Categories: Bez kategorii

Kradzieju Ty jeden! – najdziwniejsza kradzież, jaką przeżyłam

Co można ukraść? Okazuje się, że wszystko, zaczynając od tożsamości a kończąc na moście. Wpisując w google hasło: najdziwniejsze kradzieże, wyświetla nam się długa lista absurdalnych wręcz artykułów.

Prawdziwy złodziej potrafi ukraść wszystko: stalowy most, betonową latarnię, ciężarówkę wypełnioną ludzkim osoczem, a nawet całą plażę. Oto najdziwniejsze i najbardziej absurdalne kradzieże na świecie.

Złodzieje są zdolni do kradzieży dosłownie każdej rzeczy – od notatek teologicznych, poprzez drewniane drzwi aż po betonowe latarnie. Przedstawiamy najdziwniejsze i najbardziej absurdalne kradzieże.

Na terenie warszawskich ogródków działkowych, tajemniczy wysoki mężczyzna w czarnej skórzanej kurtce notorycznie kradnie męska bieliznę. Możemy się tylko domyślać, do czego potrzebna jest mu akurat bielizna. W tych samych ogródkach działkowicze są okradani z drewnianych drzwi wejściowych do swoich domków.

Studenci teologii natomiast zostawili pewnego razu przed sklepem wielobranżowym swoje notatki (180 stron). Po pięciu minutach notatek nie było. Do czego złodziejom były potrzebne notatki z Teologii Fundamentalnej? Nie wiadomo.

W Wadowicach para dwudziestodwulatków (mężczyzna i kobieta) ukradła sygnalizację świetlną. Oboje zostali jednak zatrzymani. Ponadto w papieskim mieście nieznany mężczyzna pożyczył autobus z parkingu należącego do straży pożarnej. Po krótkiej przejażdżce, w trakcie której mężczyzna wyrządził szkody na sumę 4 tys. złotych, kierowca odstawił rzeczony pojazd z powrotem na parking.

W Łodzi natomiast złodzieje ukradli betonową latarnię. Latarnia miała 7,5 metra wysokości. Kto i z jakiego powodu ukradł latarnię? Nie wiadomo. Policjanci są jednak pewni, że nie dokonali tego złomiarze; latarnia była bowiem betonowa.

Złomiarz natomiast ukradł ważący 10 ton stalowy most w Białogardzie. 53-letni mężczyzna został ujęty przez policję. W trakcie przesłuchania mężczyzna zeznał, że kradzieży dokonał nieświadomie, gdyż myślał, że 17-metrowy most był jego własnością. Wart 64 tys. zł most mężczyzna sprzedał w skupie złomu za 8 tys.

Podobnego wyczynu dokonali Rosjanie, jednak most, który został skradziony w Chabarowsku, ważył aż 200 ton. Most zniknął w ciągu jednej nocy i był jedynym mostem w okolicy. Makabryczna kradzież miała miejsce w Niemczech, gdzie zniknęła ciężarówka wioząca 11 ton ludzkiego osocza. Transport z surowicą został odzyskany na terenie polski przez Centralne Biuro Śledcze.

Na Jamajce natomiast nieznani sprawcy ukradli gigantyczną ilość piasku – tak wielką, że złodzieje musieli użyć 500 ciężarówek.

Podobna kradzież miała miejsce na Węgrzech. W tym jednak wypadku złodzieje ukradli całą plażę. Jak wiadomo, Węgry nie mają dostępu do morza. Z tego powodu w parku rozrywki w miejscowości Midszent stworzono sztuczną plażę. Na zimę piasek, leżaki i drewniane budki sklepowe zostały przewiezione do magazynu. Wszystko to w niewyjaśnionych okolicznościach zniknęło. Złodzieje wsławili się tym samym kradzieżą ponad 6 tys. metrów kwadratowych plaży.

Jak widać, złodzieje bardzo często pochwalić się mogą wyjątkową inwencją i kreatywnością.

Źródło

Ja mam jednak własną historyjkę, którą chciałabym się dziś podzielić. Pamiętam pewien ciekawy poranek sprzed siedmiu lat. A konkretnie 25. czerwca 2006 roku. Była to pierwsza niedziela wakacji, po południu miała przyjechać rodzina z Niemiec.

