Lubię jesienne poranki. Lubię, gdy budzę się, a za oknem jeszcze ciemno. Jeszcze lepiej, gdy za oknem gęsta mgła. Kilka dni temu był właśnie taki poranek – zimny, mglisty, nie widziałam nawet dźwigów stojących jakieś 150 metrów od mojego okna.
Lubię takie poranki, bo nie wiadomo jak potoczy się dzień. Będzie on niespodzianką. Nie wiadomo, czy będzie ciepło, czy zimno, będzie padał deszcz, albo nie spadnie ani kropla. Nie wiadomo nawet,czy słońce wychyli się zza chmur.
Dzisiaj pogoda wydaje się zachęcająca, by wyjść na spacer – słońce ładnie przebija się przez nieliczne chmurki, ludzie chodzą bez czapek i ciśnienie nie przyprawia mnie o ból głowy. Myślę, że namówię mojego chłopaka na spacer po jakimś parku.
Przedwczoraj mieliśmy naszą trzecią rocznicę. Aż trudno uwierzyć, że to już trzy lata razem. Dopiero co się poznaliśmy. Z tej okazji poszliśmy na lodowisko. Nie miałam założonych łyżw od jakichś 7 lat. Ostatni raz, jak wybieraliśmy się ze znajomymi na łyżwy, wylądowaliśmy w kinie na Avatarze. Wejście na lód i pierwsza minuta na nim były prawdziwą walką o równowagę. Na szczęście szybko opanowałam dobrą postawę i trochę sobie pośmigałam. Niestety nadal nie umiem hamować. Zaliczyłam jednego orła.
Polecam każdemu wybrać się na łyżwy. Świetna zabawa. Jeżeli kiedyś jeździłaś, bądź jeździłeś na łyżworolkach, to jazda na łyżwach nie będzie taka trudna. Zresztą, przewracanie się na lód też może być dobrą zabawą. Trzeba tylko uważać na bardzo zaawansowanych i bardzo początkujących łyżwiarzy, gdyż to oni najczęściej powodują lądowania na lodzie.
Pozdrawiam,
Zielona Małpa
View Comments
Ja mglistych poranków nie lubię. Fajnie spędzacie rocznice, najlepsze życzenia, długiego stażu i rosnącego zachwytu partnerem:-) Serdeczności!
Łyżwy, kiedyś nawet całkiem nieźle jeździłem, a teraz nie wiem, może bym utrzymał pozycję pionową... Jest to jakieś wyzwanie na nadchodzącą zimę :-)
Oooo, ja w tym roku uczyłam się jeździć na rolkach i teraz mam ochotę spróbować zimowego szaleństwa na łyżwach. Trochę się obawiam, bo jazda na lodzie wydaje mi się dużo trudniejsza. :)
Witam
Ja miałam jeszcze większą przerwę i tego chyba się nie zapomina ha ha ha ha jak się człowiek raz nauczy to już na całe życie, jak z jazdą na rowerze. Ale kiedyś np umiałam jeździć do tyły i robić "przekładańca" a dziś jest tak, że niby wiem jak to się robiło i już prawię to robię ale nie , nie , boje się
Serdecznie pozdrawiam :)
Bardzo dziękuję :)
Ja nauczyłam się doceniać każdy rodzaj poranka :)
Pierwsze chwile będą pewnie trudne, ale tego się nie zapomina tak łatwo :P Coś jak jazda na rowerze
Wydaje mi się, że raczej niewiele się różnią. Spróbuj :)
Myślę, że jeszcze się wybiorę na lodowisko i odważę się nauczyć hamowania :)
Dawno nie jeździłem na łyżwach. Może w tym roku pora?
Serdecznie polecam, bo świetna zabawa :)