody, delikatnie mieszam, wtedy tabletki same się rozpadają na drobinki. Dodaję dwie lub trzy łyżeczki jogurtu naturalnego i całość dokładnie mieszam. Nakładam na twarz i odczekuję 15-20 minut. Następnie dokładnie zmywam. Drobinki aspiryny działają jak peeling, więc podczas zmywania można lekko wymasować twarz.

Wady:

– powoli zasycha, więc jak się zahaczy rękawem, to się go ubrudzi.

Zalety:

– cera jest dobrze wyczyszczona,

– widocznie zmniejszają się wągry w okolicach nosa,

– jogurt całkiem dobrze nawilża twarz.

Częstotliwość: na początku dwa razy w tygodniu przez dwa tygodnie, potem raz na tydzień, a nawet raz na dwa tygodnie.

UWAGA! Aspiryna rozrzedza krew, więc należy szczególnie zwrócić uwagę na to, aby nie przesadzić z ilością i częstotliwością. Lepiej mniej i rzadziej, niż wylądować w szpitalu.

 

WŁOSY

Na włosy stosuję maseczkę z olejku rycynowego.

Składniki:

– łyżeczka olejku rycynowego (albo na oko),

– sok z połówki cytryny,

– dwie łyżeczki odżywki do włosów (ja używam odżywki z Joanny z czarnej rzepy).

Wszystko trzeba wymieszać i nałożyć na wilgotne włosy. Najlepiej dokładnie wmasować w skórę głowy, żeby olejek rycynowy dotarł aż do podstaw. Włosy zawinąć w folię i dokładnie otulić ręcznikiem i tak wytrzymać co najmniej pół godziny (ja siedzę nawet po dwie). Na końcu trzeba umyć włosy szamponem, najlepiej ze dwa razy pod rząd.

Wady:

– jeżeli użyje się zbyt rzadkiej odżywki, to maseczka będzie spływać po szyi, co jest nieprzyjemne,

– jeżeli niedokładnie umyje się włosy z maseczki, to będą one tłuste, bo olejek rycynowy ciężko się zmywa (w cieplejszej wodzie lepiej).

Zalety:

– włosy szybciej rosną,

– włosy są odżywione, nie łamią się i nie rozdwajają się tak szybko,

– włosy stają się błyszczące po kilku takich zabiegach,

– włosy wydają się gęstsze.

Częstotliwość: na początku dwa razy w tygodniu przez dwa tygodnie, potem raz na tydzień, a nawet raz na dwa tygodnie.

 

 

PAZNOKCIE

Na rozdwajające się paznokcie i brzydkie skórki też jest naturalny sposób.

Składniki:

– połówka jabłka (może być całe, jeżeli jest ono dość niewielkie),

– ogórek,

– sok z połówki cytryny.

Jabłko i ogórek ścieramy na tarce i mieszamy, dodajemy sok z cytryny i zanurzamy czyste palce, bez lakieru do paznokci na minimum 15 minut. Ostrzegam, że może to w pierwszej chwili potwornie szczypać, ale potem przestaje. Czasem dodaję kilka kropli olejku rycynowego, bo kto mi zabroni?

Wady:

– potwornie szczypie na początku,

– obie ręce są unieruchomione na piętnaście minut, a zazwyczaj właśnie wtedy swędzi nas nos.

Zalety:

– odżywione i zmiękczone skórki,

– naprawiona powierzchnia paznokci,

– paznokcie stają się mniej kruche i nie rozdwajają się tak bardzo.

Częstotliwość: raz na tydzień lub na dwa tygodnie.

 

 

Wszystkie te triki, czy jak to chcecie nazwać, są całkiem proste w wykonaniu, nie wymagają żadnych wymyślnych składników, bo olejek rycynowy można kupić w każdej aptece za grosze i aspirynę też, a resztę znajdziecie w warzywniaku (może poza odżywką do włosów). Każdy z trików znalazłam w Internecie, do każdego podchodziłam sceptycznie, a każdy się u mnie sprawdził.

Jeżeli macie jakieś triki pielęgnacyjne w postaci jakiejś niezawodnej maseczki, to podzielcie się! Niech i inni skorzystają! 🙂

 

Pozdrawiam,

Zielona Małpa

Platformy

zBLOGowani.pl

Archiwa