Kilku znajomych. A w sumie dość sporo. Jak już wspominałam, skończenie pewnego etapu na studiach spowodowało rozluźnienie więzi z większością znajomych, którzy zmienili często nie tylko kierunek, ale także uczelnie, a czasem i miasta. Nie z każdym miałam bliskie kontakty, dlatego nie boli to bardzo, jednak czuję małe ukłucie żalu, że nie z każdym zdążyłam się zaznajomić nieco bardziej.Wszyscy straciliśmy w tym roku sporo gwiazd.
Najlepszą książką, przeczytaną w tym roku, była Siedem minut po północy. Historia stojąca za powstaniem tej książki w połączeniu z opowieścią w niej przedstawionej wywołały we mnie emocje, jakich już dawno nie miałam podczas czytania. Wzruszająca historia chłopca, którego matka umiera na raka. Prosta, bez patosu, bez zbędnych słów. Taka, jakiej potrzebowałam.
Gdyby pominąć wszystkie filmy z serii o Bondzie, najlepszym filmem tego roku był Doktor Strange. Bardzo przyjemne zaskoczenie, tym bardziej, że nie przepadam za filmami o superbohaterach. Z czystym sumieniem mogę więc stwierdzić, że właśnie ten film zaliczam do najlepszych, jakie w tym roku obejrzałam.
Nikogo chyba nie zdziwi, że najlepszym serialem tego roku był Stranger Things. Doskonały, klimatyczny i z potencjałem na wykorzystanie w merchandisingu (jak ja nie lubię angielskich wtrąceń! Wybaczam tylko nieprzetłumaczonym tytułom). Serial ten zdobył ogromne grono fanów, którzy już wyczekują na kolejny sezon. Sama nie mogę się doczekać. A obejrzenie Stranger Things zwiększyło moje zainteresowanie produkcjami Netflixa. A to już coś znaczy.
W tej kategorii nie mogę nie umieścić Belfra, o którym nawet ostatnio wspomniałam. Jak wiecie, nie mam żadnych oczekiwań wobec polskich produkcji. Nudzą mnie one, męczy ich klimat i irytują dialogi. W Belfrze natomiast udało się uniknąć monotonii, zbudować klimat małego miasteczka, w którym liczą się koneksje, oraz napisać co najmniej zadowalające dialogi. Strzał w dziesiątkę!
Największym zawodem był Portret Doriana Graya. Książka. Może to nie mój typ literatury, nie wiem, ale dość cienką powieść czytałam chyba z dwa tygodnie. Co chwilę przerywałam, myśli uciekały, nie mogłam nawet skupić wzroku na literach. Jest to bardzo specyficzna powieść, pełna filozofii, doskonale nakreślonych postaci, jednak dla przeciętnego czytelnika, jak ja – ciężka i mało ekscytująca lektura.
Oczywiście. Sięgnęłam po literaturę Young Adult/New Adult. A dokładnie, to przeczytałam 3 książki, które są zaliczane do tych gatunków.
Agata Czykierda-Grabowska – Jak powietrze
Wyjątkowo upierdliwa książka. Ale nie przez treść, ale przez to, że nie mogłam jej dostać. Nie chciałam kupować w tym roku żadnych książek, ponieważ mam naprawdę mało miejsca w mieszkaniu. Poza tym czeka mnie w lipcu duża przeprowadzka i chcę ograniczyć ilość „rzeczy”. W końcu książka wylądowała w bibliotece miejskiej i mogłam ją wypożyczyć. I muszę przyznać, że okładka, którą wszyscy się zachwycali, wydała mi się w rzeczywistości blada i mało wyrazista. Ale to tylko moje pierwsze zdanie na temat książki
Nie była to książka najwyższych lotów, ale całkiem przyjemna do przeczytania jednego długiego wieczoru. Historia głównych bohaterów nie wciągnęła mnie na tyle, na ile chciałam, ale zaskakiwała kilkukrotnie.Anna Bellon – Uratuj mnie
Tę książkę czytałam dosłownie kilka dni temu. Dziewczyna z przeżyciami, chłopak z przeżyciami, to mogło skończyć się tylko w jeden sposób. Problemy wynikające z przeszłości miały wpływ na zachowanie bohaterów w teraźniejszości. Nie była to lekka powieść do przeczytania przed snem, choć na samym początku można się było tego właśnie spodziewać. W książce polubiłam wielokrotne nawiązania do mojego absolutnie ulubionego serialu – Doktora Who.
Kasie West – Chłopak na zastępstwo
Ta książka była moim lekarstwem na książkowego kaca po przeczytaniu Siedem minut po północy. Przypominała romansidła dla młodzieży, którymi zaczytywałam się w gimnazjum. Lekka historia, główna bohaterka popełnia błąd i przez całą powieść boi się konsekwencji. A na końcu okazuje się, że i tak wszyscy jej wybaczyli, a ona dostaje dokładnie to, czego potrzebuje. Bardzo dobra książka na kaca. Książkowego, oczywiście.
Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…
Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…
Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…
Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…
Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…
Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…
View Comments
I don't think the title of your article matches the content lol. Just kidding, mainly because I had some doubts after reading the article. https://accounts.binance.com/ru-UA/register-person?ref=PORL8W0Z
Thanks for sharing. I read many of your blog posts, cool, your blog is very good.
Thanks for sharing. I read many of your blog posts, cool, your blog is very good.
Thank you for your sharing. I am worried that I lack creative ideas. It is your article that makes me full of hope. Thank you. But, I have a question, can you help me?