Wracam po dwóch tygodniach nieobecności tutaj. W tym czasie miałam okazję pojechać do Poznania na Influencer Live Poznań, czyli nową odsłonę Blog Conference Poznań. Jakoś tak się składa, że na te wszystkie konferencje jadę w momencie kryzysu twórczego. Tym razem też tak się stało. Choć może z drugiej strony to świadomość zbliżającej się konferencji wywołuje we mnie kryzys.

Influencer Live Poznań 2019

Na konferencję do Poznania wróciłam po dwóch latach. W zeszłym roku nie mogłam się pojawić ze względu na nieco ważniejsze sprawy rodzinne. W ciągu tych dwóch lat sporo się zmieniło zarówno w blogosferze, jak i w moim życiu czy nastawieniu.

Nie ukrywam, że na wszystkie blogowe wydarzenia jeżdżę głównie dla ludzi. Częściowo dla tych, których już znam, czy to osobiście, czy też z ekranu laptopa. A częściowo dla tych, których spotykam mniej lub bardziej przypadkiem. Tym razem na szczęście spotkałam zarówno starych znajomych, jak i nawiązałam nowe relacje (które teraz, gdy już prawie pozbierałam się z mojego motywacyjno-twórczo-kulturalnego gówna, mogę pielęgnować). Zauważyłam, że pojawiło się na konferencji mnóstwo całkowicie nowych twarzy, należących do osób tworzących często już w całkiem innym i nowszym medium niż blog.

Merytorycznie cała impreza została zorganizowana na naprawdę wysokim poziomie. Kiedy było się już na kilku takich konferencjach, dostrzega się pewne tematy, które pojawiają się zawsze: jak zarobić na twórczości internetowej, jak pozostać autentycznym, jak zwiększyć swoje zasięgi. I to jest moim zdaniem jak najbardziej w porządku. Wiem, że te wszystkie nowe twarze mogły nie mieć jeszcze okazji posłuchać prelekcji na te tematy. A w niektórych przypadkach przedstawienie zagadnienia przez innego prelegenta i z innej perspektywy może sporo dać nawet blogowym wyjadaczom.

Influencer Live Poznań 2019 relacja

Praktycznie o każdej godzinie znalazłam jakiś temat dla siebie. To się ceni. Mogłam swobodnie czerpać wiedzę lub wybrać posiadówkę w hallu. Cieszę się, że zrezygnowano z dużej ilości warsztatów przeznaczonych dla małej liczby uczestników. Nikt nie czuł się dzięki temu wykluczony i udało się uniknąć stresu związanego z zapisami. Pamiętam, jak dwa lata temu gorączkowo odświeżałam stronę w nadziei, że znajdzie się jeszcze jakieś miejsce dla mnie, po czym podczas szkolenia okazało się, że to w sumie prelekcja, ale dla mniejszej liczby osób.

Choć bawiłam się doskonale i będę z pewnością naprawdę dobrze wspominać te dwa dni, to jest jedna rysa na tej ładnej powierzchni. I nie chodzi tu o alkohol, którego zabrakło na afterze, ani o jakieś wielkie babole, które zauważyłam. Bo to są kwestie organizacyjno-marketingowe, których nigdy nie da się dopiąć na ostatni guzik.

Rozmawiałam z wieloma osobami. I poza kilkoma wyjątkami wszyscy przeżywają obecnie kryzys twórczy. Obecność w sieci ma swoje plusy i minusy. Fajnie jest się wygadać do monitora, czy też kamery, ale tak naprawdę nie jest to czynność naturalna. Tym bardziej, że większość z nas nie chce nikogo grać, wręcz chce pokazać siebie i swój punkt postrzegania świata. Wiąże się to z ciągłym wątpieniem w swoje możliwości, podawaniem w wątpliwość swoich światopoglądów, byciem wystawionym na negatywne komentarze względem siebie. Nie jesteśmy naturalnie uwarunkowani do tego, by sobie z tym radzić i po kilku latach uciekania, w końcu dopada nas twórcza chandra.

Jestem ostatnio smutna. Dużo się śmieję, żartuję, wychodzę z inicjatywą, działam. Ale to wszystko podszyte jest smutkiem. Po Influencer Live Poznań przyjęłam na klatę wszystkie te emocje i przez ponad tydzień je przyswajałam. Zresztą, ten proces przyswajania emocji ciągle trwa i pewnie jeszcze chwilę potrwa.

Bardzo się cieszę, że udało mi się wziąć udział w tej imprezie.

Dziękuję:

Grażynie z Grażyna gotuje

Jackowi Dizajnuchowi

Agnieszce Blogierce

Justynie z Dbaj o wzrok

Joannie Jenny Dawid

Bartoszowi Cicharskiemu

i wszystkim pozostałym, z którymi mogłam porozmawiać choć przez chwilę. To właśnie dla tych rozmów uwielbiam brać udział w tak dużych wydarzeniach.

Do zobaczenia przy kolejnej okazji!

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail