Seriale

W pułapce, czyli o odciętym śniegiem miasteczku i strasznej zbrodni

Miałam ostatnio ochotę na klimaty skandynawskie. Jednak zamiast sięgnąć po książkę, zaczęłam przeglądam Netflixa i trafiłam na serial W pułapce.

W pułapce

Do islandzkiego portowego miasteczka Seyðisfjörður przypływa prom z Danii. Niedaleko brzegu zostaje wyłowione ciało – korpus pozbawiony kończyn i głowy. Tożsamość ofiary nie jest początkowo znana. To straszne morderstwo wstrząsa spokojnym dotąd miasteczkiem. Policjanci Andri, Hinrika i Ásgeir podejrzewają, że mordercą i ofiarą może być ktoś z promu. Rozpoczyna się śledztwo.

W pułapce to serial z klimatem gęstym jak dobrze zamrożona wódka. Co zresztą jest dobrym porównaniem także z innego powodu – w związku z zamiecią śnieżną miasteczko jest odizolowane od świata. Więc jest zimno i gęsto.

Poza głównym wątkiem śledztwa w sprawie znalezionego ciała, w serialu pojawia się też kilka innych wątków. Między innymi nieudane małżeństwo głównego bohatera i nowy chłopak byłej żony.

Z wątkiem handlu ludźmi w serialach nie spotykałam się do tej pory zbyt często. Czasem pojawiał się on w serialach typu CSI jako sprawa tygodnia. Przede mną jeszcze trzeci sezon Watahy, w którym ponoć ten motyw jest osią całego sezonu. Doceniam mrok i niepewność, jakie towarzyszą tej historii w serialu.

W pułapce jest serialem typu nordic noir. Ciężki, z pewnością nie na odetchnięcie po ciężkim dniu pracy. Pokazuje społeczność miasteczka w sposób bardzo naturalistyczny, nie próbując załagodzić brutalności, niesprawiedliwości i zła. Długo zostaje w głowie, mimo że to „tylko” kryminał.

Czy da się lubić bohaterów tego serialu? Nikt nie jest bez wad, dlatego polubienie kogokolwiek dzieje się przez poznanie jego historii, która wpłynęła na osobowość danej postaci. To do widza należy ocena, czy historia usprawiedliwia charakter, czy nie. Trochę tak, jak w życiu – jesteśmy skazani na niektórych ludzi, tolerujemy ich, bo tak łatwiej, ale nie każdego lubimy.

W pułapce składa się z kilku tajemnic. Rozwiązanie każdej z nich jest zaskakujące, logiczne i smutne. Każdy z ważnych wątków znajduje swoje zakończenie. To naprawdę dopracowany serial, ale na pewno nie dla bardzo wrażliwych ludzi.


Kojarzysz serial W pułapce?

Polecasz inne seriale z nurtu nordic noir?

Podziel się w komentarzu.

Zielona Małpa

View Comments

  • Can you be more specific about the content of your article? After reading it, I still have some doubts. Hope you can help me.

Recent Posts

Krew elfów – Andrzej Sapkowski

Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…

1 rok ago

Bad Influence: The Perils of Kidfluencing

Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…

2 lata ago

Zrzutka Haywardów – Janice Hallet

Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…

2 lata ago

Kopia doskonała – Małgorzata Rogala

Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…

2 lata ago

Śmierć i inne szczegóły, czyli piękna wydmuszka

Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…

2 lata ago

Empire of Death

Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…

2 lata ago