Categories: Z życia wzięte

Ubrana była w niebieską koszulkę…

W maju zeszłego roku dowiedziałam się, że w miejscowości położonej kilkanaście kilometrów od mojej rodzinnej miejscowości zaginęła dziewczyna. Po tygodniu poszukiwań policja znalazła zwłoki w przepompowni ścieków. Do dziś nie wiadomo w stu procentach, co się dokładnie stało. Znaleziono jednego człowieka, siedemnastolatka, odpowiedzialnego za jej śmierć. Bo chciał ukraść jej telefon.

Kilka miesięcy później, w wakacje, praktycznie co tydzień można było usłyszeć w radiu, czy przeczytać w gazecie albo w sieci, że zaginęła kolejna nastolatka, lub jakiś młody chłopak rozpłynął się w powietrzu. Wydaje mi się, że wakacje to bardzo newralgiczny moment w roku dla rodziców zbuntowanych nastolatków, gdyż wielu z nich postanawia opuścić dom. Pewnie po części dlatego, że latem łatwiej jest przetrwać bez porządnego schronienia.
Młodsza część czytelników kojarzy pewnie różnego rodzaju wyzwania i challenge zarówno na blogach, jak i na youtube, oraz na facebooku i innych portalach społecznościowych. Najbardziej znane to Cinnamon Challenge, które polega na zjedzeniu łyżeczki cynamonu przed kamerą (podczas połykania przyprawa podrażnia i wysusza gardło i sprawia, że osoba połykająca cynamon dusi się i krztusi), Ice Bucket Challenge, która miała na celu szerzyć świadomość na temat choroby SLA (stwardnienie zanikowe boczne) i Condom Challenge, polegającą na puszczeniu prezerwatywy napełnionej wodą nad głową aby zamknęła się w niej głowa (łatwo można się poddusić a nawet udusić).
Z jakiegoś powodu tego typu wyzwania zdobyły ogromną popularność w ciągu ostatnich trzech lat. Co ciekawsze, youtuberzy prześcigają się w wymyślaniu coraz dziwniejszych i bardziej niebezpiecznych prób. Widziałam, że ktoś rzucił innym wyzwanie polegające na surfowaniu na dachu jadącego samochodu. Czy to już nie przesada?
Ale najbardziej okrutnym wyzwaniem, o jakim się dowiedziałam, jest Game of 72. I nie chodzi tu wcale o okrucieństwo bólu, albo nieprzyjemności, przez które przejść musi osoba, która się tego wyzwania podejmuje, ale o okrucieństwo, jakie osoba taka wyrządza swoim rodzicom, bądź opiekunom. A polega to na tym, aby na trzy dni zniknąć z domu i nie dać się odnaleźć. Na 72 godziny. Wolę nie myśleć o strachu, jaki w takiej sytuacji muszą czuć rodzice. Dodatkowo angażuje się zazwyczaj policję, co może przynieść wiele nieprzyjemności osobom nie zamieszanym w zniknięcie. Poza tym dzieciaki narażają się na niebezpieczeństwo. Nie znalazłam żadnej informacji na temat dokładniejszych warunków, które trzeba spełnić, po prostu trzeba zniknąć.

Najgorsza sytuacja przy zaginięciu dziecka, to taka, jak ta opisana w pierwszym akapicie – dziecko nigdy nie wraca do domu. W najlepszym przypadku zniknięcie okazuje się wynikiem zakładu nastolatków. A jest jeszcze cała masa opcji pomiędzy.

A czy Wy spotkaliście się kiedyś z jakimiś wyzwaniami, o których „szkoda gadać”? Czy uważacie, że wspomniane przeze mnie wyzwania są głupie? A może wcale takie nie są?
Pozdrawiam,
Zielona Małpa

Zachęcam do polubienia strony na facebooku. Link po lewej stronie ekranu.
Zielona Małpa

View Comments

  • Jeszcze było wyzwanie piwne. Wielu młodych ludzi najwidoczniej nie zna lepszych sposobów na spędzanie wolnego czasu i zapewne chce zaimponować rówieśnikom. Dla mnie nie jest to fajne czy śmieszne, tylko żałosne. Ciekawe, jaki jeszcze durny challenge ktoś wymyśli.

