Kolejny raz spotykamy się z Bondem, tym razem w nowej odsłonie. W rolę agenta 007 wcielił się Roger Moore, którego będziemy oglądać przez kolejne 7 filmów. W jakie tarapaty James Bond wpadnie tym razem? Żyj i pozwól umrzeć.
Trzech członków angielskiego wywiadu zostaje zamordowanych w krótkich odstępach czasu. M zleca Bondowi odszukanie i unieszkodliwienie zabójców. Podejrzanym jest szycha nowojorskiego podziemia. Tropy prowadzą agenta na karaibską wyspę San Monique, na której kult vodoo kwitnie w najlepsze.
Nowy aktor odgrywający znaną i lubianą rolę zawsze stanowi pewne wyzwanie. Roger Moore był brany pod uwagę już w filmie Doktor No. Gdyby wtedy wszystko potoczyło się inaczej, być może poznalibyśmy całkiem innego Bonda…
Roger Moore już w pierwszym swoim filmie przekonał mnie, że producenci podjęli najlepszą możliwą decyzję. James Bond w pierwszej scenie filmu… namiętnie całuje się z kochanką w łóżku. Czy może być jakieś lepsze wprowadzenie nowego Bonda? Roger Moore wprowadził do filmu sporo świeżości. Ciekawostką, a raczej interesującym spostrzeżeniem może być fakt, że Roger Moore w Żyj i pozwól umrzeć miał 46 lat, czyli 5 lat więcej niż Sean Connery w Diamenty są wieczne, a sprawia wrażenie młodszego i niezwykle dynamicznego. Jakby Bondowi ubyło te 5 lat, a nie przybyło.
Kiedyś spotkałam się z teorią, że kobiety Bonda mają pecha w dalszej karierze, ponieważ nielicznym udało się po wystąpieniu u boku agenta zaistnieć w filmografii. Jane Seymour, która wcieliła się w rolę pięknej wróżki Solitaire, jest po dziś dzień znaną i szanowaną aktorką. Zdecydowanie udało jej się przerwać złą passę dziewczyn Bonda.
Sam film jest wyjątkowo dobry. Sporo akcji sprawia, że widz nie nudzi się ani przez chwilę. Jedyna dłużąca się scena to pościg motorówkami. Została ona jednak zmodyfikowana i w jego trakcie pojawiają się przerywniki w postaci perypetii pewnego dość specyficznego szeryfa. Dzięki temu scena wydaje się bardzo dynamiczna.
Na plus przemawia również brak organizacji W.I.D.M.O. Nowy wróg, nie związany z Blofeldem, sprawił, że oglądałam film z jeszcze większym zaciekawieniem.
Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…
Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…
Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…
Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…
Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…
Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…
View Comments
Oj, jak tylko przeczytałam BOND to chciałam od razu uciec, ale w końcu zostałam, żeby napisać, że serii z Bondem wyjatkowo nie znoszę, nie obejrzałam do końca ani jednego filmu i nie przekonują mnie coraz lepsze efekty specjalne. Czuję jakiś bondowstręt ;-)
Gubię sie troche w tym wszystkich Bondach. Jakieś tam oglądałam, ale parę części i nawet nie pamiętam tytułów. Niemniej jednak po fabule wnioskuję, że tego akurat nie widziałam.
Nie każdy musi lubić to samo :)
Ta seria służy mi uporządkowaniu mojej wiedzy na temat Bonda :) Sama czasem się gubię i myślę sobie "tego tu wcześniej nie było!" a było :)
Masz rację, piosenka w ogóle nie kojarzy się z Bondem, nie ma za grosz tego czegoś...
Do mnie Moore nie przemawia, jako Bond. Zauważyłam też, że starsze filmy bardziej mnie wciągały. Mimo to fanką jestem ogromną!
super się czyta! :)
Ostatnio stałam się wielką fanką Bonda i zaczęłam oglądać filmy, ale niestety od końca :D Przekonała mnie do tego najnowsza produkcja :)
Ja nie lubię tego odcinka Bonda. Jane Seymour dla mnie była zbyt bezpłciowa, mimo że to piękna kobieta...
Your point of view caught my eye and was very interesting. Thanks. I have a question for you. https://www.binance.info/cs/join?ref=FIHEGIZ8