Po świetnej książce, jaką był Jaskiniowiec, sięgnęłam po pierwszą książkę autora z serii o policjancie Wiliamie Wistingu. Jakim debiutem okazał się Kluczowy świadek Jørna Liera Horsta?
Preben Pramm zostaje znaleziony martwy i nagi w swoim domu. Przed śmiercią był torturowany, na co wskazują ślady na jego ciele. Ktoś także przeszukał dokładnie jego dom. Jednak nie brakuje tam nic, co mogłoby stanowić łup. William Wisting rozpoczyna śledztwo, które poprowadzi go w różne strony.
Kolejne spotkanie z twórczością Jørna Liera Horsta było jednocześnie spotkaniem z samym początkiem jego twórczości. I debiut bardzo wyraźnie odczuwa się na każdym kroku powieści. Autor, jako świeżak w dziedzinie literatury, używa w swojej książce bardzo prostego, ale jednocześnie opisowego języka. Nie ubarwia, nie sili się na poezję, ale po prostu opowiada historię, która jest mu bliska.
Z opisu na początku książki można dowiedzieć się, że spora część książki oparta jest na faktach. W 1995 roku został zamordowany Ronald Ramm (widać podobieństwo nazwisk) i mimo dość szczegółowego śledztwa do dziś sprawa jego brutalnej śmierci nie została rozwikłana. Śledczy, Jørn Lier Horst, po latach napisał książkę Kluczowy świadek, aby przypomnieć czytelnikom tamtą sprawę i w ten sposób być może trafić na jakiś nowy ślad.
Z opisu wynika, że większość książki, odpowiada rzeczywistości, a jedynie pod koniec autor pozwolił sobie na twórczą wolność i przynajmniej na kartach powieści złapał sprawcę.
Jak już napisałam, bardzo wyraźnie odczuwa się debiut w powieści. Jednak sama sprawa jest niezwykle ciekawa, przez co ciężko się od niej oderwać. W odróżnieniu od w pełni fikcyjnych kryminałów, Kluczowego świadka, cechuje realizm. Można uwierzyć w każde działanie norweskiej policji, w każdy proces myślowy głównego bohatera i niemal jeden do jednego przenieść historię do rzeczywistości. Łącznie z wymyślonym zakończeniem, którego się początkowo obawiałam.
Wierzę, że kolejne książki z serii będą, jak Jaskiniowiec, doskonałymi kryminałami i z każdą kolejną powieścią, będę mogła odkrywać wraz autorem jego własny pisarski styl. Kluczowy świadek to świetny przykład poprawnego debiutu, który pozwolił autorowi zdobyć uznanie wśród czytelników i rozpocząć długą i prosperującą karierę pisarską.
Czy polecam Kluczowego świadka? Jak najbardziej. Komu? Amatorom true crime i skandynawskich kryminałów.
Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…
Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…
Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…
Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…
Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…
Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…
View Comments
Thank you for your sharing. I am worried that I lack creative ideas. It is your article that makes me full of hope. Thank you. But, I have a question, can you help me? https://accounts.binance.com/ka-GE/register-person?ref=53551167
Can you be more specific about the content of your article? After reading it, I still have some doubts. Hope you can help me.
Can you be more specific about the content of your article? After reading it, I still have some doubts. Hope you can help me.
Your point of view caught my eye and was very interesting. Thanks. I have a question for you.
Your point of view caught my eye and was very interesting. Thanks. I have a question for you.
I don't think the title of your article matches the content lol. Just kidding, mainly because I had some doubts after reading the article.