Lot nad kukułczym gniazdem, czyli szaleństwo tkwi w każdym z nas

Lot nad kukułczym gniazdem, czyli szaleństwo tkwi w każdym z nas

Kiedy jakiś czas temu uznałam, że moje zaległości filmowe są nie do wybaczenia osobie, która o kulturze pisze, postanowiłam poświęcić trochę czasu na obejrzenie kilku(dziesięciu) filmów uznawanych za klasyki. Żeby jednak nie strzelać sobie w kolano, wymyśliłam, że będę oglądać jeden lub dwa miesięcznie –  tym razem padło na Lot nad kukułczym gniazdem. W końcu trochę na bieżąco też muszę być.

Lot nad kukułczym gniazdem

Wybór klasyków jest jednak ogromny. Nawet, kiedy ograniczam się wyłącznie do jednego gatunku. Dlatego pozwoliłam czytelnikom zadecydować, którą z trzech wyselekcjonowanych pozycji (na zasadzie pierwszej lepszej listy z internetu) powinnam obejrzeć najpierw. Do wyboru były: Skazani na Shawshank, Lot nad kukułczym gniazdem i Podziemny krąg. Wygrał Lot nad kukułczym gniazdem.

McMurphy (Jack Nicholson) udaje psychicznie chorego, aby osadzono go w zakładzie psychiatrycznym, zamiast w więzieniu. Wydaje mu się to lepszą opcją. Szybko przyzwyczaja się do swojej roli oraz do otoczenia składającego się z szaleńców. Poddaje się otoczeniu i staje się niemal niewyróżniającym się członkiem wśród innych pacjentów. W końcu każdy jest szalony w inny sposób. Wkrótce okazuje się jednak, że funkcjonowanie w zakładzie psychiatrycznym niesie ze sobą pewne ciężary do udźwignięcia.

W kadrze zajmującej się pacjentami znajduje się siostra Ratched. Kobieta okrutna, nieprzystępna i trzymająca się bez wyjątku przyjętych zasad. Wśród pacjentów wywołuje swego rodzaju postrach. Jest autorytetem, ale nie ze względu na szacunek, tylko ze względu na strach. Twardą ręką rządzi zakładem i nie pozwala nikomu się sprzeciwić.

Przebywanie wśród psychicznie chorych powoduje, że McMurphy sam zaczyna powoli tracić zmysły. Szczególnie, kiedy zostaje poddany okrutnym metodom leczenia, które, jak się okazuje, raz pomagają, a innym razem prowadzą do całkowitego zniszczenia człowieka. Jednocześnie okazuje się, że w każdym z pacjentów tkwi jakaś historia i choć odrobina normalności.

Lot nad kukułczym gniazdem to opowieść o poddawaniu się otoczeniu, buncie, identyfikowaniu się z pewną grupą oraz o wyzwoleniu. W połączeniu z niezwykła grą aktorską Jacka Nicholsona i Louise Fletcher w roli siostry Ratched, otrzymałam film, który na długo zostanie w mojej pamięci. Zdecydowanie rozumiem już, dlaczego Lot nad kukułczym gniazdem zaliczany jest do klasyki. A ponieważ film powstał na podstawie książki, to wiem już, jaki tytuł dopisuję do mojej listy „do przeczytania”.

 

O innych filmach, które oglądałam przeczytasz w kategorii FILMY.

FacebooktwitterpinterestlinkedinmailFacebooktwitterpinterestlinkedinmail
  • naczytane.blogspot.com

    Wstyd mi, wstyd, ale nigdy jeszcze tego filmu nie oglądałam 🙂 obiecuję, że nadrobię 🙂

  • Trzymam za słowo 🙂
    A może polecisz jakiś film, który powinnam obejrzeć? Duża szansa, że nie oglądałam 😛

Comments are closed.

Platformy

zBLOGowani.pl

Archiwa