Categories: Bez kategorii

Spotkania rodzinne

W zeszłym roku w kwietniu, tuż przed moją maturą, w rodzinie ze strony mojej mamy zorganizowano zjazd rodzinny. Wiadomo, kiedy jest jakieś wesele, rocznica, czy okrągłe urodziny, można liczyć z reguły na właśnie takie rodzinne spotkanie, gdy można porozmawiać z kuzynami, ciotkami, osobami, które ciężko czasem zakwalifikować do jakiejś kategorii. Z tym, że wtedy raczej zaprasza się bliższych krewnych. Pod pretekstem zjazdu rodzinnego można zaprosić również dalszych członków.

Moja rodzina ze strony mamy w tym momencie rozrzucona jest na Polskę, Niemcy i Czechy. W sumie, biorąc pod uwagę wszystkie pokolenia aż do moich pradziadków, liczy około 160 osób. Wiem to, bo robiliśmy wtedy takie ogromne drzewo genealogiczne, w którym każdego uwzględniliśmy. A biorąc pod uwagę, że niektórzy już zmarli, na spotkanie przybyło około 60 % żyjących. To całkiem dobry wynik, biorąc pod uwagę, że nie każdy dostał urlop i dał rady przyjechać z jakiegoś dalekiego zakątka w Niemczech. Zabawa była przednia, bo moja rodzina potrafi się świetnie razem bawić. Poznałam kuzynów, o których istnieniu nie miałam pojęcia, ciocię i wujka, których nie widziałam już kilkanaście lat i wiele innych ciekawych osób.

W zeszłą sobotę byłam znów na spotkaniu rodzinnym, tym razem jednak ze strony taty. Tutaj również poznałam dalsze kuzynostwo. Dość zabawnym wydał mi się fakt, że wszyscy, i mam tu na myśli rzeczywiście wszystkich kuzynów i wszystkie kuzynki oraz mojego brata, są blondynami, a ja jako jedyna jestem brunetką. No cóż, widocznie bardzo wdałam się w mamę. Tutaj również świetnie się bawiłam. Co ciekawe tę część rodziny znam jeszcze słabiej, niż tę od mojej mamy. Ale nie ma co się dziwić, w końcu obie gałęzie mojego drzewa genealogicznego są bardzo rozrośnięte.

 

 

A co Wy myślicie o takich spotkaniach rodzinnych? Ja uważam, że jest to świetny pomysł dla dużych rodzin.

 

Pozdrawiam,

zielonamalpa

Zielona Małpa

View Comments

  • Uważam, że jest to świetne, ponieważ wtedy rodzina może w całości się spotkać. Raz na jakiś czas też w mojej rodzinie były organizowane takie zjazdy, które były nieziemskie : )
    Tak więc jak najbardziej się z Tobą zgadzam i zapraszam do mnie :)

  • Ogromnie zazdroszczę, że Ci się udało być na takim zlocie, bo masz szczęście, że Twoja rodzina jest tak w miarę dobrze zorganizowana, sama frekwencja jest zadziwiająco dobra! A ja myślałam, że mam dużą rodzinę, jednak przy Twojej moja się chowa, haha. :) I moja niestety ogranicza się do wesel, a póki co od lat nie kroi się żadne, ewentualnie moje, ale potencjalnego kandydata na absztyfikanta brak :D A ja z kolei wdałam się w tatę, po mamie mam tylko długie włosy. Dzięki za kibicowanie mi.

    • Kibicuję każdemu, kto ma w sobie dość samozaparcia, żeby zacząć coś robić i nie skończyć przy pierwszym niepowodzeniu:)

  • Ja jakoś nigdy za nimi nie przepadałam. Być może dlatego, że moja rodzina jest skłócona a większości z nich nawet nie znam. Poza tym to dla mnie strasznie nudne nawet nie lubię siedzieć cały dzień ze starszymi ludźmi i słuchać co mówią. Ale to tylko moje zdanie :D Pozdrawiam i zapraszam do mnie http://sacrifice.blog.pl/

    • No cóż, niestety nie każda rodzina jest tak zgrana jak moja. Takie zjazdy da się jednak nadrobić klasowymi spotkaniami po latach.

  • Witaj :-)
    Spotkanie rodzinne są świetne, jeśli chcesz sobie z kimś pogadać. U mnie takie odbywają się na koniec sierpnia, początek września, kiedy jest taki festyn. Nie trzeba wynajmować sali, prosty dojazd i jest kupa ludzi z mojej rodziny. U mnie śmieszny jest fakt, że rodzina od strony mojej mamy (prócz mojej mamy ;p) ma brązowe oczy, a od mojego taty jasno błękitne. Ja odziedziczyłam błękit i chwała za te całe geny, ale moja mama do dzisiaj mi wypomina, że ona, jako jedyna z rodziny miała niebieskie oczy i nikt nie wiedział czemu :). Pozdrawiam, 3maj się, zapraszam do siebie -> Beatrycze.

    • W mojej miejscowości z okazji okrągłej rocznicy budowy Kościoła zorganizowano zjazd mieszkańców. Wszystko to było połączone z mszą w kościele, festynem i zabawą. Też fajna sprawa. Przyjechało dużo ludzi zza granicy.

  • Zazdroszczę Ci bardzo, bowiem próbowaliśmy z żoną i jej kuzynem zrobić zjazd najpierw najmłodszego pokolenia, aby przygotować taki duży zjazd. Niestety nie udało się i z racji, że póki co era wesel się skończyła w rodzinie, prędzej spotykać się będziemy na stypach, a to już inny mniej sympatyczny sposób na rodzinne spotkania. Pamiętam, jak pracowałem jeszcze w prasie byłem na zjeździe rodzinnym, gdzie wzięło udział blisko 200 osób.

  • Oj, oj, nie ma nowego postu! Proszę brać przykład ze mnie, zapraszam na post o moich przygodach z zagranicznymi czatami ;)

  • Spotkania rodzinne to świetna sprawa. Patrzę na drzewo genealogiczne mojej rodziny i mam nadzieję, że kiedyś spotkają się w jednym miejscu wszyscy jej żyjący członkowie. W gałęzi mojej babci po kądzieli mam130 osób, od dziadka 144 ;)

  • Your article helped me a lot, is there any more related content? Thanks!

  • Thanks for sharing. I read many of your blog posts, cool, your blog is very good.

  • Thank you for your sharing. I am worried that I lack creative ideas. It is your article that makes me full of hope. Thank you. But, I have a question, can you help me?

Share
Published by
Zielona Małpa

Recent Posts

Krew elfów – Andrzej Sapkowski

Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…

1 rok ago

Bad Influence: The Perils of Kidfluencing

Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…

2 lata ago

Zrzutka Haywardów – Janice Hallet

Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…

2 lata ago

Kopia doskonała – Małgorzata Rogala

Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…

2 lata ago

Śmierć i inne szczegóły, czyli piękna wydmuszka

Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…

2 lata ago

Empire of Death

Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…

2 lata ago