Karppi, czyli fiński kryminał nordic noir light

Karppi, czyli fiński kryminał nordic noir light

Kliknęłam w ten serial przypadkiem, od niechcenia. Bez nadziei, wiedzy i oczekiwań. Czasem zaintryguje mnie coś w miniaturce i nie ma siły, żebym nie sprawdziła. Tak było z fińską produkcją – Karppi.

Karppi

Fabuła

Sofia Karppi (Pihla Viitala) wraca do pracy w policji jakiś czas po śmierci swojego męża. Chce w ten sposób poradzić sobie ze stratą i pozbierać się życiowo. Jednak już pierwsza sprawa okazuje się być na tyle dziwna i skomplikowana, że nie będzie jej dane odetchnąć. Tym bardziej, że zostaje jej przydzielony partner, Sakari Nurmi (Lauri Tilkanen), który jest żółtodziobem w wydziale kryminalnym. Sofia od początku podchodzi do niego z dystansem, mając nadzieję, że ten szybko wróci do wydziału finansowego.

Na terenie budowy zostaje znalezione ciało kobiety. Zostało ono ułożone i zakopane. Kobieta ta współpracowała z inwestorami osiedla, które miało powstać w tym miejscu. Dlaczego zginęła i czy planowane w tym miejscu osiedle ma z jej śmiercią jakiś związek?

Klimat

Akcja toczy się w Helsinkach, gdzie ma powstać nowoczesne i ekologiczne osiedle, w którym główną rolę mają grać nowoczesne elektrownie wiatrowe. Osiedle to powinno być w stanie samodzielnie całkowicie zaspokoić potrzeby mieszkańców na energię elektryczną. Wątek ten wielokrotnie przewija się przez serial i częściowo stanowi on zalążek do dyskusji, czy taka forma pozyskiwania energii jest dość opłacalna i przede wszystkim wydajna, aby zastąpić elektrownie węglowe i atomowe.

Przez problemy głównej bohaterki serial nabiera klimatu serialu skandynawskiego, choć geograficznie Helsinki nie należą do Półwyspu Skandynawskiego. Natomiast Finlandia należy do krajów nordyckich, więc nazwanie Karppi nordic noir nie jest błędem.

Nie ma tu charakterystycznego dla amerykańskich produkcji upiększania aktorów. Choć oczywiście są oni odpowiednio charakteryzowani, daleko im do wymuskanych i idealnie uczesanych postaci. I to jest także znaczącym elementem wpływającym na wizualną część serialu, który gra obrazem, a nie tylko próbuje pokazać wszystko w najlepszej wersji.

Bohaterowie

Największą zaletą Karppi jest główna bohaterka, w zasadzie aktorka Pihla Viitala. Jej gra aktorska zasługuje na wychwalanie pod niebiosa! Nie musi jako Sofia Karppi dużo mówić, ani mocno gestykulować, żeby widz mógł odczytać jej emocje, czy nawet proces myślowy. Gra mimiką i robi to świetnie. Jednocześnie jest piękną kobietą, po której (aktorsko) widać, że coś przeszła i próbuje sobie z tym poradzić.

Na wspomnienie zasługuje tu także partner Karppi, Nurmi. Świeżak w dziedzinie zabójstw rzucony na głęboką wodę. A w dodatku musi sobie poradzić z niepałającą do niego sympatią partnerką. Choć w samym śledztwie gra raczej mniejszą rolę, to ma świetną chemię z Sofią.

Ważną postacią jest też Usko Bergdahl, który zostaje wdowcem po kobiecie znalezionej na placu budowy. Musi poradzić sobie nie tylko ze śmiercią żony, ale także wychowaniem dwóch córek. I ze śledztwem, które początkowo nie posuwa się do przodu, a nawet robi z niego podejrzanego.

Intryga

Jak na serial kryminalny przystało, należy wspomnieć o intrydze. Śledztwo podrzuca widzowi i policjantom mnóstwo tropów, z których część otrzymuje dość banalne rozwiązanie. Osoba, która zabiła Annę, okazuje się być satysfakcjonującym mordercą z ciekawym motywem i odpowiednimi narzędziami. Bywa, że w serialach kryminalnych rozwiązanie jest skomplikowane i zawoalowane. Tu jest proste, ale na tyle trudne do odgadnięcia, że nie domyśliłam się prawie do samego ujawnienia sprawcy.

Sama fabuła śledztwa przetykana jest wątkami osobistymi Sofii Karppi i Sakari Nurmi, więc posuwa się dość wolno do przodu. Z tego też powodu myślę, że docenią ten serial miłośnicy skandynawskich seriali kryminalnych.

Karppi – czy warto?

Karppi okazał się przyjemnym serialem z klimatem nordic noir. Z pewnością warto na niego zwrócić uwagę, kiedy skończą się skandynawskie seriale kryminalne do oglądania. Klimat ma jednak nieco bardziej łaskawy dla bohaterów, więc może być też dobrym serialem kryminalnym ze swojej dziedziny na start.

Serial ten znajdziesz na Netflixie, który jest dystrybutorem. To fińska produkcja, która zasługuje na poświęcenie jej czasu. Składa się z dwunastu 45-minutowych odcinków. Na ten moment jest jeden sezon (na Netflixie pojawił się 23. sierpnia 2018), ale rzuciło mi się gdzieś w oczy, że kolejny także zostanie wyprodukowany.

Serial ten ma też tytuł Deadwind.


Oglądałeś serial Karppi?

A może obejrzałeś ostatnio coś ciekawego, ale nie mocno popularnego?

Zdarza ci się klikać w seriale tylko ze względu na miniaturkę?


FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail

Platformy

zBLOGowani.pl

Archiwa