O Perfekcyjnej rodzinie było głośno w maju, kiedy to ta książka miałam swoją premierę na polskim rynku wydawniczym. Z ciekawości sama sięgnęłam po tę książkę i choć na początku wciągnęłam się w historię, po jakichś stu stronach znudziłam się i odłożyłam ją. Staram się jednak ostatnio kończyć to, co zaczynam, więc w końcu dokończyłam lekturę.
Elisa Blix pozwala swojej córce Lucii nocować u swojej nowej koleżanki z klasy. Ta noc zamienia się jednak w koszmar, ponieważ Lucia nie wraca domu a jej koleżanka wraz z matką znikają bez śladu. Rozpoczynają się poszukiwania na ogromną skalę, które jednak prowadzą donikąd. Mimo starań policji, dziennikarzy i rodziców zaginionej, Lucia pozostaje nieodnaleziona. Pojawiają się pytania – dlaczego ktoś porwał Lucię? Czy Lucia była celem czy przypadkową ofiarą? Kto porwał dziewczynkę i co się z nią stało?
Pierwsze kilka rozdziałów książki trzymało mnie w napięciu. Po zaginięciu Lucii pojawiały się nowe tropy, Elisa i Fredrik zdradzali nie tak perfekcyjne momenty ze swojego pozornie perfekcyjnego życia a dziennikarze kuli żelazo, póki gorące. Działo się dużo i akcja toczyła się wartko z przerwami na przemyślenia Elisy.
Kiedy jednak przestały pojawiać się nowe tropy, śledztwo utknęło w miejscu, a książka oferowała mi jedynie opis przeżyć wewnętrznych Elisy oraz perspektywę innej postaci (co jednak byłoby dużym spojlerem). Wtedy też historia zaginięcia Lucii straciła cały swój urok. Doczytałam jeszcze kilkanaście stron w nadziei na zwiększenie dynamiki, ale w końcu odłożyłam książę na prawie miesiąc.
Podczas urlopu nad morzem skończyłam czytać jakieś romansidło i na czytniku zauważyłam niedokończoną Perfekcyjną rodzinę. Postanowiłam ją dokończyć. I po kilku nudnych rozdziałach znów się wciągnęłam.
Sprawcy i jego motywu zaczęłam domyślać się dość wcześnie i moje oczekiwania sprawdziły się. Jednak ucieszyło mnie, że autorka poszła w tym kierunku, a nie próbowała nadmiernie skomplikować fabuły. Uważam jednak, że Alex Dahl popełniła tu zasadniczy błąd. Jedna zmiana decyzji mogłaby sprawić, że Lucia zostałaby znaleziona i większość książki mogłaby nie istnieć. Tym bardziej, że nie mogłam zrozumieć, dlaczego zachowanie tej konkretnej tajemnicy było ważniejsze niż życie Lucii…
Szczerze mówiąc, nie wiem, jak mam ocenić tę książkę. Z jednej strony była to bardzo ciekawa historia podszyta wydarzeniami z przeszłości. Z drugiej strony połowę książki wyrzuciłabym do kosza ze względu na zapychacze. A Perfekcyjna rodzina ma prawie 500 stron, z czego połowa (głównie część środkowa) jest bardzo nudna i ciągnie się jak flaki z olejem. Z thrillerami niestety często tak jest, dlatego bardzo rzadko sięgam po książki, które mają więcej niż 350 stron. To dla mnie taka idealna długość thrillera, w którym autor może pokazać historię, jej tło i nie zanudzić czytelnika dłużyznami.
Ostatecznie mam ambiwalentne uczucia i z pewnością nie rozumiem wszechobecnych zachwytów nad Perfekcyjną rodziną.
Czytałeś Perfekcyjną rodzinę?
Czy masz ulubioną objętość książek, po którą najchętniej sięgasz?
Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…
Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…
Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…
Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…
Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…
Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…
View Comments
This article opened my eyes, I can feel your mood, your thoughts, it seems very wonderful. I hope to see more articles like this. thanks for sharing.
Thank you for your sharing. I am worried that I lack creative ideas. It is your article that makes me full of hope. Thank you. But, I have a question, can you help me?
I don't think the title of your article matches the content lol. Just kidding, mainly because I had some doubts after reading the article.
Thanks for sharing. I read many of your blog posts, cool, your blog is very good.