Kredziarz, czyli dwutorowy thriller z tajemniczymi rysunkami

Kredziarz, czyli dwutorowy thriller z tajemniczymi rysunkami

Zewsząd otaczał mnie jeden obraz. Narysowany kredą wisielec na czarnym tle. Jak mogłam nie sięgnąć po książkę, która wręcz atakowała moją listę “do przeczytania”? Ta książka to Kredziarz C. J. Tudor.

Kredziarz – C. J. Tudor

W małym amerykańskim miasteczku żyje Eddie. Dwunastolatek wraz z grupką znajomych stworzyli tajny kod, którym wysyłają sobie wiadomości za pomocą rysunków kredą. Uroki lat osiemdziesiątych. Ktoś jednak przejrzał ich kod i podsyła im własne wiadomości, które prowadzą do drastycznych znalezisk. Trzydzieści lat później Eddie spotyka się z jednym ze swoich dawnych przyjaciół i zaczyna odkrywać tajemnice swojego dzieciństwa.

Historia Eddiego i jego przyjaciół z dzieciństwa przedstawiona została dwutorowo. Przeszłość z roku 1986 i teraźniejszość z roku 2016 przeplatają się w kolejnych rozdziałach, pozwalając wgłębić się w opowieść z punktu widzenia dwunastolatka i dorosłego, styranego życiem mężczyzny.

Dzieciństwo

Eddie wraz z Grubym Gavem, Mickeyem, Hoppem oraz Nicky spędzają razem sporą część wolnego czasu. Cała historia zaczyna się pewnego zapowiadającego się rozrywkowo dnia, w którym do miasteczka przyjeżdża wesołe miasteczko.

Rok 1986 został przez autorkę przedstawiony w bardzo melancholijny sposób. Być może sama odczuwałam klimat tamtych lat, bo tak bardzo przypominał mi czasu mojego dzieciństwa. Zabawy na świeżym powietrzu, wycieczki do lasu, tajemnicze kody, które nudziły się już po tygodniu. To se ne vrati.

Mimo dość tragicznych wydarzeń, jakie miały miejsce w ciągu zaledwie kilku miesięcy, odniosłam wrażenie, że autorce udało się przedstawić dzieciństwo Eddiego jako okres beztroski i dobrej zabawy. Jednocześnie moment, w którym poznajemy głównego bohatera to ostatnie miesiące, kiedy przyjaźń paczki jest w stanie nienaruszonym. Poprzez dojrzewanie kolegów (i koleżanki) pojawiają się różnice i problemy, których nie da się tak po prostu przeskoczyć. Powolny rozkład przyjaźni w Kredziarzu okazuje się fascynujący.

Czterdziestolatek

Dorosły Eddie jest całkiem innym człowiekiem niż Eddie z lat 80. Mieszka z kilkanaście lat młodszą kobietą, która szybko wskoczyła na miejsce jego poprzedniego lokatora. Został nauczycielem i żyje w strachu przed chorobą, która strawiła jego ojca.

Dorosły Eddie wydaje się nieco aspołeczny i wyraźnie ma problemy z kleptomanią. Jego życie wydaje się potwornie samotne i pozbawione prawdziwej radości. Tak naprawdę jakichkolwiek emocji. Dopiero wizyta jednego z kolegów z dzieciństwa wzburza nudne i przesycone alkoholem życie Eddiego.

Tajemnice

C. J. Tudor udało się uchwycić naiwność dziecka i perspektywę, z jakiej patrzy na otaczający go świat. Jednocześnie zaufała ona młodym bohaterom na tyle, że mimo swojej naiwności wciąż byli namacalnymi postaciami.

Każdy ma swoje tajemnice i dopiero po wielu latach wypływają one na powierzchnię. To właśnie stało się w Kredziarzu. Każdy kolejny sekret, o którym dowiaduje się Eddie, prowadzi do kolejnego. Ostatecznie wszystko sprowadza się do znalezienia odpowiedzi na pytanie, kto zamordował dziewczynę, której części ciała zostały rozrzucone po lesie. I dlaczego.

Wrażenia z lektury

Kredziarz wciągnął mnie już na pierwszych stronach. Nostalgia lat 80., zestawienie dramatycznego lata z dzieciństwa i beztroska wspólnego spędzania czasu kontrastowały idealnie ze zmęczeniem samotnego czterdziestolatka. Jednocześnie nie były to odrębne historie, ponieważ świetnie się uzupełniały. Przeszłość wpływa na przyszłość, a przyszłość zmienia punkt widzenia na przeszłość.

Pozytywy skończyły się gdzieś w dwóch trzecich lektury. Autorka straciła tam swoje magiczne pióro i znacznie trudniej brnęłam przez kolejne strony. Książka nadal sprawiała mi przyjemność, ale zdecydowanie mniejszą niż w pierwszych kilkunastu rozdziałach. Historia przestała się kleić mimo, że pojawiło się wiele wyjaśnień. Autorka chyba zmieniła plan na rozwiązanie pod koniec i dlatego nie udało jej się załatać wszystkich dziur.

Mimo to uważam, że Kredziarz jest świetnym thrillerem. Trzyma w napięciu cały czas, wielokrotnie zaskakuje i wywołuje tęsknotę do lat 80. Na nieklejące się zakończenie można przymknąć oko, ponieważ po pierwsze to debiut, a po drugie autorka na sam koniec daje coś, co może być nagrodą pocieszenia dla czytelnika.

Mam szczerą nadzieję, że w kolejnej książce autorce uda się napisać zgrabniejsze zakończenie i do samego końca zachowam pełne zainteresowanie fabułą.


Tytuł: Kredziarzkredziarz

Autor: C. J. Tudor

Wydawnictwo: Czarna Owca

Gatunek: thriller, kryminał

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail

Platformy

zBLOGowani.pl

Archiwa