Exodus, czyli dokąd zaprowadził go los

Exodus, czyli dokąd zaprowadził go los

Kiedy tylko zobaczyłam okładkę Exodusu Łukasza Orbitowskiego, wiedziałam, że chcę przeczytać tę książkę. Kiedy na dodatek usłyszałam, o czym jest Exodus, nie chciałam dłużej zwlekać. I tak po kilku miesiącach w końcu mi się to udało.

Exodus – Łukasz Orbitowski

Fabuła

Wyobraź sobie, że w jednej chwili porzucasz wszystko: rodzinę, pracę, hobby, dom i kredyt. Nic nie potrafisz. Nic nie wiesz. Poza jednym – musisz uciekać przed siebie.

Jan pewnego dnia podejmuje decyzję, by rzucić swoje dotychczasowe życie. Podejmuje całe oszczędności z konta, pozbywa się telefonu, kradnie czyjś dowód tożsamości i jedzie pociągiem do Berlina. Los rzuca Jana z miejsca na miejsce, odkrywając przed nim cechy, w których nigdy wcześniej nie wiedział. Jego przeszłość początkowo okryta jest tajemnicą, tak samo jak powód, dla którego postanowił uciec.

Jan porzucił życie, które niejednemu przeciętnemu Polakowi może wydać się celem. Co więc skłoniło go do ucieczki? Miał żonę, mieszkanie, pracę, która przynosiła mu całkiem dobre zarobki, hobby…

Miejsca

Przed tobą hałaśliwy Berlin, obóz przesiedleńczy u podnóża Alp, półświatek Lublany i grecka wyspa, gdzie zbliżysz się do strasznej tajemnicy.

Los prowadzi Jana przez różne zakamarki Europy. Najpierw kieruje go do Berlina, gdzie wraz z przebrzmiałą gwiazdą niemieckiego kina oraz jej córką zaczyna odkrywać mroczne zakamarki swojego umysłu. Berlin staje się dla bohatera początkiem nowego życia i głośną stolicą, gdzie traci większość tego, co mu jeszcze zostało ze starego życia.

Następnie Jan trafia do obozu przesiedleńczego, gdzie próbuje odnaleźć się jako dobry człowiek pomagający migrantom w ich niedoli. Jednak mroczne zakamarki jego umysłu nie pozwalają mu tak w pełni czuć się dobrym człowiekiem.

Z obozu Jan trafia do Lublany, gdzie wiedzie życie bezdomnego biedaka i odkrywa w sobie pokłady ojcowskiej miłości. Lublana jawi się jako małe i brudne miasteczko, w którym kwitnie handel narkotykami.

Ostatnim przystankiem jest śpiąca grecka wyspa, na której Jan pozwala sobie odetchnąć i korzysta z milczącej dobroduszności pewnego Greka.

Klimat

Exodus pozbawia poczucia bezpieczeństwa i ciska w obszary mroku, których istnienie się przeczuwa, ale o których boi się myśleć.

Exodus utrzymany jest w klimacie niepokoju i chaotycznych przemyśleń bohatera. Wielokrotnie porusza on tematy bliskie, ale eksploruje je na pewnym mrocznym poziomie, do którego nie chcemy sięgać. Czasem lektura bywa niekomfortowa, a mimo wszystko realna i działająca na wyobraźnię.

Nieokrzesane i dosadne słownictwo Jana oraz niesprecyzowany smutek sprawiają, że mimo pewnych niedociągnięć chce się czytać dalej.

Niektóre zachowania głównego bohatera ocierają się o szaleństwo, ale dopiero pełnia książki uzasadnia, przynajmniej częściowo, jego decyzje. To także mroczna lektura, która zmusza do pewnych przemyśleń nad własnym charakterem oraz  naszymi rzeczywistymi potrzebami.


Exodus Łukasz Orbitowski

Wrażenia

Łukasz Orbitowski stworzył książkę, która wymyka się standardowym gatunkom. Choć można określić Exodus jako powieść drogi z elementami psychologicznymi, ta kwalifikacja nie oddaje w pełni tej książki. Każda lokalizacja w fabule okraszona jest własnym specyficznym klimatem, a przez to też każdą część można rozważać na nieco innym poziomie literackim. Z tego powodu poszczególne części różnym czytelnikom spodobają się w różnym stopniu. Mnie najbardziej wciągnęła historia z obozu przesiedleńczego, gdzie tak naprawdę główny bohater mógł po raz pierwszy się obnażyć przed czytelnikiem.

Głowa to szuflada pomysłów na ulepszenie świata.

Łukasz Orbitowski – Exodus

Równie istotnym elementem, co sama droga głównego bohatera, jest powód, dla którego zdecydował się on na ucieczkę. Autor nie bawi się w kotka i myszkę i na dość wczesnym etapie zdradza dość dużo, żeby można było przynajmniej domyślać się tego, co się stało. To dobry zabieg w tym przypadku, ponieważ sam powód jest ważny, ale nie staje się żadnym wielkim plot twistem, co często degraduje znaczenie takich wydarzeń. Zdradzenie powodu wcześniej pozwala mu wybrzmieć, a bohaterowi dążyć do nieznanego sobie celu.

Złe rzeczy, które wyrządzamy, zawsze zaczynają się niewinnie, a od konsekwencji nigdy nie zdołasz uciec.

Łukasz Orbitowski – Exodus[/su_quote]

Historia ucieczki Jana, głównie przez sobą, przeplata się z historią jego życia. Zdradza w niej swoją lekko romantyczną historię miłosną, toksyczne relacje z matką, dążenie do lepszego życia oraz decyzje, które paliły jego sumienie.

Exodus okazał się długą i wymagającą skupienia lekturą. Główny bohater porusza się z miejsca w miejsce, w każdym doświadczając czegoś innego. Autorowi udało się przywołać indywidualny klimat dla każdego z odwiedzanych miejsc i dostosować język do roli, jaką główny bohater miał w danym rozdziale.

Choć w książce pojawiają się nawet całe akapity pełne bełkotu, czyta się ją całkiem dobrze. Czy sięgnę po inne książki autora? Być może tak, ale chwilowo potrzebuję małego odpoczynku od tej niełatwej w odbiorze narracji.


Czytałeś Exodus? A może polecasz inne książki autora?

 

Książkę przeczytałam dzięki portalowi czytampierwszy.pl

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail

Platformy

zBLOGowani.pl

Archiwa