Tekst pod wpływem… czyli jak Buffy zmieniła moje życie

Tekst pod wpływem… czyli jak Buffy zmieniła moje życie

Każdy zna chyba ten stan, kiedy jest się pod wpływem. Lubię to uczucie, bo mam wrażenie, że płynę przez świat w innym stanie świadomości. Przestaję chodzić, a zaczynam stąpać. Przestaję widzieć, a zaczynam dostrzegać. Przestaję myśleć, zaczynam rozumieć. Tak właśnie seriale zmieniają mój sposób postrzegania rzeczywistości.

Jak Buffy wpłynęła na moje życie?

Obawy

Zanim świadomie sięgnęłam po serial Buffy: Postrach wampirów, z wszystkich sił broniłam się przed modą na żądne ludzkiej krwi demony. To były właśnie te czasy, kiedy ze Zmierzchu Stephenie Meyer zaczynano się śmiać, a lubienie wampirów w jakiejkolwiek postaci odbierane było jako ujma na honorze. Wiem, że widziałam dwa filmy i przeczytałam całą tetralogię, ale cyklu nigdy nie polubiłam zbyt mocno.

Moja przygoda z Buffy zaczęła się od jednego filmu na YouTube. Szkoda, że nie umiem go znaleźć. W tym filmie zestawione były pojedyncze sceny z każdego odcinka serialu. Kilkominutowy amatorsko sklejony filmik skłonił mnie do tego, aby powrócić do serialu dzieciństwa.

Popularność serialu w Polsce

W Polsce Buffy: Postrach wampirów niestety nigdy nie był tak popularny, jak w USA. Tam do dziś ma ogromną grupę fanów, którzy na różnych konwentach wypatrują aktorów swojego ulubionego serialu i analizują poszczególne sceny. Tam mógł mieć większy i bardziej wyraźny wpływ, niż miał u nas.
Na mnie jednak serial ten wpłynął dość mocno.

Przede wszystkim główna bohaterka została wykreowana w taki sposób, że na pierwszy rzut oka nie sprawia wrażenie maszyny do zabijania. Ale nie jest też ona definiowana wyłącznie przez nadludzką siłę, jaką została obdarzona w momencie, kiedy stała się pogromczynią. Siła ta rzeczywiście ma znaczenie w samej fabule, ale to sposób radzenia sobie z nią oraz z niezbyt pozytywnym przeznaczeniem sprawił, że polubiłam Buffy. Pomogło mi to zrozumieć, że sama siła nie zawsze jest najważniejszą cechą człowieka, a pod wyglądem może kryć się osoba o całkiem innych cechach, niż na pierwszy rzut oka.

Traktowanie mocy jako odpowiedzialności

Buffy nigdy nie brała swojej nadludzkiej mocy za pewnik. Zawsze miała świadomość, że samą siłą nic nie zdziała i potrzebuje do tego wielu ćwiczeń, znajomości niejednej techniki walki ale też świadomości własnych słabych stron. Trening pod okiem Obserwatora stanowił dla niej po prostu element codzienności. W końcu niektóre potwory były znacznie silniejsze od Buffy, a jedynie jej spryt i technika pozwoliły jej zabijać przeciwników. Dlatego zawsze należy ćwiczyć.

Siła wiąże się z odpowiedzialnością. Buffy zawsze zdawała sobie z tego sprawę i poza kilkoma niechlubnymi momentami trzymała się tej myśli. Wiedziała, że kiedy przyjdzie ten moment, będzie musiała podjąć bardzo trudne decyzje. I kiedy te momenty nadchodziły, wahała się, ale tylko przez chwilę. Kiedy bowiem chodzi o coś większego, niż my sami, decyzje zaczynają mieć znacznie większą wagę i znaczenie.

W grupie siła i wsparcie

Ilekroć Buffy natykała się na problem pozornie nie do rozwiązania albo po prostu na jakąkolwiek przeszkodę, wiedziała, że może poradzić się z przyjaciółmi. No… przyznam, że były momenty, w których sytuacja wyglądała inaczej, ale były to ekstremalne warunki. Ale przyjaźń w życiu Buffy zawsze okazywała się jej mocną stroną. Dlatego trzeba dbać o swoich przyjaciół i samemu być dobrym przyjacielem.

Życie bywa cholernie trudne. Czasem ciężko wyobrazić sobie nawet kolejny dzień. Czasem niemożliwym wydaje się wstanie z łóżka. Ale zawsze można zrobić coś, żeby było choć odrobinę lepiej. I zawsze trzeba walczyć o lepsze jutro. I kiedy mam gorsze dni, kiedy właśnie ciężko wstać z łóżka, zadaję sobie pytanie “Co zrobiłaby Buffy?”(What Would Buffy Do?) i wiem, że na pewno wstałaby z łóżka i wyszła na miasto zabijać potwory.

Znaleźć normalność w szalonym świecie

Ale przede wszystkim Buffy pozostała człowiekiem. Mimo przeciwności. Mimo trudności. Mimo swojej nadludzkiej mocy. Mimo śmierci bliskich. Mimo ogromnego poświęcenia, które okazywał na co dzień. Mimo odpowiedzialności ciążącej na niej. Żartowała, śmiała się, randkowała, łamała serca, pracowała, uczyła się, spędzała czas z przyjaciółmi. Jednym słowem – nie dała się zwariować. I tego życzę sobie i tobie.

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail
  • Daria

    Znam ten serial właściwie tylko z tytułu. Nigdy mnie do niego nie ciągnęło, bo wampiry, a ja nie przepadam za takimi klimatami, ba – do niedawna w ogóle oglądania seriali unikałam.

    Teraz jednak do seriali się przekonałam, aktualnie nie mam żadnego do oglądania, więc… Może pora dać szansę Buffy? 🙂 Dzięki za rekomendację, jeśli uda mi się do tej produkcji dorwać, to dam znać, jak mi się podobało.

  • Zawsze lubiłam seriale, ale te o wampirach jakoś mnie nie przekonują.
    Po przeczytaniu Twojej recenzji jednak obejrzę z chęcią kilka odcinków – może one zmienią mój światopogląd 🙂

Comments are closed.

Platformy

zBLOGowani.pl

Archiwa