  • Ice Bucket Challenge miało nieść głębsze przesłanie - w założeniu miało zwiększyć wiedzę ludzi na temat choroby i pomóc w zbiórce pieniędzy, ale w praktyce była to zabawa a'la śmingus-dyngus... :-/ Tego typu akcje (pamiętam też wyzwania dot. raka piersi, czytania książek itp.) są ok - bo nawet jeśli forma jest głupia czy nietrafiona, to przynajmniej mówi się o problemie i może choć do części odbiorców trafi zamierzone przesłanie.

    A pozostałe wyzwania? Póki nie szkodzą nikomu (np. wyzwanie cynamonowe), to niech sobie będą - ktoś z nudów czy dla zabawy może wziąć udział. Ale wyzwania typu "Game of 72" są zwyczajnie niebezpieczne...

  • [offtopic]

    Od jakiegoś czasu mam problem z Adblock'iem na Twojej stronie - mimo, że mam go wyłączonego dla całej witryny zielonamalpa.pl, to i tak notorycznie wyskakuje mi blokada i brak możliwości czytania bloga dopóki nie wyłączę Adblock'a całkowicie. Why? :-)

  • Zgadzam się z jednym komentarzem powyżej, że Ice Bucket Challenge miało mieć głębsze przesłanie i kto woli, może przesłać pieniądze na cele charytatywne, a że zrobił się śmigus-dyngus, to juz inna sprawa. Niektóre te wyzwania założenia mają dobre, ale forma jest nietrafiona. Rozumiem jakieś niegroźne, które mają na celu uświadomić ludzi o danym problemie, chorobach itp. Jednak rzeczywiście niekiedy są one po prostu głupie np. Condom Challenge, a Game of 72 to już w ogóle, bo przykrość nie wyrządza się tylko sobie, ale też i innym.

  • Z tymi wyzwaniami, niestety, jest tak, że ludzie bardziej koncentrują się na evencie, a nie jego przesłaniu. W rezultacie większość osób zapomina o celu, jakiemu miała służyć akcja. A Game of 72 to coś bardzo okrutnego.

  • Są też zabawne wyzwania, niestety większa część to po prostu balansowanie na granicy zabawy i niebezpieczeństwa. A młodzi ludzie chłoną to i sami chcą wypróbować.

  • Pamiętam jaki szum wywołało Ice Bucket Challenge. Przynajmniej ludzie zostali uświadomieni, że taka choroba istnieje i to realny problem. To, że dzieci pominęły najważniejszy aspekt wyzwania to już ich sprawa.

  • Są też wyzwania, które są zabawą ze śmiercią, na przykład wyzwanie polegające na "surfowaniu" na jadącym samochodzie. Im szybciej jedzie samochód tym lepiej. To już głupota w najczystszej postaci, bo było już kilka ofiar śmiertelnych w Stanach.

  • Wystarczy pominąć w akcji jeden element i wyzwanie nagle przestaje mieć sens, który miało na początku.

  • To prawda, nie rozumiem tylko tego, czemu wiekszosc nastolatkow ulega tej modzie i pomimo wlasnego rozumu robi to co jest akurat popularne i ,,fajne". Zapraszam do siebie, jestem na starcie http://oczami-magdy.blog.pl

Share
Published by
Zielona Małpa

Recent Posts

Krew elfów – Andrzej Sapkowski

Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…

1 rok ago

Bad Influence: The Perils of Kidfluencing

Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…

2 lata ago

Zrzutka Haywardów – Janice Hallet

Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…

2 lata ago

Kopia doskonała – Małgorzata Rogala

Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…

2 lata ago

Śmierć i inne szczegóły, czyli piękna wydmuszka

Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…

2 lata ago

Empire of Death

Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…

2 lata ago