P.S. Wciąż cię kocham Jenny Han Wydawnictwo Kobiece recenzja

Po przeczytaniu książki Do wszystkich chłopców, których kochałam, z bardzo pozytywnym nastawieniem i bez zbędnej zwłoki sięgnęłam po kolejny tom. Czy P.S. Wciąż cię kocham okazało się równie przyjemną lekturą?

P.S. Wciąż cię kocham – Jenny Han

Drugi tom rozpoczyna się dokładnie w miejscu, w którym skończył się poprzedni. Lara Jean próbuje pogodzić się z Peterem.

W książce tej dzieje się jednocześnie kilka wątków – zostaje zapowiedziane rozebranie domku na drzewie, na którym Lara Jean wraz z przyjaciółmi spędzała kiedyś bardzo dużo czasu, do życia Lary Jean wraca John, Lara Jean zaczyna pracę w ośrodku dla starszych osób i angażuje się w organizację wydarzeń, związek Lary Jean i Petera przechodzi bardzo trudny okres, Kitty chce zeswatać tatę z sąsiadką.

Szczerze mówiąc, jestem tym tomem zawiedziona. Do wszystkich chłopców, których kochałam wywołało u mnie mnóstwo ciepłych uczuć, wciągnęłam książkę w jeden wieczór i naprawdę dobrze się bawiłam. Tutaj zabrakło jednak uroku, jakby wyczerpał się pod koniec pierwszego.

P.S. Wciąż cię kocham Jenny Han Wydawnictwo Kobiece

Przede wszystkim jestem zawiedziona tym, w jaki sposób została przedstawiona Lara Jean. Z tej nieco naiwnej, niedoświadczonej i niewinnej dziewczyny autorka zrobiła bardzo naiwną, niezdecydowaną i niewdzięczną nastolatkę. Jej postać straciła cały urok. Zaczęła mnie irytować. Miała pretensje do Petera, że nie jest z nią w pełni szczery, kiedy sama zatajała przed nim dość istotne kwestie. Sama nawarzyła sobie piwa, a nie była w stanie go wypić.

Ponadto nie rozumiem zabiegu zrobienia z Petera czarnego charakteru. Pojawienie się Johna wyciągnęło z Petera największe brudy. Gdzie podział się ten charyzmatyczny chłopak z pierwszego tomu? Nie mam pojęcia. Zawsze doceniam, kiedy bohaterka ma dwa obiekty uczuć, ale żaden z nich nie jest zły i wszystko zależy od jej uczuć (dlatego lubię film Dziewczyna z Alabamy). Tutaj jednak sympatyczna i generalnie dobra postać została skażona tylko po to, aby główna bohaterka miała wolną drogę, by skierować swoją uwagę na kogoś innego.

Szkoda, że rugi tom tak wiele stracił w moich oczach. Nie mam teraz ochoty sięgać po trzeci i już ostatni. Myślę, że zaczekam z przeczytaniem trzeciego tomu jakiś czas i zobaczę, czy jednak najdzie mnie ochota za kilka tygodni.

Trochę obawiam się też drugiego filmu na podstawie tej trylogii. Czy będzie ona równie niechlujnie zrealizowana jak drugi tom? Chyba pozostaje mi tylko zaczekać i przekonać się na własnej skórze. Trailer wygląda dobrze, ale o całości przekonam się dopiero w lutym.


O pierwszym tomie:

Do wszystkich chłopców, których kochałam Jenny Han wydawnictwo kobiece young


Czy zawiodłeś się ostatnio na tomie jakiejś całkiem przyjemnej serii?

A może czytałeś P.S. Wciąż cię kocham i masz inne zdanie?

Podziel się w komentarzu.


Książkę przeczytałam dzięki portalowi CzytamPierwszy.pl

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail