Są takie dni, które nas zaskakują. Dziś nie wyszły żadne z moich planów, a mimo to na sam koniec dnia jestem szczęśliwsza, niż gdyby wszystko wypaliło. To co się nie udało będę mogła przełożyć. Jest to mój kolejny lekko zwariowany pomysł. Tym razem będę potrzebowała wsparcia mojej koleżanki i jej chłopaka, więc dodatkowo trzeba wstrzelić się w ich plany.
Przez ostatnie trzy tygodnie nie pamiętałam, jaka szczęśliwa jestem w rzeczywistości. Są dni, czasem tygodnie, kiedy się o tym zapomina. I tak naprawdę jest to dobre, bo potem zawsze przychodzi taka ulga, że wszystko jest w najlepszym porządku.
Wprawdzie padam z nóg i pogoda jest nieciekawa, ale mam nadzieję, że mimo to uda mi się dobrze wykorzystać pierwszy od dłuższego czasu wolny od nauki weekend.
Pozdrawiam,
zielonamalpa
Zrezygnowałam niedawno z abonamentu w Legimi i szukałam czegoś, co go zastąpi. A ponieważ aktualnie…
Każdy z nas ma pewne tematy, które przyciągają go jak magnes. Takie, które siedzą nam…
Żałowaliście kiedyś jakiejś współpracy recenzenckiej? Ja trochę żałuję właśnie w tym momencie. Zrzutka Haywardów Janice…
Kopia doskonała Małgorzaty Rogali to thriller, którego fabuła w znacznej części dzieje się we Francji.…
Serial Śmierć i inne szczegóły (ang. Death and other details) z zapowiedzi wydawał się serialem…
Pamiętacie, jak tydzień temu zachwycałam się poprzednim odcinkiem Doctor Who? I jak miałam nadzieję, że…