Rano obudziła mnie babcia biegająca po schodach już przed siódmą (wiadomo – trzeba napalić w piecu, obrać ziemniaki, ładnie się ubrać i na ósmą iść do kościoła). Najpierw usłyszałam, że budzi moich rodziców i o coś ich pyta. Później zbiegła do mnie i zadała mi chyba najdziwniejsze pytanie, jakie kiedykolwiek mi zadała: Czy zjadłaś może wszystkie kiełbasy? Moją pierwszą myślą było: to jakiś głupi sen. Okazało się jednak, że moja babcia autentycznie podejrzewała, że wyjadłam z lodówki calutkie mięso, jakie się w niej znajdowało. Ja – mała drobinka, która wtedy wolała wszystko od kiełbasy. 

Otóż cała kiełbasa znikła bez śladu. Dobre pół godziny głowiliśmy się, co się z nią stało. Przecież mama dwa dni wcześniej kupiła ogromny zapas, żeby nasi goście mogli zasmakować naszych polskich smaków. Od razu mówię, że to nie ja! Babcia prawie się na mszę spóźniła.

Kiedy z rodzicami poszłam do kościoła na dziesiątą, usłyszałyśmy od dobrej koleżanki mojej mamy, że ktoś w nocy zjadł jej tort, który był przygotowany na czyjeś urodziny. U naszej sąsiadki i paru innych osób we wsi również znikło jedzenie. Okazało się, że jeden z mieszkańców mojej wioski zabrał po drodze jakiegoś faceta. Wysadził go u nas, a ten zrobił sobie z naszych domów bufet.

Niestety nie pamiętam, jak ta historia skończyła się dla tego pana. Wiem tylko, że nie odzyskaliśmy kiełbasy i mama musiała szybko jechać do miasta, żeby kupić cokolwiek, aby mieć co rodzinie wrzucić na talerz. Od tamtej przygody rodzice założyli dodatkowe zamki na drzwi. Co dziwne nikomu nie zginęła biżuteria, ani pieniądze – tylko jedzenie. Przedziwna kradzież, prawda?

Pozdrawiam i życzę pełnej lodówki,

zielonamalpa

Zielona Małpa

View Comments

  • Rzeczywiście. Bardzo dziwna kradzież. :) Mi kiedyś brat wyjadł budyń ze słodkiej bułeczki (jako dziecko nie dałam rady całej zjeść, odłożyłam na później i brat się poczęstował). Przerażona pobiegłam do mamy i zapłakana stwierdziłam, że ktoś "wyjadł dżemik i tylko pustość została." :)

  • Pan musiał być bardzo głodny ;P Dziwnie. Moja koleżanka ostatnio mówiła, ze mieli włamanie do domu i ukradli tylko jej starego niezamykającego się laptopa, a tablet, telefon i plazma były nietknięte. Też dziwne ;P
    Pozdrawiam :)

  • Mieszkam w Białogardzie oO lol. Nie pamiętam tego mostu xD ogólnie to ludzie mają pomysły xD

  • Widzisz, człowiek głodny, a przy tym jeszcze z dobrym smakiem, bo poznał się na dobrych polskich wędlinach. ;)
    A co do dziwnych kradzieży. Kiedyś podczas wyprawy rowerowej zatrzymaliśmy się przy jakimś wiejskim sklepiku. Akurat stali tam ludzie, którzy opowiadali, że komuś z ich wioski rozebrali dom w stanie surowym zamkniętym do fundamentów. I podobno nikt nic nie widział. To jest zadziwiające. Bo jak rozebrać dom w ciągu nocy?

  • dzisiaj fajna anegdotka, ale babcia pewnie przeżywała strasznie. wyobrażam sobie jakby to u mnie było :D ludzie wszystko ukradną, a nuż się przyda... choćby na rozpałkę (notatki) :D

  • W Polsce złodziejstwo kwitnie. Ludzie kradną co się da, a bo to czasy ciężkie, bo "jak nie ukradniesz to się nie dorobisz". Taka kultura ;) Pozdrawiam

Share
Published by
Zielona Małpa

Recent Posts

Krew elfów – Andrzej Sapkowski

Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…

11 miesięcy ago

Bad Influence: The Perils of Kidfluencing

Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…

1 rok ago

Zrzutka Haywardów – Janice Hallet

Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…

1 rok ago

Kopia doskonała – Małgorzata Rogala

Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…

2 lata ago

Śmierć i inne szczegóły, czyli piękna wydmuszka

Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…

2 lata ago

Empire of Death

Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…

2 lata ago