Iluzja Mieczysław Gorzka recenzja wydawnictwo Bukowy Las

Zawsze trochę obawiam się sięgać po drugie tomy. Szczególnie, kiedy pierwszy bardzo przypadł mi do gustu.

Iluzja – Mieczysław Gorzka

We Wrocławiu mają miejsce brutalne morderstwa. Na pierwszy rzut oka nic ich nie łączy. Dopiero pewne zdjęcie wiąże ofiary. Jaki jest motyw mordercy? Kim jest?

Na poddaszu kamienicy zostają znalezione zmumifikowane zwłoki niezidentyfikowanej kobiety. Czy ma ona jakiś związek z pozostałymi ofiarami?

Fabuła Iluzji rozpoczyna się kilka lat po wydarzeniach z Martwego sadu. Autor przybliża losy bohaterów z tego okresu, pokazując, jaki wpływ na ich życie miała sprawa zaginionych chłopców sprzed lat. Na szczęście są to zazwyczaj krótkie wzmianki w dialogach (także tych wewnętrznych), dzięki którym można poskładać w całość, co się działo, a nie osobne rozdziały poświęcone przeszłości.

Sprawa w Iluzji jest niemniej skomplikowana niż ta w Martwym sadzie. Znalezienie powiązań między ofiarami przychodzi tu jednak trochę szybciej. Autor znacznie więcej miejsca poświęcił na wątki sensacyjne. Może nie było tu pości… A nie – były. Nawet wybuchy były. No właśnie. Odniosłam wrażenie, że Mieczysław Gorzka postawił na brawurę i postanowił wcisnąć jak najwięcej tych sensacyjnych elementów.

Iluzja Mieczysław Gorzka recenzja wydawnictwo Bukowy Las

Skumulowanie tak dużej ilości bijatyk, pościgów i wybuchów niestety zaszkodziło postaci komisarza Zakrzewskiego. Pod koniec książki miałam wrażenie, że czytam nie kryminał z wątkami sensacyjnymi, ale scenariusz Jamesa Bonda. Autor trochę przeszarżował, przez co komisarz Zakrzewski stracił na realności.

Sama sprawa kryminalna okazała się dość nietuzinkowa. Po raz kolejny związana była z przeszłością (choć tym razem nie z przeszłością Zakrzewskiego). Była dość skomplikowana, by większość powieści spędzić na składaniu elementów do kupy i dość logiczna, by na końcu dać satysfakcjonujące rozwiązanie.

Bardzo lubię styl autora. Jest on bardzo barwny, ale pozostaje w mrocznych klimatach. Myślę, że Mieczysław Gorzka doskonale sprawdziłby się w klimatycznych thrillerach z tajemnicą z przeszłości. Potrafi bardzo dobrze zbudować napięcie i wejść pod skórę. Iluzja, choć była bardzo objętościową lekturą (650 stron), nie nudziła. Spędziłam przy lekturze tej książki kilka bardzo przyjemnych godzin.

Zamierzam niedługo sięgnąć po trzeci tom cyklu – Totentanz. Mam nadzieję, że bliżej mu będzie do pierwszego niż drugiego tomu.


Recenzję pierwszego tomu – Martwego sadu – znajdziesz tutaj:

Martwy sad Mieczysław Gorzka wydawnictwo bukowy las recenzja


Czytałeś książki Mieczysława Gorzki?

Czy obawiasz się kontynuowania serii, które przypadły ci do gustu?

 

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail