Categories: Bez kategorii

Boże Narodzenie moim okiem

Ostatnio wiele się naczytałam i nasłuchałam, jak to ktoś nie znosi świąt, bo takie to przereklamowane, pełno sztucznej życzliwości dookoła i pieniądze z portfela uciekają nie wiadomo kiedy i dokąd. Ale ja uwielbiam Boże Narodzenie. I to nie tylko ze względu na wolne od szkoły, ale ze względu na klimat. Wiadomo, że nie da się odtworzyć atmosfery świąt z dzieciństwa, tego oczekiwania, wyrzeczeń w postaci niejedzenia słodyczy, czy nieoglądania telewizji. Wydaje mi się, że wiele osób zapomniało o co chodzi w Bożym Narodzeniu. Jest to uroczystość upamiętniająca zejście Boga na Ziemię pod postacią niemowlęcia. Święto chrześcijańskie.

Wiecie, w jaki sposób tworzę świąteczny klimat? Przede wszystkim chodzę na spowiedź przed świętami. Nie wyobrażam sobie obchodzić świąt bez tego. Idę na pasterkę i na inne msze świąteczne i śpiewam kolędy. I to jest ta duchowa część świątecznego klimatu. Natomiast, kiedy jestem w domu, zazwyczaj włączam radio, albo po prostu długą listę świątecznych piosenek, i sprzątam, gotuję, smażę…

Jeśli chodzi o nieszczerą życzliwość, to śmieszy mnie to stwierdzenie, bo pokazuje charakter osoby, która się w ten sposób wyraża. Starajmy się być mili nie tylko od święta, a może ta świąteczna życzliwość nie będzie tak raziła w oczy. Poza tym tak jak złość rodzi złość, tak dobro może rodzić dobro. Spróbujmy więc być po prostu dobrymi ludźmi. Ja każdy dzień, nawet pochmurny, czy deszczowy, witam z uśmiechem na twarzy. Pomaga mi to przejść przez nawet najgorsze i najbardziej szare dni.

Mandarynki. Ostatnio odkryłam, że mandarynki to radość w postaci owocu. Uśmiecham się na samą myśl o nich. To takie głupie! Ale sprawia niewiarygodną przyjemność. Już podczas obierania mandarynki ze skórki czuję smak miąższu. A środek jem w bardzo charakterystyczny sposób, żeby było dłużej. Ciężko powstrzymać mi się przy kimś i jeść jak człowiek, ale tak samo mam z delicjami. No cóż, dziwne nawyki z dzieciństwa. Na przykład jak jem Raffaello, to najpierw zgryzam kokos, potem okrągły wafelek rozkładam na pół, wyjadam krem z obu połówek, jem wafelek, a na końcu migdałka. Niezmiennie od lat.

A ja czekam na świąteczny odcinek Doctora Who. Niestety kolejny odcinek dopiero w sierpniu, więc będzie wesoło i smutno zarazem.

Pozdrawiam i życzę miłego oglądania Kevina! A kto nie ogląda, temu życzę czegoś innego:)

 

zielonamalpa

Zielona Małpa

View Comments

  • Ja również uwielbiam Boże Narodzenie, są osoby które te święta kochają i takie które ich nie znoszą, każdy ma na ich obchodzenie swój sposób, mimo tradycyjnych podstaw. Czytając o Twoim sposobie jedzenia mandarynek, delicji i Raffaello odrazu zobaczyłam siebie, jem dokładnie tak samo :) Pozdrawiam

  • Może przez to, że odeszłam od Kościoła jakoś nie czuję tych świąt. A mandarynki to tak jak najbardziej no i ten ZAPACH!

  • Masz rację to Boże Narodzenie, jako ludzie doczekaliśmy świeta Bożego przyjścia
    Pozdrawiam Cię serdecznie i kolejnych pięknych dni tego Święta Ci życzę..

  • Mnie denerwują jeszcze dwa aspekty podnoszone przez media. Komercjalizacja świąt, której ulegają ludzie w galerach handlowych, a co za tym idzie zamykanie ich w niedzielę. Ja z Elą nie kupiłem niczego w tym roku w Galerii. Nie jest to konieczne. Sami możemy tworzyć atmosferę świąt. Drugi aspekt podnoszony przez media to obżeranie się. To mi uwłacza, bo pokazuje, że jesteśmy tak prości, że święta są tylko wielkim żarciem. A święta to dzielenie się miłością, radością, to czas bycia ze sobą, to czas by uszczęśliwić kogoś kto jest smutny, to moment by pokazać, że wolne nakrycie przy wigilijnym stole to nie tylko pusty gest. Niech więc święta ubogacają nas i... pachną mandarynką.

  • najważniejsze jest podejście do świąt, bo dziurę w całym zawsze można znaleźć. Trzeba umieć się cieszyć. :)

  • Nie wiem dlaczego, ale ja lubię tylko Wigilię :D Później jest tak jakoś nudnawo ; /
    Są mandarynki jest impreza. Kocham je po prostu! <3 A Kevina jeszcze bardziej :P nie wyobrażam sobie świąt bez niego! Pozdrawiam :D

  • mnie właśnie podoba się ten komercyjny wymiar świąt, choinki, dekoracje, last christmas w radiu, kevin w telewizji, a kompletnie nie mam potrzeby iśc do kościoła, jakoś daleko jestem od tego ostatnio, Kościół jako instytucja coraz mniej mi się podoba, a co za tym idzie kościół jako budynek nie jest mi po drodze. ale chodzę, żeby mamie przykro nie było. to smutne. pozdrawiam!:)

  • To fakt...
    Mandarynki są niesamowite... takie malutkie, a potrafią zapachnić całe mieszkanie ;-)

  • ja faktycznie naleze do osob, ktore swieta uwazaja za przereklamowane :) co do zyczliwosci, staram sie wlasnie zachowywac tak samo od swieta o na co dzien, ale mnostwo ludzi nie - swiateczna atmosfera uwazam za wymuszona i sztuczna.
    mandarynki? uwielbiam! :) ale kojarza mi sie ogolnie z zima, nie z samymi swietami.
    pozdrawiam!

  • Jak dla mnie nie ma problemu 'z czuciem świąt' jeśli tylko pamięta się na czego one są pamiątkę oraz pamięta o ucztach duchowych ;)
    W tym roku brakowało tylko śniegu ..

Share
Published by
Zielona Małpa

Recent Posts

Krew elfów – Andrzej Sapkowski

Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…

1 rok ago

Bad Influence: The Perils of Kidfluencing

Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…

2 lata ago

Zrzutka Haywardów – Janice Hallet

Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…

2 lata ago

Kopia doskonała – Małgorzata Rogala

Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…

2 lata ago

Śmierć i inne szczegóły, czyli piękna wydmuszka

Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…

2 lata ago

Empire of Death

Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…

2 lata ago