Categories: Randka z Bondem

Randka z Bondem – Żyj i pozwól umrzeć (1973)

Kolejny raz spotykamy się z Bondem, tym razem w nowej odsłonie. W rolę agenta 007 wcielił się Roger Moore, którego będziemy oglądać przez kolejne 7 filmów. W jakie tarapaty James Bond wpadnie tym razem? Żyj i pozwól umrzeć.

Żyj i pozwól umrzeć

James Bond – Roger Moore
Dziewczyna Bonda – Jane Seymour (jako Solitaire)
Miejsce akcji: Karaiby (San Monique), Wielka Brytania, USA
Reżyser: Guy Hamilton
Rok produkcji: 1973
Broń: Walther PPK
Gadżety: miniaturowy telegraf w kształcie szczotki, zegarek z elektromagnesem

 

 

Stałe elementy:
Sekwencja początkowa – pojawia się w standardowym wydaniu, James Bond ukazuje się z punktu widzenia gwintowanej lufy pistoletu, strzela do przeciwnika, ekran zalewa się krwią.
Sekwencja przedtytułowa – Akcja zaczyna się w siedzibie ONZ, gdzie trwa spotkanie przedstawicieli państw członkowskich. Jeden z przedstawicieli Wielkiej Brytani zostaje zamordowany ultradźwiękami. Następnie akcja przenosi się do Nowego Orleanu, gdzie zostaje zabity kolejny członek brytyjskiego wywiadu.
Czołówka – piosenka tytułowa została napisana przez Lindę i Paula McCartney a wykonana przez zespół Paul McCartney & Wings. Moim zdaniem utwór jest mało „Bondowski”, kojarzy się raczej z Beatlesami, przez co nie przypadł mi do gustu. Sama czołówka  jest dość standardowa, czarne tło, nagie kobiety i ogień.

 

Zwroty:
  • Nazywam się Bond. James Bond. – Bond chce się przedstawić, ale rozmówca przerywa mu, mówiąc, że nazwiska są na nagrobki.
  • Martini z wódką. Wstrząśnięte, nie mieszane. – W tym filmie James Bond nie prosi o ulubiony drink.

 

Przedstawienie gadżetów – tym razem Q nie wręczał Bondowi żadnych gadżetów.
James Bond powróci w… Człowiek ze złotym pistoletem

Trzech członków angielskiego wywiadu zostaje zamordowanych w krótkich odstępach czasu. M zleca Bondowi odszukanie i unieszkodliwienie zabójców. Podejrzanym jest szycha nowojorskiego podziemia. Tropy prowadzą agenta na karaibską wyspę San Monique, na której kult vodoo kwitnie w najlepsze.

Nowy aktor odgrywający znaną i lubianą rolę zawsze stanowi pewne wyzwanie. Roger Moore był brany pod uwagę już w filmie Doktor No. Gdyby wtedy wszystko potoczyło się inaczej, być może poznalibyśmy całkiem innego Bonda…

Roger Moore już w pierwszym swoim filmie przekonał mnie, że producenci podjęli najlepszą możliwą decyzję. James Bond w pierwszej scenie filmu… namiętnie całuje się z kochanką w łóżku. Czy może być jakieś lepsze wprowadzenie nowego Bonda? Roger Moore wprowadził do filmu sporo świeżości. Ciekawostką, a raczej interesującym spostrzeżeniem może być fakt, że Roger Moore w Żyj i pozwól umrzeć miał 46 lat, czyli 5 lat więcej niż Sean Connery w Diamenty są wieczne, a sprawia wrażenie młodszego i niezwykle dynamicznego. Jakby Bondowi ubyło te 5 lat, a nie przybyło.

Kiedyś spotkałam się z teorią, że kobiety Bonda mają pecha w dalszej karierze, ponieważ nielicznym udało się po wystąpieniu u boku agenta zaistnieć w filmografii. Jane Seymour, która wcieliła się w rolę pięknej wróżki Solitaire, jest po dziś dzień znaną i szanowaną aktorką. Zdecydowanie udało jej się przerwać złą passę dziewczyn Bonda.

Sam film jest wyjątkowo dobry. Sporo akcji sprawia, że widz nie nudzi się ani przez chwilę. Jedyna dłużąca się scena to pościg motorówkami. Została ona jednak zmodyfikowana i w jego trakcie pojawiają się przerywniki w postaci perypetii pewnego dość specyficznego szeryfa. Dzięki temu scena wydaje się bardzo dynamiczna.

Na plus przemawia również brak organizacji W.I.D.M.O. Nowy wróg, nie związany z Blofeldem, sprawił, że oglądałam film z jeszcze większym zaciekawieniem.

 

Pierwszy film z Rogerem Moorem okazał się strzałem w dziesiątkę. Zmiana aktora grającego główną rolę i wroga agenta 007 wprowadziły sporą dawkę świeżości do serii. Polecam!

A czy wy oglądaliście Żyj i pozwól umrzeć? Jak się podobało?

Pozdrawiam,

Zielona Małpa

Zielona Małpa

View Comments

  • Oj, jak tylko przeczytałam BOND to chciałam od razu uciec, ale w końcu zostałam, żeby napisać, że serii z Bondem wyjatkowo nie znoszę, nie obejrzałam do końca ani jednego filmu i nie przekonują mnie coraz lepsze efekty specjalne. Czuję jakiś bondowstręt ;-)

  • Gubię sie troche w tym wszystkich Bondach. Jakieś tam oglądałam, ale parę części i nawet nie pamiętam tytułów. Niemniej jednak po fabule wnioskuję, że tego akurat nie widziałam.

  • Ta seria służy mi uporządkowaniu mojej wiedzy na temat Bonda :) Sama czasem się gubię i myślę sobie "tego tu wcześniej nie było!" a było :)

  • Masz rację, piosenka w ogóle nie kojarzy się z Bondem, nie ma za grosz tego czegoś...

  • Do mnie Moore nie przemawia, jako Bond. Zauważyłam też, że starsze filmy bardziej mnie wciągały. Mimo to fanką jestem ogromną!

  • Ostatnio stałam się wielką fanką Bonda i zaczęłam oglądać filmy, ale niestety od końca :D Przekonała mnie do tego najnowsza produkcja :)

  • Ja nie lubię tego odcinka Bonda. Jane Seymour dla mnie była zbyt bezpłciowa, mimo że to piękna kobieta...

Share
Published by
Zielona Małpa

Recent Posts

Krew elfów – Andrzej Sapkowski

Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…

11 miesięcy ago

Bad Influence: The Perils of Kidfluencing

Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…

1 rok ago

Zrzutka Haywardów – Janice Hallet

Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…

1 rok ago

Kopia doskonała – Małgorzata Rogala

Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…

2 lata ago

Śmierć i inne szczegóły, czyli piękna wydmuszka

Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…

2 lata ago

Empire of Death

Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…

2 lata ago