Dzisiaj mały powrót do przeszłości i wpis ze starego bloga. Okazało się, że moja przeprowadzka trwa dłużej, niż zakładałam, a na nowym mieszkaniu internet musi jeszcze przyjechać, więc dzisiaj uraczę was dawnymi przemyśleniami nad życiem pająków. Za absolutny brak stylu sorry, not sorry. Data wpisu na starym blogu: 27. sierpnia 2015 roku.
Wczoraj wieczorem, kiedy szykowałam się do pójścia do łóżka, w łazience zaraz koło lustra dostrzegłam grubego pająka. Mimo że jestem kobietą, nie boję się pająków, a przynajmniej tych, które widuję na co dzień. Co innego powiedziałabym pewnie, gdybym znalazła się nagle w Australii, gdzie pająki są wielkości dłoni.
EDIT 2017:
Droga Patrycjo z 2015 roku, ale ty jesteś niedorozwinięta!
Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…
Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…
Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…
Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…
Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…
Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…
View Comments
Thanks for sharing. I read many of your blog posts, cool, your blog is very good.
I don't think the title of your article matches the content lol. Just kidding, mainly because I had some doubts after reading the article. https://accounts.binance.com/zh-CN/register?ref=VDVEQ78S