Categories: Seriale

Księga czarownic, czyli porozmawiajmy o przeciętnych serialach

Zdarza mi się zacząć oglądać seriale, które wylatują mi z głowy zaraz po ich obejrzeniu. Nie ma w nich niczego, co wyróżniałoby je pozytywnie lub negatywnie. Takim serialem jest Księga czarownic.

Księga czarownic – sezon 1

Diana Bishop (Teresa Palmer) to ambitna wykładowczyni historii na Uniwersytecie w Oxfordzie. Podczas prowadzenia badań w bibliotece, tajemniczym sposobem w jej ręce trafia zaginiony manuskrypt Ashmole 782, który wyzwala w niej stłumione moce czarownicy. Manuskrypt znika, a Diana pozostaje z mnóstwem pytań. I staje się obiektem zainteresowania genetyka-wampira Matthew Clairmonta (Matthew Goode). Diana i Matthew łączą siły, by odkryć tajemnice manuskryptu. Problem w tym, że księgę w swoje ręce chcą też dostać inne postaci.

Nie wiem, od czego zacząć. Serial jest bardzo nudny. To pierwsze, co przychodzi mi do głowy. Sceny są przeciągnięte w nieskończoność, a aktorzy to w większości prawdziwe kłody. Nie mam pojęcia, dlaczego autorka książek, na podstawie których nakręcono serial, zgodziła się na coś takiego. Ba! Ona nawet brała udział w procesie produkcyjnym. Jeśli takie samo podejście ma do swoich książek, to wiem, że z pewnością po nie nie sięgnę.

Księga czarownic cierpi też na fabularny chaos. W kolejnych odcinkach pojawiają się nowe postaci, które wplątują się w główną oś fabularną, ale do końca nie wiadomo, kim są, czego chcą i co ich napędza. Wiadomo tylko, jakiego gatunku są przedstawicielami i że stoją w opozycji do Diany i Matthew. Mnóstwo osób pojawia się bez wyjaśnienia w nieokreślonym miejscu, po czym znika w niewyjaśnionych okolicznościach. W pewnym momencie nie wiadomo już nawet, co jest głównym wątkiem serialu. W sumie, gdybym nie przeczytała streszczenia na imdb, nadal nie wiedziałabym, o czym jest Księga czarownic.

Najgorsze jest chyba to, że mógł być to całkiem dobry serial. I w przypadku Księgi czarownic zmarnowany potencjał boli chyba najbardziej właśnie z tego powodu. Wychodzę z założenia, że nawet najbardziej wyświechtany motyw można w sposób oryginalny i integralny do historii przedstawiać wciąż na nowo. W tym też motyw zakazanego związku między czarownicą a wampirem. Podbudowanie postaci ciekawymi charakterami mogłoby tu tyle zmienić!

Wybitnie przeciętny serial

Księga Czarownic to standardowy przykład serialu wybitnie przeciętnego. Wątki są w nim przewidywalne, aktorzy grają jak drewno, fabuła praktycznie nie istnieje. Serial ten gromadzi sobie pewną widownię, pewnie głównie skupiającą się na relacji Diany i Matthew.

Gdzieś trafiłam na informację, że Księdze czarownic udało się zdobyć kontrakt na kolejne sezony. I to więcej niż jeden. Zastanawia mnie tylko, skąd ta decyzja, skoro tyle seriali z ciekawą fabułą musiało się pożegnać z fanami. Szkoda, że miernota przebija się do szerszej świadomości, a produkcje dopracowane i świetnie skonstruowane już niekoniecznie.

Ja z pewnością odpuszczam kolejne sezony tego serialu. Serio, szkoda mi czasu na coś, co jest nudne i nieciekawe. Nawet nie obejrzałam finału pierwszego sezonu. Nie miałam woli, żeby się za niego zabrać.


Oglądałeś Księgę czarownic? Co sądzisz o tym serialu?

Jakie jest twoje zdanie na temat przeciętnych seriali?

Podziel się w komentarzu.

Zielona Małpa

View Comments

Recent Posts

Krew elfów – Andrzej Sapkowski

Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…

1 rok ago

Bad Influence: The Perils of Kidfluencing

Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…

2 lata ago

Zrzutka Haywardów – Janice Hallet

Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…

2 lata ago

Kopia doskonała – Małgorzata Rogala

Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…

2 lata ago

Śmierć i inne szczegóły, czyli piękna wydmuszka

Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…

2 lata ago

Empire of Death

Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…

2 lata ago