Polska odwraca oczy, czyli mocny reportaż pisany prostym językiem

Polska odwraca oczy, czyli mocny reportaż pisany prostym językiem

Każdy widzi świat przez pryzmat własnych doświadczeń i tego, co usłyszał i przeczytał. Każdy też ma chwile zwątpienia, szczególnie, kiedy świadomie odbiera otoczenie i każdą informację przyjmuje z pewnym dystansem. Nie wszystko bowiem, co usłyszymy w mediach to prawda. Ale to już wiemy. Dlatego powstają reportaże takie jak Polska odwraca oczy Justyny Kopińskiej.

Polska odwraca oczy

KSIĄŻKA

Polska odwraca oczy to zbiór krótkich reportaży napisanych przez Justynę Kopińską. Już na początku zwróciłam uwagę na bardzo prosty język publikacji. W połączeniu z naprawdę potwornymi historiami robi piorunujące wrażenie. A dodatkowo już na starcie odziera ze złudzeń. Język jest tu takim samym narzędziem jak same historie.

Już na samym początku autorka rusza z grubej rury. Zaczyna od sprawy, którą zna chyba każdy Polak. Od sprawy pedofila i mordercy Mariusza Trynkiewicza. Każda historia przedstawiona jest z jakiejś perspektywy. Czasem nawet z kilku. Tym razem opowieść o Mariuszku snuje jego żona, która zakochała się w nim, kiedy ten odsiadywał już swój wyrok. Żona opisuje go jako wrażliwego i dobrego człowieka, co w kontekście jego czynów wywołało u mnie niemalże odruchy wymiotne.

Kolejne reportaże wcale nie są dużo łatwiejsze w odbiorze. Poznałam historię dzieci ze Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Starogardzie Gdańskim i sposób policji na zakłamywanie statystyk. Dowiedziałam się o całej masie nieprawidłowości, które zniszczyły życie dobrym ludziom. Bo tak.

WNIOSKI

Książka ta uświadomiła mi dwie rzeczy. Jest dobrze, kiedy jest dobrze, ale kiedy zaczyna być źle, pozostaje tylko modlić się, żeby wyjść z tego obronną ręką. I wszystkie systemy kuleją, kiedy w grę zaczynają wchodzić pieniądze i układy. Niestety, sprawiedliwość jest tylko złudzeniem, a wiele osób cierpi przez system, choć nie powinno. Niejednokrotnie to ofiary są bardziej krzywdzone przez ludzi niż sprawcy. Szczególnie, kiedy chodzi o gwałt.

Justyna Kopińska chciała być policjantką śledczą i walczyć o sprawiedliwość. Została jednak dziennikarką i o sprawiedliwość walczy w inny sposób. Być może dzięki temu, że nie stała się częścią źle działającego systemu, udało jej się dzięki swoim reportażom pomóc niejednej osobie. Dziennikarze też mają swoje za uszami, ale wydaje mi się, że szerzenie ogólnej świadomości (nawet, jeśli czasem przekłamanej) jest ich głównym celem, a cel uświęca środki.

Polska odwraca oczy ma jedną zasadniczą wadę. Zawiera historie oparte na faktach. Dlatego też naprawdę trudno czytało się niektóre rozdziały. Książka ta otwiera oczy i zmusza do obdarzenia wątpliwościami systemu sprawiedliwości i policji. Nie pozostawia nadziei.

 

REPORTAŻE

Książka ta była pierwszym reportażem, jaki przeczytałam w takiej formie. Trochę się obawiałam, bo jednak forma reportażu nie do końca do mnie przemawiała. Uważam, że zostałam stworzona do czytania opowieści fabularnych, wymyślonych przez kogoś, albo jedynie luźno opartych na faktach. A tu w moje ręce trafiła Polska odwraca oczy. Musiałam zmienić zdanie na temat reportaży, bo wciągnęłam się bardziej niż w niejeden kryminał. Choć, jak już wspomniałam, nie była to łatwa lektura.

Polska odwraca oczy znalazła się na liście pięciu książek, które chcę przeczytać do końca roku.

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail
  • Magda

    Rzadko czytam reportaże. Może boję się historii o których piszą autorzy i traumy po przeczytaniu takiej pozycji.

  • Lidia Bany

    Nie zawsze musi się to zakończyć traumą, zwykle mocnymi wrażeniami, które wnoszą do naszego życia ogrom emocji, również tych pozytywnych 😉
    Ja z pewnością skuszę się i przeczytam ten tytuł, dziękuję za przybliżenie go Zielona Małpko! 🙂

  • Nie wiem, czy byłabym w stanie przeczytać tę książkę właśnie dlatego, że to reportaż…

  • Oj czemu? Emocje podczas czytania jeszcze większe, niż podczas czytania powieści 🙂

  • Myślę, że nie każdy reportaż zostawia traumę 🙂 W końcu jest wiele reportaży, w których autor opisuje na przykład obyczaje jakiejś społeczności

  • Myślę,że wada, o której wspomniałaś, wcale nie jest wadą. Fakt, że w pewnych momentach trudno czytało Ci się ten reportaż, świadczy raczej na jego korzyść – autor zdołał oddać świat w sposób na tyle realistyczny, że czytelnik odczuwa prawdziwe, silne emocje. Nie słyszałam o tej pozycji, ale zaciekawiłaś mnie, muszę sięgnąć po tę książkę, bo bardzo lubię reportaże. Jeśli szukasz czegoś podobnego, ale o nieco “lżejszej” tematyce, to mogę polecić “Skuchę” Jacka Hugo-Badera, w której opisuje losy, nierzadko tragiczne, bohaterów “Solidarności” lat 80. Brzmi może nudno, ale zapewniam, że czyta się bardzo szybko.

  • W głębi serca wcale nie uważam tego za wadę. Wadą jest niesprawność systemów, które powinny nas chronić i dlatego odczuwam dużo emocji w związku z reportażem Justyny Kopińskiej. 🙂
    Zapiszę sobie Skuchę na liście, żeby nie zapomnieć 🙂

Comments are closed.

Platformy

zBLOGowani.pl

Archiwa